Opolanie robią zapasy w sklepach ze strachu przed koronawirusem

Mirela Mazurkiewicz
Grzegorz Dembinski
Ze sklepowych półek znikają makarony, ryż, konserwy, czyli produkty, które mają długi termin przydatności. W aptekach coraz trudniej kupić środki dezynfekujące. Maseczki ochronne osiągają zawrotne ceny.

- Chciałam przed weekendem zrobić zakupu w jednym z marketów. W miejscu, gdzie zwykle są makarony i ryż półki świeciły pustkami - relacjonuje pani Anna. - Wybrałam się do innej sieci, ale sytuacja była podobna. Zostały pojedyncze paczki makaronów.

Opolanka nie od razu skojarzyła, że to strach przed koronawirusem jest przyczyną opustoszenia półek.

Dopiero kasjerka uświadomiła mi, że ludzie właśnie dlatego robią zapasy jak przed wojną i wzajemnie się napędzają w tym strachu - mówi czytelniczka.

Pan Ryszard chciał kupić popularny środek do dezynfekcji, którego zabrakło mu w domowej apteczce.

- Obszedłem kilka aptek, ale nigdzie go nie było. Od farmaceutów słyszałem, że brakuje nie tylko tego konkretnego specyfiku, ale i innych, służących do dezynfekcji. Ostatecznie kupiłem spirytus, bo przecież on też ma właściwości odkażąjące - mówi.

Obawa przed śmiercionośnym wirusem z Chin spowodowała, że w aptekach brakuje też maseczek ochronnych. Te, które można dostać w internecie osiągają astronomiczne kwoty. Za sztukę trzeba zapłacić na przykład 70 złotych, choć wcześniej kosztowały one kilka złotych. Podobnie jest z kieszonkowym płynem do dezynfekcji rąk wycenionym na... 100 złotych.

Robienie zapasów w obawie przed koronawirusem nie dziwi psychologa społecznego. - Człowiek, który przewiduje zagrożenia wygrywa konkurencję ewolucyjną z optymistą, bo ten często jest nieprzyjemnie zaskakiwany przez rzeczywistość - mówi prof. Tomasz Grzyb. - Ludzie robią zapasy, więc mamy do czynienia z samospełniającym się proroctwem, bo wzmożone zainteresowanie sprawia, że produktów faktycznie zaczyna brakować. Łatwo w ten sposób wywołać panikę.

Specjalista z zakresu bezpieczeństwa uważa, że warto być zapobiegliwym, ale dobrze przy tym zachować zdrowy rozsądek.

- Co z tego, że sporo zainwestujemy w maseczkę ochronną, jeśli nie będziemy jej zmieniać regularnie, a to niestety podstawa, jeśli ona ma spełniać swoją funkcję - mówi doktor Bartosz Maziarz, specjalista ds. bezpieczeństwa. - Zagrożenia oczywiście nie należy lekceważyć, dlatego warto wziąć sobie do serca zalecenia dotyczące chociażby dezynfekcji rąk. Osobiście uważam też, że dobrze mieć w domu zapas żywności na dłużej niż jeden czy dwa dni dnie, ale nie należy wpadać w drugą skrajność - dodaje.

Naukowiec z Uniwersytetu Opolskiego zwraca jednak uwagę, że wiele osób uległo nakręcanej wzajemnie spirali strachu.

- Śmiertelność związana z koronawirusem jest porównywalna z tą, spowodowaną powikłaniami po zwykłej grypie. Różnica polega jednak na tym, że w tym drugim przypadku nikt nie epatuje nas statystykami, więc i obawa jest mniejsza - mówi doktor Maziarz. - Gdybyśmy w ten sam sposób czytali statystyki związane ze śmiertelnością na polskich drogach, to nie powinniśmy wsiadać do samochodów, bo ryzyko jest zdecydowanie wyższe.

COVID-19 – obalamy 10 mitów na temat koronawirusa SARS-CoV-2

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bui
4 marca, 21:21, behemot:

Jak Witia Zembaczyński, KOstuś i Wilczyński..ale zestaw Wilk Zeębami Kość obgryzł, nakazali stojąc z obrazkami w rękach w Niemieckiej Trybunie Ogłoszeniowej zakup ryżu, to co się dziwić, że lemingi poleciały i kupiły.Wapniaki, które przeżyły wojnę i komunizm ze stanem W,Jaruzela, (np. taki tatuś WItii) nauczone są, że w domu trzeba mieć zapas żarcia, wody, wódki świeczek, pieniędzy i złota.Bo w sytuacji kryzysowej czy wirusowej to waluta.No ale lemingi są głupie bo dla nich karta, smartfon, smartwatch starczy. Najgłupszy radny w opolskiej radzie radny, niejaki Pytlik zasłynął na całą Polskę wypowiedzią taką oto, że markety powinny być czynne 7 dni w tygodniu bo jak mu w niedzięlę bezpieczniki się przepaliły to nie mógł oglądać TV, przygotować posiłków, ogrzać i oświetlić chałupy ani się umyć bo wszystko ma na prąd.Taki gość, który nie potrafi zadbać o własny dom to jak można mu powierzyć zarządzanie miastem? I co i go wybrali do rady.Więc zapasy porządny gospodarz, pan domu powinien mieć.

