- Nie myślałem o zwycięstwie. Nie zastanawiam się nad takimi rzeczami przed wyjazdem, tym bardziej, że od dwóch lat nie trenowałem – wspomina Romuald Figielus. – Odłożyłem wiosło, szkoliłem dzieci. Niemniej dwuletnia przerwa nie poskutkowała utratą formy. Z pływaniem w kanadyjce jest jak z jazdą na rowerze. Tego się nie zapomina – dodał.
Nasz nowy mistrz musiał być w takim razie pod wrażeniem swojej dyspozycji, w końcu niecodziennie zdobywa się tytuł mistrza świata, a także dwa tytuły wicemistrzowskie. Dodał, że pierwsze przygotowania do mistrzostw, które miały miejsce w Bydgoszczy, zostały poczynione dwa miesiące przed rozpoczęciem zawodów. Solidne treningi miały miejsce ledwo cztery tygodnie przed startem bardzo ważnej imprezy.
Prezes, trener, a zarazem zawodnik KKS Gwardii Opole zdobył złoty krążek w klasie C4 500 Age 55+. Wraz z kolegami: Mirosławem Olejnikiem, Leszkiem Wasilewskim i Wojciechem Wasilewskim zdominowali konkurentów, dopływając do pięćsetnego metra z ponad dziesięciosekundową przewagą. Ich czas to 2,06,20. Na drugim miejscu zaklasyfikowała się ekipa z Niemiec, natomiast brąz również należał do Polaków!
W rywalizacji indywidualnej naszemu reprezentantowi również poszło wyśmienicie, zdobywając dwa srebrne krążki. Pierwszy z nich wywalczył w klasie C1 200m Age 60-64, tracąc nieco ponad półtora sekundy za triumfatorem z Ukrainy - Mykhailem Shevchenko.
Co ciekawe, w wyścigu kanadyjek solo na dystansie 500 metrów Shevchenko, dobry znajomy Figielusa, również zakończył rywalizację na najwyższym stopniu podium. Tym razem Polakowi brakowało do niego ponad 5 sekund.
Tego sukcesu już nikt nie odbierze, a Romuald Figielus wpisał się na listę największych polskich kajakarzy, choć już wcześniej mógł poszczycić się sporą kolekcją krążków o różnym zabarwieniu.
- Posiadam sporo medali, nawet nie wszystkie są powieszone. Tak już kajakarze mają. Kiedyś pływałem dla medali, proporczyków, a teraz ścigamsię dla siebie, satysfakcji, i żeby spotkać się z ludźmi – podsumował swoje motywacje.
Polska wygrała w klasyfikacji mistrzostw świata, zdobywając aż 108 medali (40,33,35). Druga Ukraina dorobiła się 27, a Niemcy 26 krążków.
Aleksander Śliwka - Orlen
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?