Opole 2009. Zakopower i Leszcze nie zagrają w koncercie Premiery, choć wygrali je przed rokiem

Katarzyna Kownacka
- A muszą być w tym roku? - pyta zdziwiony Roman Rogowiecki, dyrektor 46. Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. - Będzie za to aż siedemnastu uczestników konkursu.

Zakopower za utwór "Bóg wie gdzie" dostał w ubiegłym roku nagrodę jury i nagrodę główną - Superpremierę, a zespół Leszcze za "Tak się bawi Nasza Klasa" - nagrodę publiczności.

Dobrym opolskim zwyczajem było to, że laureaci Premier sprzed roku występują gościnnie w roku następnym.

- Nie znam tego zwyczaju i nikt się do mnie nie zgłosił - ucina Rogowiecki. - Poza tym, kiedy ostatnio rozmawialiśmy z Zakopowerem, to mieli już zajęty termin.
- 19 stycznia wysłałem do Piotra Klatta, ubiegłorocznego dyrektora, który w tym roku też współorganizuje festiwal, nasz pomysł na występ w Premierach - mówi Rafał Podlewski, menedżer Zakopowera. - Chcieliśmy dać minirecital, zaprosić gości. Zadzwoniłem jakiś czas potem i usłyszałem, że teraz TVP zajmuje się Eurowizją.
Kiedy rozmawialiśmy ostatnio, rzeczywiście mieliśmy zarezerwowany termin. Ale dałoby się to pogodzić, bo koncert gramy niedaleko. Dojechalibyśmy samochodem, to w końcu Opole. Ale rozmowy spełzły na niczym.

Zawiedziony jest też menedżer Leszczy (wokalistą grupy jest Maciej Miecznikowski). - Nasza piosenka zdobyła 23 procent głosów publiczności - mówi Bartosz Staniszewski. - Jest nam po prostu smutno, że nas nie zaproszono.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fan
Jestem naprawde zaskoczony postawa Romana Rogowieckiego, podziwialem tego czlowieka jako dziennikarza, przeprowadzal wywiad z metalica, myslalem ze cos soba reprezentuje, a tu widze ze prawie w kazdej pochodzacej od niego wypowiedzi przebija wrecz niebotyczne buractwo i tzw. "co mi zrobisz"- myslalem ze jako prezes opolskiego festiwalu zrobi cos wlasnie co przywroci mu dobre imie, a ten wprowadzil polplaybacki, debiuty musza wystapic z coverami itd. wstyd panie wielki prezesie, szkoda ze z tych swiatowych trendow wprowadza pan te najgorsze i zabijajace wszelka nadzieje na sztuke w opolu. wypowiada sie pan jakby byl fachowcem od show, zapominajac ze to artysci maja cos do powiedzenia, a pan jak sie okazuje potrafi tylko okaleczac to co wielu budowalo latami. mam nadzieje ze zostanie pan z tego rozliczony, bo to ze ten festiwal bedzie wyjatkowa klapa to pewne. Pan juz pewnie czuje ze stolek sie wysuwa spod burackiego tylka i stad jeszcze te chaotyczne decycje, co jedna to gorsza. Idz pan w pi...!
D
Doliwa
Fakt festiwal podupada.Może warto zmienić organizatora, odświeżyć koncepcję.Nie można stać w miejscu.
Twórca opolskiego festiwalu Karol Musioł byłby załamany tym co się dzieje.
Uważam że warto żeby opolscy radni się zastanowili nad tym co dalej.
o
oksa
Festiwal tak! Ale czy jest on jeszcze opolski?
K
Kaska
Ten festiwal z roku na rok jest coraz gorszy:/ Może lepiej byłoby w ogóle go nie organizować ...
Dodaj ogłoszenie