3tygodnie za pozno pis lekcewarzyl koronowirusa już mamy 17 przypadkow

G
Gość

szkoda czasu na NTO, już wiele razy pokazali niedojrzałość i tendencyjność a jeżeli miała to być prowokacja - wyszedł chichot

b
behemot

Jak Witia Zembaczyński, KOstuś i Wilczyński..ale zestaw Wilk Zeębami Kość obgryzł, nakazali stojąc z obrazkami w rękach w Niemieckiej Trybunie Ogłoszeniowej zakup ryżu, to co się dziwić, że lemingi poleciały i kupiły.Wapniaki, które przeżyły wojnę i komunizm ze stanem W,Jaruzela, (np. taki tatuś WItii) nauczone są, że w domu trzeba mieć zapas żarcia, wody, wódki świeczek, pieniędzy i złota.Bo w sytuacji kryzysowej czy wirusowej to waluta.No ale lemingi są głupie bo dla nich karta, smartfon, smartwatch starczy. Najgłupszy radny w opolskiej radzie radny, niejaki Pytlik zasłynął na całą Polskę wypowiedzią taką oto, że markety powinny być czynne 7 dni w tygodniu bo jak mu w niedzięlę bezpieczniki się przepaliły to nie mógł oglądać TV, przygotować posiłków, ogrzać i oświetlić chałupy ani się umyć bo wszystko ma na prąd.Taki gość, który nie potrafi zadbać o własny dom to jak można mu powierzyć zarządzanie miastem? I co i go wybrali do rady.Więc zapasy porządny gospodarz, pan domu powinien mieć.

O
On

Jedynie co brakuje to kasy tempy redaktorze za 5 groszy

W
Wirus

Niczego nie brakuje co ty piszesz za pierdoły

K
Korona

Może ludzie robią zapasy , kto im zabroni, ale niczego nie brakuje, może jedynie środków antybakteryjnych, ale niczego więcej:-)

G
Gość

Mazurkiewicz walnij ty się w swój pusty łeb z grzywa Alfa

G
Gnido

Właśnie byłem w Lidlu, towaru na max , makaronu max, wody max,mleko, jajka, mąka, chemii również , ludzi mało... Szkoda że sobie nie kupiłem na zapas więcej Trybuny Opolskiej za czasów jak w niej pracowali jeszcze dziennikarze a nie łowcy wyimaginowanej sensacji.

B
Berni
3 marca, 9:52, Berni:

Mirelka kup sobie podpaski na zapas tylko pamiętaj że przekwitasz.

3 marca, 13:03, Gość:

Jakiś Ty pusty.

Pusty to ty masz dzban

M
Maniek
3 marca, 11:46, ZdrowoRozsądkowy:

Czy ten bzdurny artykuł poszedł też do drukowanej NTO ? w internecie ludzie coraz lepiej się bronią przed takimi bredniami, ale jeśli poszło w papierowym wydaniu to starsza część społeczności może za bardzo uwierzyć w te brednie, takie sianie zamętu powinno być karalne i to dotkliwie, nic takiego niema miejsca co zostało tu opisane, puste półki sa chyba tylko w tesco bo się ten sklep zamyka i wyłączają z użycia kolejne regały.

Święta prawda

G
Gość
3 marca, 9:52, Berni:

Mirelka kup sobie podpaski na zapas tylko pamiętaj że przekwitasz.

Jakiś Ty pusty.

G
Gość

Chyba ze strachu przed kolejnymi takimi artykułami.

M
Maniek

Kto te banialuki pisze. Napiszcie jeszcze ze brak makaronu w hurtowniach tragedia narodowa będziemy musieli jeść chiński ryż, strach przed wirusem o mamo ? Koronawirusy znane nauce od lat 60 XX wieku są takie straszne. Są tak samo straszne jak świńska grypa, ptasia grypa, czy BSE. Opanuj się narodzie nie oglądaj głupich programów informacyjnych bo zwariujecie

D
Ddd

No cóż, przeterminowany towar musi zejść z półek, bo wiosna się zbliża i idzie nowy świeży towar i gdzieś go trzeba położyć, więc panika jest tu jak najbardziej na miejscu ?

n
narew
3 marca, 8:31, Gość:

W kluczborskich sklepach został już tylko ocet.

3 marca, 10:12, Gość:

i musztarda

mamy lata osiemdziesiąte wtedy tez brakowlo wszystkiego dzięki pis

Dodaj ogłoszenie