Opolanie zbierają wodę dla szpitala zakaźnego. Potrzebny jest też prowiant

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Restauracji San Ekobar, oprócz wody, zawiozła też chorym ciasteczka na poprawę humoru.
Restauracji San Ekobar, oprócz wody, zawiozła też chorym ciasteczka na poprawę humoru. archiwum prywatne
"Posiłek dla lekarza". W zbiórkę zaangażowała się opolska restauracja, ale dołączają się do niej również osoby prywatne. Wszystko po to, aby pomóc pacjentom przetrwać ten trudny dla nich czas.

- O tym, że woda jest potrzebna dowiedziałam się przez przypadek - mówi Kaja Świątek, właścicielka restauracji San Ekobar w Opolu. - Bierzemy udział w akcji "Posiłek dla lekarza", żeby pomóc tym, którzy na pierwszej linii frontu opiekują się chorymi. Gdy zadzwoniłam do szpitala, okazało się, że bardziej niż posiłki potrzebna jest woda dla pacjentów i dla osób, które czekają na przyjęcie. Mile widziany jest też suchy prowiant dla chorych.

San Ekobar z marszu podarował 25 litrów wody (drugie tyle przekazano w ramach akcji "Posiłek dla lekarza"). Były też ciasteczka dla chorych. - Chodzi o to, żeby poprawić tym ludziom humor w tej stresującej sytuacji. Apelujemy do naszych przyjaciół i klientów, aby też włączyli się w akcję - mówi Kaja Świątek.

Odkąd rząd, by walczyć z koronawirusem, zamknął lokale w całym kraju, restauratorzy nie mają łatwo. - Dziennie wpada kilka, maksymalnie kilkanaście zamówień, ale nie ma co załamywać rąk. Staramy się wykorzystać ten czas, by pomóc tym, którzy mają jeszcze gorzej - mówi właścicielka opolskiej restauracji.

Gdy restauratorzy zaapelowali o wodę dla szpitala, odzew był błyskawiczny, a informacja poczta pantoflową rozeszła się po mieście. - Oddział zakaźny jest po sąsiedzku do nas, dlatego zachęcam lekarzy i znajomych, aby włączyli się do akcji - mówi Aleksandra Sobczyk-Smereczyńska, lekarka z Opolskiego Centrum Onkologii. - To mały gest, ale dla chorych bardzo ważny.

Pomóc może każdy - zarówno firmy jak i osoby prywatne. Woda trafi do pacjentów Oddziału Chorób Zakaźnych Szpitala Wojewódzkiego w Opolu.

- Chorobom zakaźnym często towarzyszy podwyższona ciepłota ciała, a to z kolei sprzyja odwadnianiu organizmu. Dlatego pacjent musi regularnie pić wodę, najlepiej niegazowaną - mówi Katarzyna Schmidt-Smolińska, pielęgniarka odcinkowa z oddziału zakaźnego. - Sytuacja epidemiczna w kraju spowodowała, że odwiedziny w szpitalu są niemożliwe. Bliscy nie mogą odwiedzać chorych, dlatego ta pomoc dla pacjentów jest teraz tak ważna i potrzebna.

Najlepiej, gdyby podarowana chorym woda była w małych, półlitrowych butelkach. - Nie mogą to być butelki wymienne, ponieważ opakowanie, które miało kontakt z pacjentem, nie może wrócić na zewnątrz - wyjaśnia pielęgniarka. - Małe butelki są nie tylko poręczniejsze, ale też sprawiają, że wodę można w krótkim czasie wypić, a butelka nie będzie używana przez wiele godziny.

Osoby, które chcą dostarczyć wodę, mogą ją zostawić na ławeczce przed wejściem na oddział, informując o tym personel. Więcej informacji uzyskacie też pod numerem: 77 44 33 051. Oddział zakaźny Szpitala Wojewódzkiego mieści się w Opolu przy ul. Kośnego 53.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska