Opolski policjant skazany za pobicie. Musi odejść ze służby

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Sąd Rejonowy w Brzegu skazał go na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za pobicie i ciężkie uszkodzenie ciała. Wyrok utrzymał sąd w Opolu.

Chodzi o 37-letniego Krzysztofa S., policjanta pionu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu. Sąd Rejonowy w Brzegu skazał go na rok i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata za pobicie i ciężkie uszkodzenie ciała. Karę dla funkcjonariusza podtrzymał Sąd Okręgowy w Opolu.

Do zdarzenia doszło 13 listopada 2007 roku w Brzegu. Jak wynika z aktu oskarżenia Krzysztof S. pojechał do garażu przy ul. Starobrzeskiej po samochód żony. Kiedy wyprowadził auto z garażu i zaparkował w nim swoje, zobaczył, że o peugeota żony oparty jest jakiś mężczyzna.

Był to Kazimierz G. Kiedy oskarżony podszedł bliżej, ten wziął zamach i chciał kopnąć policjanta. Krzysztof S. zdążył się odsunąć. Jednak Kazimierz S., który był pod wpływem alkoholu (jak się okazało po badanych w szpitalu ponad 2 promile) nie odpuszczał i dalej zaczepiał policjanta. Ten - jak utrzymuje prokuratura - zdenerwował się i chciał mu dać nauczkę i uderzył go w głowę nieustalonym do tej pory narzędziem.

W tym momencie nadeszła żona ofiary, która to zobaczyła. Kiedy podbiegła leżącego męża, z nosa i ucha leciała mu krew. Mężczyzna był nieprzytomny.

Kobieta zaczęła krzyczeć do Krzysztofa S., że zabił jej męża. Policjant zadzwonił po pogotowie i na policję. Udrożnił też rannemu drogi oddechowe i pilnował, by nie zadławił się krwią. W szpitalu okazało się, że Kazimierz G. doznał złamania kości czaszki, stłuczenia mózgu.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Brzegu. Krzysztof S. od samego początku utrzymywał, że jest niewinny.

- Nikogo nie uderzyłem. Ten mężczyzna sam się na mnie zamachnął, a że był pijany stracił równowagę i upadł uderzając głową w beton - mówi Krzysztof S. - Zresztą kiedy przyszedł pod mój garaż, miał już zakrwawioną twarz.

To jednak nie przekonało prokuratury, która oskarżyła Krzysztofa S. o pobicie i ciężkie uszkodzenie ciała. W pierwszym procesie policjant został uniewinniony. Od tej decyzji odwołał się prokurator. Sąd Okręgowy w Opolu sprawę skierował do ponownego rozpatrzenia.

W drugim procesie, który zakończył się w kwietniu tego roku, Krzysztof S. został skazany. Sąd uznał, że są dowody na jego winę. To zeznania żony ofiary, która widziała całe zajście. W ocenie sądu sam pokrzywdzony przyczynił się do zaistniałej sytuacji, ale to nie usprawiedliwia Krzysztofa S., że tak go pobił. Mało tego. Sąd zauważył też, że oskarżony to policjant z długoletnim stażem, znając bardzo dobrze techniki obezwładniania przestępców, więc mógł sobie poradzić z Kazimierzem G.

Tym razem to policjant odwołał się od wyroku. Jego adwokat wskazał na to, że sąd pierwszej instancji oparł się tylko na zeznaniach żony ofiary. A kobieta zmieniała je podczas postępowania. Najpierw mówiła, że widziała jak Krzysztof S. uderzył go ręką, dopiero potem, jak dowiedziała się, że uderzenie musiało być za pomocą narzędzia, zmieniła zeznanie i powiedziała, że widziała w ręku oskarżonego jakiś przedmiot.

- Dziwi mnie to, że prokuratura uwierzyła na słowo żonie tego mężczyzny, a to co ja mówiłem uznała za kłamstwo - powiedział nto Krzysztof S. - Prokurator odrzucił też wszystkie moje wnioski dowodowe. Mało tego - nie sprawdził nawet, co ten mężczyzna robił wcześniej i z kim pił alkohol. Nie wziął nawet pod uwagę tego, że biegły stwierdził, że mógł zostać pobity prędzej i już z obrażeniem głowy przyszedł pod mój garaż, a kolejne rany odniósł upadając na ziemię, po tym jak chciał mnie uderzyć.

Skazany policjant przekonuje, że prokuratura oraz sąd nie dysponowali żadnymi dowodami na jego winę. Nie znaleziono też narzędzie, którym zadano cios. Zdaniem skazanego, źle przeprowadzona ostała też wizja lokalna.

- Kiedy doszło do zdarzenia było ciemno, natomiast wizja została przeprowadzona kiedy świeciły latarnie zamontowane w tym miejscu później - mówi Krzysztof S. - I gdzie tu zasada domniemania niewinności? Musiałbym być przecież niespełna rozumu, żeby pobić jakiegoś pijanego faceta i narażać się na utratę pracy.

A tak się właśnie stało. W związku z prawomocnym wyrokiem skazującym policjant musi odejść ze służby.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MM

No i jakaś sprawiedliwość jest. Usadzili milicyjnego kryminalistę. Jednego mniej.

G
Gość

Nie do wiary !!!

Bylo to naprawde w Polsce ???

Planowalem tam urlop - ale chyba zrezygnuje -

L
Lexusu
W dniu 22.01.2014 o 08:30, diwidix napisał:

Na własnej skórze się przekonałem jaka jest policja kupiłem sobie nowy telefon wszystko ładnie w pudełeczku staliśmy z kolegami pod sklepem i oczywiście policja nie mogła nas ominąć bo przecież nastolatki to teraz największe nie bezpieczeństwo . 2 policjantów wysiadło z radiowozu 1 został w środku i była jeszcze policjantka poprosili o dokumenty każdy kto miał dał ja byłem ostatni. Jak była już moja kolej to oczywiście mi się musiał trafić policjant cham jego słowa na samo przywitanie "Dawaj dokumenty" dałem wszystko i odrazu  przeszukanie wyciągnołem ten telefon w pudełku policjant nie umiał go otworzyć to je rozerwał wtedy powiedziałem że teraz to pan mnie wkurzył i sekundę po tym dostałem z otwartej ręki 5 razy w twarz nie stawiałem żadnego oporu a on rzucił mną o radiowóz otworzył drzwi oparł mi ręce o fotel rozsuną nogi ponownie przeszukał i chciał mnie wrzucić do radiowozu ale nie jak człowieka tylko jak worek ziemniaków ale się zaparłem rękoma o radiowóz i się tak trzymałem i jeszcze ten policjant miał z 195 cm wzrostu i był bardzo szeroki dla takiego to nie powinno nawet przez głowę przejść żeby pobić 13 latka . W końcu udało mu się mnie wrzucić do radiowozu wleciałem tam jak bym ważył z 5 kilo walnołem głową o drzwi a następnie wszedł policjant usiadł obok mnie odsunełem się od niego bo nie wiedziałem co mu strzeli do głowy oparłem się o drzwi a on do mnie "Mam cie nauczyć szacunku mała ku*** ?" wtedy już się wkurzyłem i powiedziałem to proszę bardzo i rozłożyłem się tam położyłem ręce za głowę obsunełem się lekko w dól tak położyłem nogę na nogę i wtedy policjant wyszedł z radiowozu doszło paru kolegów to ich też przeszukali itp. a po minie innych policjantów było widać że się go boją bo patrzyli na niego tak nie pewnie szczególnie ta policjantka było widać po ich wzroku że to jakiś psychol i dali mi do zrozumienia żebym lepiej tak nie robił bo oni nic nie ździałają posiedziałem tam około 30-50 minut jeszcze chamsko otworzył drzwi jak tylko się dało i siedziałem tam jak bym kogoś przed chwilą zabił. Nie mam zamiaru być traktowany jak jakiś kryminalista bo nim nie jestem nawet nie stawiałem oporu jak mnie bił a miałem ochotę mu oddać . I teraz mam pytanie do was gdzie mam to zgłosić nie musi być anonimowo bo po służbie już mogę się bronic a z tego co słyszałem to na komisarjacie jest o dużo gorzej że na przesłuchaniach przypinają kajdankami do kaloryfera i biją tymi pałkami albo kopią. Robią też tak że dają szklankę wody z środkiem na przeczyszczenie i nie dają pójść do toalety dopóki nie powie się tak jak im jest na rękę .

