Opole. I po schetynówkach dla alei Solidarności i wiaduktu na Wschodniej?

Artur Janowski ajanowski@nto.pl - 77 44 32 601
Miasto nie jest w stanie za własne pieniądze wyremontować tej przeprawy. (fot. archiwum/sm)
Miasto nie jest w stanie za własne pieniądze wyremontować tej przeprawy. (fot. archiwum/sm)
Budowa alei Solidarności i wiaduktu na Wschodniej w Opolu nie jest pewna. Nie ma nas bowiem na liście gmin, którym przyznano rządowe dofinansowanie.

Wpiątek urząd wojewódzki opublikował listę samorządów, które dostaną pieniądze z Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, czyli tzw. schetynówek. Ratusz do tej pory dwukrotnie stawał do konkursu i za każdym dotację dostawał. Tym razem miasta na liście nie ma.

Zobacz: Powiat kluczborski. Schetynówka z Ligoty Dolnej do Jasienia jest już otwarta

- Inne wnioski zostały ocenione wyżej, lepiej wpisały się w warunki programu - przyznaje Marek Świetlik, przewodniczący komisji w urzędzie wojewódzkim. - Bierzemy pod uwagę m.in. poprawę bezpieczeństwa, a także połączenie remontowanej drogi z drogą wojewódzką. Szczególnie w ostatniej kategorii oba wnioski wypadły gorzej.

Decyzja komisji oznacza, że budowa alei Solidarności oraz wiaduktu, które są miastu pilnie potrzebne, stanęła pod znakiem zapytania. Tymczasem przeprawa to ruina z czasów PRL, a o jej wymianę od lat proszą mieszkańcy Kolonii Gosławickiej. Dziś bowiem ciężarówki nie mogące przejeżdżać ul. Wschodnią muszą jechać pomiędzy domami ul. Grudzickiej.

Nie mniej ważna jest budowa alei Solidarności. Droga łączącą aleję Witosa z ulicą Wiejską jest istotna dla sprawnego funkcjonowania układu komunikacyjnego na Malince.

Zobacz: Niemodlin. Urząd dostał z Unii 7,2 mln zł na renowację dróg w śródmieściu

Jak przekonuje dyrektor Świetlik, wciąż mamy szanse na dotacje, bo wnioski - warte 8 mln zł (połowa sumy ma pochodzić ze schetynówek) - są na pierwszym i drugim miejscu listy rezerwowej. Dzięki temu gdy inne samorządy poczynią oszczędności, to te pieniądze trafią do Opola.

- Dlatego jestem pewien, że inwestycje ruszą. Musimy tylko spokojnie poczekać na rozstrzygnięcie przetargów - mówi Piotr Rybczyński, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg.

Nie ma innego wyjścia niż czekanie. W budżecie miasta brakuje pieniędzy, aby budowy mogły ruszyć bez rządowego wsparcia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie