Opole. 85-latka odzyskała skradzione 30 tys. zł. Nie wierzyła, że się to uda

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Mężczyzna podający się za pracownika wodociągów zaczepił starszą kobietę wychodzącą z klatki schodowej. Poinformował ją o awarii rur w bloku i potrzebie przerwania dostawy wody. Policja ostrzega przed oszustwem na "hydraulika" opolska policja
Wszystkie oszczędności straciła 85-letnia mieszkanka Opola, która padła ofiarą oszustów podających się za hydraulików. Pieniądze udało się jednak odzyskać.

W połowie kwietnia policjanci z komendy miejskiej policji w Opolu zostali poinformowani o kradzieży blisko 30 tysięcy złotych. Do funkcjonariuszy zadzwoniła 85-letnia mieszkanka miasta, która została oszukana metodą ,,na hydraulika”.

Mężczyzna podający się za pracownika wodociągów zaczepił starszą kobietę wychodzącą z klatki schodowej. Poinformował ją o awarii rur w bloku i potrzebie przerwania dostawy wody.

- Seniorka została nakłoniona do powrotu do mieszkania i przygotowania zapasów wody. W tym czasie do mieszkania weszły dwie kobiety. Wykorzystując zamieszkanie w kuchni, splądrowały pokoje. Ich łupem padło w sumie 26 tysięcy złotych, 300 euro i 30 dolarów - wylicza Agnieszka Nierychła, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Opolu.

Natychmiast wezwała policję

Po opuszczeniu mieszkania przez mężczyznę, seniorka zadzwoniła do spółdzielni, aby potwierdzić, czy wysyłali hydraulika. Usłyszała, że takich zleceń nie było. Wtedy zorientowała się, że skradziono jej oszczędności życia.
Kobieta natychmiast zadzwoniła na policję, która jeszcze tego samego dnia zabezpieczyła m.in. monitoring, który pozwolił namierzyć sprawców.

- Nasi policjanci nawiązali kontakt z funkcjonariuszami z Częstochowy, którzy nie mieli wątpliwości, że mają do czynienia z dobrze im znaną grupą przestępczą. Policjanci podejrzewali, w którym kierunku jadą oszuści. Do ich zatrzymania doszło w powiecie częstochowskim - tłumaczy Nierychła.

W samochodzie, którym podróżowało troje Romów, policjanci zabezpieczyli całość gotówki pochodzącej z kradzieży, a wszystkie osoby trafiły do aresztu.

Oszustom grozi teraz więzienie

- Okradziona kobieta mocno przechorowała całe te zdarzenie, bo były to oszczędności jej życia. Nie wierzyła, że kiedykolwiek odzyska pieniądze. Kiedy mogliśmy w końcu przekazać jej pieniądze, nie kryła swojej radości - podkreśla rzeczniczka opolskiej komendy.

55-latek, który podszywał się pod hydraulika, był już karany za podobne przestępstwa i działał w warunkach recydywy, dlatego decyzją sądu trafił do aresztu na 3 miesiące. Natomiast wobec 70-latki i 50-latki, które pomogły mu w kradzieży, sąd zastosował dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Za przestępstwo kradzieży mężczyźnie grozi teraz do 7,5 roku więzienia. Kobiety muszą się liczyć z karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie