Opole będzie rozbudowywać monitoring

Fot. Sławomir Mielnik
Aleksander Michalik i Marta Kras nie mają nic przeciwko kolejnym kamerom w centrum miasta. – Warto także pomyśleć o innych dzielnicach – proponują młodzi opolanie.
Aleksander Michalik i Marta Kras nie mają nic przeciwko kolejnym kamerom w centrum miasta. – Warto także pomyśleć o innych dzielnicach – proponują młodzi opolanie. Fot. Sławomir Mielnik
Jeszcze w tym roku w centrum pojawi się 5 nowych kamer. Strażnicy miejscy starają się także o kamerę przenośną, która pomoże im walczyć m.in. z dzikimi wysypiskami.

Obecnie 9 kamer obserwuje centrum w rejonie dworca kolejowego, Rynku, ulic Krakowskiej, Ozimskiej, Reymonta i Plebiscytowej, a 4 dodatkowe nadzorują osiedle Armii Krajowej. Budowa tego systemu trwała 8 lat.

Od dawna mówiło się jednak, że warto monitoring rozbudowywać o kolejne kamery. I tak się stanie. Już we wrześniu prezydent chce zaproponować radnym, aby przeznaczyć na ten cel 35 tysięcy złotych.

- Wiele zależy od ofert jakie otrzymamy, ale oceniamy, że wystarczy nam na 5 nowych kamer - przyznaje Rajmund Dorotnik, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego w urzędzie miasta.

Plan zakłada, że nowe kamery zastąpią te, które obecnie działają w centrum jeszcze w tym roku. Z kolei te obecnie używane zostaną zamontowane w nowych lokalizacjach.
- Dzięki temu monitoring obejmie jeszcze większą część centrum - mówi Dorotnik.

Na razie nie ma ostatecznej decyzji, co do lokalizacji nowych kamer. Nieoficjalnie wiemy, że kamery mogłyby się pojawić w okolicach ulicy Kośnego i Sienkiewicza.

- To na razie spekulacje - zastrzega Dorotnik. - Nowe lokalizacje musi zaakceptować komisja bezpieczeństwa i dopiero potem będzie można o nich mówić. Strażnicy miejscy - opiekujący się monitoringiem mają także nadzieję, że wystarczy również pieniędzy na kamerę przenośną.

- To byłaby świetna broń w walce z dzikimi wysypiskami - przekonuje Krzysztof Maślak, zastępca komendanta straży miejskiej. - Taką kamerą moglibyśmy obserwować wybrane miejsca, gdzie ludzie notorycznie wyrzucają śmieci.

Wiadomo również, że kamera mogłaby nadzorować tereny wokół sklepów z dopalaczami, które stały się plagą w Opolu.

- Myślimy o tym, ale nic nie mogę obiecać, bo nie wiem, czy na takie urządzenie też wystarczy pieniędzy - zastrzega Dorotnik.

Przypomnijmy, że monitoring, choć działa od wielu lat,to nadal zdarzają się sytuacje, że na nocnych nagraniach nie można nikogo rozpoznać.

- Lepszy obraz dałby nam światłowód, ale na razie go nie ma w Opolu - tłumaczy Maślak. - Mimo to efekty działania monitoringu są ogromne. Na terenach obserwowany przez kamery w okresie 5 lat o 70 procent spadła liczba wykroczeń, a o 60 proc. liczba przestępstw.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
m

Jaki jest efekt dotychczasowego monitoringu?Jedno skradzione krzesło.Tylko szwagier na tym zarobi.Szkoda pieniędzy.Ilu graficiarzy złapano-0.Ilu przestepców złapano -O.A wiec po co te kamerki

B
BOLO

Kamery ofszem, czemu nie. Jestem za. Ale jeśli na nocnym dyżurze będzie tylko dwuch strażników na rowerkach, to całe przedsięwzieńcie nie ma sensu.

k
kosz-alina

Marta grzechu warta ....

D
Dżery

Pytanie po co, jak za kasę którą już wydali nie potrafią dopilnować nawet tego, żeby nie bazgrali po murach.

b
bronek

Marta zdejmij nogi z ławki

Dodaj ogłoszenie