Opole. Kładka pod mostem nad Młynówką jest zamknięta od ponad trzech lat. Nic nie wskazuje na to, by to szybko miało się zmienić

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Kładka pod mostem nad Młynówką jest zamknięta od ponad trzech lat. Piesi i tak z niej korzystają.
Kładka pod mostem nad Młynówką jest zamknięta od ponad trzech lat. Piesi i tak z niej korzystają. Piotr Guzik
Kładkę pod mostem kolejowym nad Młynówką zamknięto ze względu na zły stan techniczny. Miasto przymierzało się wtedy do wykonana nowej konstrukcji. Ale od tego czasu więcej się w tym temacie nie wydarzyło. Tymczasem mieszkańcy i turyści skarżą się na brak modernizacji przejścia i pytają, kiedy ona wreszcie nastąpi.

Chodzi o kładkę przylegającą do przyczółka mostu kolejowego nad Młynówką po stronie Pasieki. Konstrukcja ta przez lata służyła do szybkiego poruszania się w kierunku ul. 11 Listopada oraz mostu nad Odrą prowadzącego na Wyspę Bolko.

Pogarszający się stan kładki spowodował, że wiosną 2018 roku po obu stronach stanęły bariery wraz z informacją o tym, że konstrukcja jest uszkodzona i nie można na nią wchodzić. Znaki kierują pieszych poruszających się zarówno od strony ul. Jana Dobrego, jak i 11 Listopada, do przejścia pod wiaduktem kolejowym prowadzącym nad ul. Powstańców Śląskich.

- Sytuacja ta miała potrwać kilka miesięcy, bo miasto zapowiadało modernizację konstrukcji. Od tych deklaracji minęły ponad trzy lata! - skarży się pan Dominik, mieszkaniec Pasieki.

- Kładka pozostaje zamknięta, choć piesi i tak z niej korzystają. Rozumiem, że na własne ryzyko, ale z drugiej strony ileż można czekać na poprawę sytuacji? Idąc tym tokiem rozumowania wszystko w mieście, co wymaga naprawy, można byłoby zamknąć i się tym nie przejmować. To fajnie, że w Opolu powstają nowe rzeczy, ale szkoda, że nie dba się o to, co jest i co służy wielu ludziom - argumentuje pan Dominik.

Mieszkaniec Pasieki zauważa, że kładka to udogodnienie nie tylko dla mieszkańców. - To również sprawniejsze dojście dla turystów do zoo czy na samą Wyspę Bolko. Zamiast tego ludzie przyjeżdżający do Opola i chcący się tam dostać natykają się na taką wątpliwą wizytówkę - stwierdza mieszkaniec Pasieki.

Przypomnijmy, że kilka lat temu Miejski Zarząd Dróg przymierzał się do budowy nowej kładki pod mostem kolejowym nad Młynówką. Projekt zakładał wykonanie jej na palach osadzonych na dnie Młynówki. Konstrukcja miała mieć ponad 70 metrów długości, a realizacja wiązać się m.in. z wycinką ponad 20 drzew.

Na drodze do realizacji stanęły nie tylko oferty droższe od założeń, ale i fakt, że wkrótce prace na linii kolejowej pomiędzy stacjami Opole Główne i Opole Zachodnie miała rozpocząć spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. Te prace rozpoczęto ostatecznie dopiero na przełomie 2020 i 2021 roku, a inwestycje obejmuje m.in. prace na moście nad Młynówką.

Adam Leszczyński, rzecznik MZD, pytany o kwestię remontu kładki nad Kanałem Ulgi, odpowiada, że miasto nic nie będzie z tą konstrukcją robić do czasu zakończenia działań prowadzonych na zlecenie kolei. To oznacza, że temat modernizacji kładki jest zamknięty do 2023 roku, kiedy zakończone mają być prace na torach pomiędzy stacjami Opole Groszowice i Opole Zachodnie.

Adam Leszczyński zapowiada, że gdy kolej zakończy swoją inwestycję, MZD będzie szukać rozwiązania sytuacji z kładką nad Młynówką.

- Na razie jest zakaz korzystania z niej, ponieważ jest w złym stanie technicznym - stwierdza.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale na neony, pomniczki i nagrody dla lizusow wiśni są?! Opole to jakaś porażka

J
Jolkipolkimanlubwoman

to prosze to tak zamknac zeby sie nie dalo przejsc lub zdemontowac zanim jakies dziecko utonie wracajac ze szkoly

H
Hrabia Gwidon

Pewnie z koszeniem trawy jest problem, bo trzeba by wyciąć kilka drzew. To tak po opolsku.

G
Gnido

Jak zwykle "p i e r d o l e t y" Leszczyńskiego i całego MZD ,zwykła spychologia ,brak myślenia i pomysłu na to co dalej z resztą nie pierwszy raz... . Tyle lat tamtędy chodziłem i zawsze wydawało mi się że tory kolejowe są przynajmniej pięć metrów nad tą kładką :)

PS: a jak tam wam idzie koszenie zielska zwanego trawą w "newralgicznych" miejscach jak np węzeł Niemodlińska czy wyjazdy na ścieżynkę zwaną obwodnicą północną guzik widać podczas włączania się z podporządkowanych ulic i dalej nic się nie dzieje dalej " zatrzymujecie wilgoć"... :)))

Dodaj ogłoszenie