Zgłoś to w Prokuraturze Rejonowej w Opolu. Według mojej oceny sprawa jest oczywista tym bardziej,że masz świadków.Dobrze by było z twojej strony mieć obdukcję lekarską.Jeżeli było tak jak mówisz to powinny na skórze pozostać obtarcia,zaczerwienienia i możliwe w takim przypadku siniaki.Idż z ojcem lub matką bo jak wynika z twojego opisu masz 13 lat.I nie zwlekaj bo każdy dzień zwłoki zaciera dowody.

d
diwidix

Na własnej skórze się przekonałem jaka jest policja kupiłem sobie nowy telefon wszystko ładnie w pudełeczku staliśmy z kolegami pod sklepem i oczywiście policja nie mogła nas ominąć bo przecież nastolatki to teraz największe nie bezpieczeństwo . 2 policjantów wysiadło z radiowozu 1 został w środku i była jeszcze policjantka poprosili o dokumenty każdy kto miał dał ja byłem ostatni.

 

Jak była już moja kolej to oczywiście mi się musiał trafić policjant cham jego słowa na samo przywitanie "Dawaj dokumenty" dałem wszystko i odrazu  przeszukanie wyciągnołem ten telefon 

w pudełku policjant nie umiał go otworzyć to je rozerwał wtedy powiedziałem że teraz to pan mnie wkurzył i sekundę po tym dostałem z otwartej ręki 5 razy w twarz nie stawiałem żadnego oporu a on rzucił mną o radiowóz otworzył drzwi oparł mi ręce o fotel rozsuną nogi ponownie przeszukał i chciał mnie wrzucić do radiowozu ale nie jak człowieka tylko jak worek ziemniaków ale się zaparłem rękoma o radiowóz i się tak trzymałem i jeszcze ten policjant miał z 195 cm wzrostu i był bardzo szeroki dla takiego to nie powinno nawet przez głowę przejść żeby pobić 13 latka . W końcu udało mu się mnie wrzucić do radiowozu wleciałem tam jak bym ważył z 5 kilo walnołem głową o drzwi a następnie wszedł policjant usiadł obok mnie odsunełem się od niego bo nie wiedziałem co mu strzeli do głowy oparłem się o drzwi a on do mnie "Mam cie nauczyć szacunku mała kurwo ?" wtedy już się wkurzyłem i powiedziałem to proszę bardzo i rozłożyłem się tam położyłem ręce za głowę obsunełem się lekko w dól tak położyłem nogę na nogę i wtedy policjant wyszedł z radiowozu doszło paru kolegów to ich też przeszukali itp. a po minie innych policjantów było widać że się go boją bo patrzyli na niego tak nie pewnie szczególnie ta policjantka było widać po ich wzroku że to jakiś psychol i dali mi do zrozumienia żebym lepiej tak nie robił bo oni nic nie ździałają posiedziałem tam około 30-50 minut jeszcze chamsko otworzył drzwi jak tylko się dało i siedziałem tam jak bym kogoś przed chwilą zabił. Nie mam zamiaru być traktowany jak jakiś kryminalista bo nim nie jestem nawet nie stawiałem oporu jak mnie bił a miałem ochotę mu oddać . I teraz mam pytanie do was gdzie mam to zgłosić nie musi być anonimowo bo po służbie już mogę się bronic a z tego co słyszałem to na komisarjacie jest o dużo gorzej że na przesłuchaniach przypinają kajdankami do kaloryfera i biją tymi pałkami albo kopią. Robią też tak że dają szklankę wody z środkiem na przeczyszczenie i nie dają pójść do toalety dopóki nie powie się tak jak im jest na rękę .

p
piwkowy
Wszystkim oportunistom wobec racji funkcjonariusza, życzę codziennie wieczorem bliskiego spotkania z nawalonym moczymordą w ciemnym zaułku. Tylko proszę nie dzwońcie po Policję.

