Opole będzie dopłacać do zabiegów in vitro. Nie obyło się bez dyskusji na sesji

Piotr Guzik
Piotr Guzik
In vitro w Opolu. Miasto będzie dofinansowywać zabiegi in vitro
In vitro w Opolu. Miasto będzie dofinansowywać zabiegi in vitro Fot. Krzysztof Szymczak
Opole będzie dofinansowywać zabiegi in vitro. Radni podjęli uchwałę w tej sprawie, choć nie obyło się to bez dyskusji. Za wyłączeniem PiS, radni klubów Koalicji Obywatelskiej i prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego nie byli w tej sprawie jednomyślne.

Założenia programu przewidują, że skorzystać z miejskiego wsparcia mogłyby pary, które przejdą pozytywnie wszystkie badania związane z przystąpieniem do zabiegu in vitro oraz będą w stanie udokumentować, że przez co najmniej 12 miesięcy nie udało jej się naturalnie zajść w ciążę. Wykluczone z niego mają być pary, w których kobieta ukończyła 42 lata.

Para starająca się o dziecko mogłaby liczyć na 5 tys. zł dofinansowania do zabiegu. Wedle szacunków urzędu miasta, w skali roku skorzystać mogłoby z niego około 80 par.

In vitro w Opolu. Dyskusja nad projektem

- In vitro powinno być dofinansowywane w budżetu centralnego, ponieważ niepłodność jest problemem cywilizacyjnym. Przyjęcie tego projektu może pomóc w walce z depopulacją. Dzięki temu powstają kolejne istnienia ludzkie - argumentował Przemysław Pytlik, radny niezrzeszony.

Waldemar Matuszek, radny klubu prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego, zaznaczał, że zna parę, która przez lata bezowocnie starała się o dziecko. - Nic nie pomagało. Dopiero dzięki in vitro doczekali się potomstwa. I to odmieniło ich życie - mówił.

- W moim otoczeniu też była bezpłodna para - odpowiadał Michał Nowak, lider klubu PiS. - Przez sześć lat starali się o dziecko. Bezowocnie. Słyszeli, że zostało im tylko in vitro. Poszukali jednak głębiej. Skorzystali z naprotechnologii, przeszli dokładne badania, które pokazały w czym leży problem. Leczyli się przez półtora roku. I dzięki temu mają trójkę wspaniałych chłopaków.

- My nie decydujemy o tym jak działa metoda in vitro. To jest program pomocowy, wsparcie dla mieszkańców. Jak ludzie nie będą chcieli korzystać, to nie będą tego robić, my tylko otwieramy im drogę, ułatwiamy dostęp poprzez wsparcie finansowe - ripostował Tomasz Kaliszan, radny KO.

In vitro w Opolu. Radni „za”, choć podzieleni

O przyjęcie projektu apelował prezydent Arkadiusz Wiśniewski. - Sprawa jest wielowymiarowa. Każdy może znaleźć argumenty "za" lub "przeciw". Szanujemy każdą opinię. Z pełnym przekonaniem zachęcam jednak do poparcia tej inicjatywy. To tylko stworzenie możliwości, dodatkowy wymiar szerokiej już polityki prorodzinnej miasta. To do samych rodziców należeć będzie decyzja, czy z tego skorzystać, ale to ważne dopełnienie tej polityki - mówił.

Dr Grzegorz Głąb, specjalista z zakresu położnictwa obecny na sesji w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym przypominał, że ponad trzy lata temu radni dyskutowali nad podobnym projektem.

- Wtedy ludzie z niedowierzaniem przyjęli brak wsparcia tego programu - podkreślał.

Ostatecznie projekt przyjęto. "Za" głosowało 17 radnych, w tym prawie wszyscy przedstawiciele klubów prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego oraz Koalicji Obywatelskiej, a także trójka radnych niezrzeszonych: Jolanta Kawecka, Przemysław Pytlik i Arkadiusz Szymański.

"Przeciw" była cała trójka radnych klubu PiS, a także dwoje radnych z klubu prezydenta: Małgorzata Wilkos i Tomasz Wróbel. Wstrzymał się Jacek Kasprzyk z klubu prezydenta Arkadiusza Wiśniewskiego. W głosowaniu nie uczestniczyły dwie radne KO: Elżbieta Kurek i Elżbieta Bień.

In vitro w Opolu. Kiedy start dofinansowania?

Projekt uchwały zakładał, że wejdzie ona w życie z dniem podjęcia. Nie oznacza to jednak, że od jutra można się ubiegać o miejskie dofinansowanie zabiegu in vitro. Najpierw ratusz musi wyłonić podmiot, który będzie takie zabiegi realizował. Wiele wskazuje na to, że program ruszy wczesną jesienią.

W budżecie Opola na ten cel w 2020 roku przewidziano 80 tys. zł. W 2021 pula na dofinansowanie zabiegów in vitro wynosić ma 360 tys. zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2 lipca, 15:07, Gość:

Naprotechnologia nie jest metodą medyczną tylko ideologiczną. W nauce nie można się powoływać na pojedyncze niebadalne przypadki. No ale facet wierzy bo jest wierzący

Skuteczność naprotechnologii jest tak samo udowodniona jak istnienie Boga.

Jeżeli się mylę to proszę o jakieś naukowe wytłumaczenie.

Tyle w temacie

G
Gość

Naprotechnologia nie jest metodą medyczną tylko ideologiczną. W nauce nie można się powoływać na pojedyncze niebadalne przypadki. No ale facet wierzy bo jest wierzący

G
Gość

Oczywiście boziowi PISowcy przeciw programowi który może dać upragnione dziecko nie jednej parze.

Masakra, ciemnogród i 200 lat za murzynami

Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie