Opolscy strażacy z OSP rezygnują z ekwiwalentu

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Mundurowi z OSP biorą udział w tych samych akcjach co zawodowa straż pożarna.<br>
Mundurowi z OSP biorą udział w tych samych akcjach co zawodowa straż pożarna. Fot. Radosław Dimitrow
Chodzi o ekwiwalent pieniężny za udział w akcjach ratowniczych i szkoleniach, jaki przysługuje strażakom OSP.

Kilka lat temu gminy zostały zobowiązane do uchwalenia przepisów, na podstawie, których miały wypłacać mundurowym pieniądze według ilości godzin spędzonych w służbie. Te środki miały rekompensować strażakom niższe zarobki np. z tytułu nieobecności w pracy w dniu akcji pożarniczej. Choć w Krapkowicach ekwiwalent pieniężny obowiązuje oficjalnie już od 7 lat, to w praktyce przepisy są martwe. To dlatego, że strażacy nie zgłaszają się po ekwiwalenty.

- W ubiegłym roku po pieniądze nie zgłosił się ani jeden strażak - potwierdza Bernard Friedla z urzędu w Krapkowicach.

Strażacy OSP przyznają, że nie chcą brać ekwiwalentów, bo są one wypłacane z puli pieniędzy, jaką przeznacza gmina na funkcjonowanie wszystkich jednostek OSP. To ok. 300 tys. złotych na rok. Z tych funduszy samorząd finansuje nie tylko bieżące utrzymanie remiz (np. rachunki za prąd, ogrzewanie itp.), ale także zakup sprzętu.

- Jeśli wszyscy zgłosimy się po pieniądze, to gmina będzie mogła wydać mniej na sprzęt, a wolimy, żeby nasze jednostki były dobrze wyposażone - mówi nam jeden ze strażaków, który prosi o anonimowość.

Co ciekawe, podobna sytuacja jest w Strzelcach Opolskich. Tu strażacy do dyspozycji mają ok. 800 tys. złotych na całą gminę i także nie zgłaszają się po ekwiwalenty. W tej sytuacji pieniądze także nie przepadają, a są przeznaczane na zakup m.in. mundurów, pomp, węży gaśniczych i samochodów.

Nieco inaczej do sprawy ekwiwalentów podchodzą natomiast strażacy z Gogolina. Tam mundurowi zgłaszają się do gminy po pieniądze, ale to co dostaną oddają jednostkom, które… kupują za te pieniądze sprzęt.

- Strażacy mają prawo przekazać ekwiwalent na rzecz swojej jednostki OSP - dodaje Małgorzata Malkusz z urzędu miejskiego w Gogolinie. - Po przekazaniu tych pieniędzy strażakom nie ingerujemy w to, w jaki sposób są wydatkowane.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kiss

Raczej artykuł powinien iść w kierunku, że powinien rząd dołożyć pieniędzy żeby starczyło na jedno i drugie.

S
Strażak

Niemal 100% pobierających ekwiwalent zostawia go w straży na bieżące wydatki i sprzęt. Znam przypadki, że jest to jedyny sposób aby wyciągnąć pieniądzy z gminy na zakup sprzętu, także ten artykuł nic nowego nie mówi, bo tak czy tak pieniądze zostają na sprzęt.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3