A co to ma wspólnego z bezprawnym pobiciem.Może od razu wszystkich pijaków do gazu.Pytam czy ten człowiek jest pozbawiony praw obywatelskich?Więc nie pisz głupot bo rozwinę temat.
n
no name

Wszystkim oportunistom wobec racji funkcjonariusza, życzę codziennie wieczorem bliskiego spotkania z nawalonym moczymordą w ciemnym zaułku. Tylko proszę nie dzwońcie po Policję.

m
maj
Przytoczenie wykształcenia miało na myśli odparcie sugestii.że sędzia to przypadkowy człowiek.Żenujące jest nazywanie poszkodowanego żulelm,a w K+Koźlu bandytą.Wobec tego ten policjant dziś w świetle prawa jest przestępcą.Wobec prawa wszyscy są równi bez względu na status społeczny.Słusznie przytoczyłeś przeszłość tego organu jako milicja i ZOMO.Co niektórym w policji nadal się wydaje,że są w tamtych czasach.Mówienie o obrażaniu policjantów na służbie nie ma uzasadnienia prawnego.Za obrażę funkcjonariusza jakim jest policjant na służbie można bardzo szybko i dotkliwie beknąć.To gwarantują zresztą słusznie przepisy.Policjant w cywilu nie jest od wymierzania kar czy dokonywania samosądów.Wystarczyło obezwładnić i zadzwonić po kolegów.Pijany wylądowałby u matysiaków a jeżeli pojazd zostałby uszkodzony zapłaciłby za naprawę.Byłoby koniec i po temacie.Skoro facet ma emeryturem to musiał na nią zapracować a życie sprawia figla.Wystarczy zobaczyć w jakich warunkach zmarła nasza sława W Willas.I co też tak byś ją nazwał?Kończąć Sąd Rejonowy w małym środowisku mógł łagodniej podejść do sprawy.Bywa i tych znaczących i prestiżowych zawodach,że koszula jest bliżej jest ciała.

w większości zgadzam się z tą opinią ,w tytule jest policjant ,ale zdarzenie miało miejsce poza służbą, ogólnie wyrok jest słuszny ,chociaż z punktu widzenia policjanta pewnie, to on czuje się on poszkodowany.
g
gość

Sędziowie ,policjanci owszem z nielicznymi wyjątkami to mało profesjonalni funkconariusze publiczni,policjant orzeka na drodze i nakazuje zapłacić mandat po odmowie zaczyna krzyczeć i straszyć sądem grockim.Aby dowieść niewinności należało przez dwa lata jezdzić do Kalisza i po ponad roku trafić na profesjonalą sędzinę która dopiero w śądzie okręgowym doprowadziła do uniewinnienia,W większości przypadków nawet adwokaci rozkładają ręce na bezmyśność policjantów i sędziów .Jeżeli jst żeczywiście tak niewinny to należy współczuć poszkodowanym a jest ich dwóch.Najłatwiej udupić pijaka na rowerze w innych zdażeniach niekiedy już są problemy.Funkjonarisz publiczny wogóle nie powinien wdawać się w żadne bójki ,i tak potraktował to śąd.

s
sprawiedliwy
Owszem poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń głowy zagrażających zdrowiu i życiu i to jest bezsporne, jednak sąd w pierwszej rozprawie policjanta uniewinnił co daje dużo do myślenia.Tak się składa że jestem z brzegu, mieszkam w sasiedztwie "poszkodowanego" i mam garaż w miejscu gdzie doszło do zdarzenia. To nie był starszy miły pan, tylko ŻUL DAJĄCY W BERET Z KUMPLAMI PRZY GARAŻACH CODZIENNIE że strach było do garażu wieczorem iść. Piszesz o podłości??? Podłe jest to że dla prokuratora prawdziwą gratką jest "udupić" policjanta. Jaką wiarygodność wykazał sąd nie dopuszczając dowodów obrony, a za jedyne wiarygodne zeznania uznał zeznania żony "poszkodowanego", która miała oczywisty interes w tym by kłamać(co więcej zmieniała zeznania w trakcie procesu na takie które dla sadu będą lepiej pasować do skazania).Tak się składa że interesowałem się tą sprawą, ze względu że dotyczy ona uciążliwych osób z mojego otoczenia. Dlaczego Prokuratura i Sądy nie są tak twarde i skuteczne w ściganiu PRAWDZIWYCH PRZESTĘPCÓW ??? Piszesz o płytkości myślenia bo nazwałem kogoś żulem, płytkie myślenie to zakładanie z góry że ktoś ze średnim wykształceniem jest mniej wart niż np.sędzia po studiach. Wykształcenie to nie wszystko, trzeba jeszcze mieć wyobraźnie i otwarty umysł. Na marginesie żeby wstąpic do policji trzeba mieć wykształcenie średnie, zawodowe to może za komuny, wtedy to właśnie milicja a w niej ZOMO było rasą panów którzy mogli z człowiekiem zrobić wszystko co im się podobało. Obudz się !!! Jest rok 2011, ZOMO nie istnieje, a zwykły policjant w tym kraju to obywatel piątej kategorii. Rząd i przełożeni mają takiego w d..., a obywaele plują mu w twarz i wyzywają od "psów", "pał" itp. Przytoczę Twoje słowa"im kolejny raz napiszesz niedorzeczności to się zastanów".
Zdecydowanie popieram pana Krzysztofa i polską policję. Facet służył ludziom i tak mu się odpłacili. Pan ŻUL będzie dalej popijał piwko pod garażami z swoją emeryturkę, mam nadzieję, że przynajmniej wyrzuty sumienia, że zrujnował komuś życie sprawią że nie będzie mu już tak smakować jak kiedyś.

Przytoczenie wykształcenia miało na myśli odparcie sugestii.że sędzia to przypadkowy człowiek.Żenujące jest nazywanie poszkodowanego żulelm,a w K+Koźlu bandytą.Wobec tego ten policjant dziś w świetle prawa jest przestępcą.Wobec prawa wszyscy są równi bez względu na status społeczny.Słusznie przytoczyłeś przeszłość tego organu jako milicja i ZOMO.Co niektórym w policji nadal się wydaje,że są w tamtych czasach.Mówienie o obrażaniu policjantów na służbie nie ma uzasadnienia prawnego.Za obrażę funkcjonariusza jakim jest policjant na służbie można bardzo szybko i dotkliwie beknąć.To gwarantują zresztą słusznie przepisy.Policjant w cywilu nie jest od wymierzania kar czy dokonywania samosądów.Wystarczyło obezwładnić i zadzwonić po kolegów.Pijany wylądowałby u matysiaków a jeżeli pojazd zostałby uszkodzony zapłaciłby za naprawę.Byłoby koniec i po temacie.Skoro facet ma emeryturem to musiał na nią zapracować a życie sprawia figla.Wystarczy zobaczyć w jakich warunkach zmarła nasza sława W Willas.I co też tak byś ją nazwał?Kończąć Sąd Rejonowy w małym środowisku mógł łagodniej podejść do sprawy.Bywa i tych znaczących i prestiżowych zawodach,że koszula jest bliżej jest ciała.
g
gosc
Owszem poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń głowy zagrażających zdrowiu i życiu i to jest bezsporne, jednak sąd w pierwszej rozprawie policjanta uniewinnił co daje dużo do myślenia.Tak się składa że jestem z brzegu, mieszkam w sasiedztwie "poszkodowanego" i mam garaż w miejscu gdzie doszło do zdarzenia. To nie był starszy miły pan, tylko ŻUL DAJĄCY W BERET Z KUMPLAMI PRZY GARAŻACH CODZIENNIE że strach było do garażu wieczorem iść. Piszesz o podłości??? Podłe jest to że dla prokuratora prawdziwą gratką jest "udupić" policjanta. Jaką wiarygodność wykazał sąd nie dopuszczając dowodów obrony, a za jedyne wiarygodne zeznania uznał zeznania żony "poszkodowanego", która miała oczywisty interes w tym by kłamać(co więcej zmieniała zeznania w trakcie procesu na takie które dla sadu będą lepiej pasować do skazania).Tak się składa że interesowałem się tą sprawą, ze względu że dotyczy ona uciążliwych osób z mojego otoczenia. Dlaczego Prokuratura i Sądy nie są tak twarde i skuteczne w ściganiu PRAWDZIWYCH PRZESTĘPCÓW ??? Piszesz o płytkości myślenia bo nazwałem kogoś żulem, płytkie myślenie to zakładanie z góry że ktoś ze średnim wykształceniem jest mniej wart niż np.sędzia po studiach. Wykształcenie to nie wszystko, trzeba jeszcze mieć wyobraźnie i otwarty umysł. Na marginesie żeby wstąpic do policji trzeba mieć wykształcenie średnie, zawodowe to może za komuny, wtedy to właśnie milicja a w niej ZOMO było rasą panów którzy mogli z człowiekiem zrobić wszystko co im się podobało. Obudz się !!! Jest rok 2011, ZOMO nie istnieje, a zwykły policjant w tym kraju to obywatel piątej kategorii. Rząd i przełożeni mają takiego w d..., a obywaele plują mu w twarz i wyzywają od "psów", "pał" itp. Przytoczę Twoje słowa"im kolejny raz napiszesz niedorzeczności to się zastanów".
Zdecydowanie popieram pana Krzysztofa i polską policję. Facet służył ludziom i tak mu się odpłacili. Pan ŻUL będzie dalej popijał piwko pod garażami z swoją emeryturkę, mam nadzieję, że przynajmniej wyrzuty sumienia, że zrujnował komuś życie sprawią że nie będzie mu już tak smakować jak kiedyś.

"ŻUL DAJĄCY W BERET Z KUMPLAMI PRZY GARAŻACH CODZIENNIE" - lekka przesada - ten żul a nie straszy Pan jak mówisz kiedyś przed wypadkiem potrafił zajmować się swoim wnukiem, chodzić z min na spacery i być kochającym dziadkiem a teraz po wypadku nawet na 1 minute nie może sam z nim zostać bo to w jakim stopniu zmienił się po zdarzeniu jest kolosalne. Wiec brak slow co tu jest wypisywane.
h
hipp
Ten wpis jest podły i pokazuje jak niektórzy dzielą ludzi na Panów i hołota.Ten człowiek w momencie zajścia był bezbronny wobec wyszkolonego policjanta.Poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń głowy zagrażających zdrowiu i życiu.A kto lituje się nad tysiącami innych,którzy tracą pracę bądź spotyka inne nieszczęście.Osobiście jestem po raz kolejny podziwu dla Prokuratury i Sądu Okręgowego.Organy te wykazały swoją wiarygodność,niezawisłość i stanie na straż przestrzegania prawa.Teraz niech Pan policjant zabierze się za pracę aby utrzymać rodzinę i odpokutuje swoje bezsporne winy.Podobnie było z sprawą policjantów z Kędzierzyna,Nysy i Opola.Nazywanie każdego pijanego żulem świadczy o płytkości Twego myślenia i dzielenia ludzi.Na marginesie aby zostać Sędzią to trzeba mieć wyższe studia prawnicze,aplikacje sędziowskie inaczej praktykę i ogromną wiedzę prawniczą.Policjant średnie wykształcenie a tak niedawno zawodowe wystarczało.Nim kolejny raz napiszesz niedorzeczności to się zastanów.Rasa Panów już parę razy próbowała zadomowić.

Owszem poszkodowany doznał bardzo poważnych obrażeń głowy zagrażających zdrowiu i życiu i to jest bezsporne, jednak sąd w pierwszej rozprawie policjanta uniewinnił co daje dużo do myślenia.Tak się składa że jestem z brzegu, mieszkam w sasiedztwie "poszkodowanego" i mam garaż w miejscu gdzie doszło do zdarzenia. To nie był starszy miły pan, tylko ŻUL DAJĄCY W BERET Z KUMPLAMI PRZY GARAŻACH CODZIENNIE że strach było do garażu wieczorem iść. Piszesz o podłości??? Podłe jest to że dla prokuratora prawdziwą gratką jest "udupić" policjanta. Jaką wiarygodność wykazał sąd nie dopuszczając dowodów obrony, a za jedyne wiarygodne zeznania uznał zeznania żony "poszkodowanego", która miała oczywisty interes w tym by kłamać(co więcej zmieniała zeznania w trakcie procesu na takie które dla sadu będą lepiej pasować do skazania).Tak się składa że interesowałem się tą sprawą, ze względu że dotyczy ona uciążliwych osób z mojego otoczenia. Dlaczego Prokuratura i Sądy nie są tak twarde i skuteczne w ściganiu PRAWDZIWYCH PRZESTĘPCÓW ??? Piszesz o płytkości myślenia bo nazwałem kogoś żulem, płytkie myślenie to zakładanie z góry że ktoś ze średnim wykształceniem jest mniej wart niż np.sędzia po studiach. Wykształcenie to nie wszystko, trzeba jeszcze mieć wyobraźnie i otwarty umysł. Na marginesie żeby wstąpic do policji trzeba mieć wykształcenie średnie, zawodowe to może za komuny, wtedy to właśnie milicja a w niej ZOMO było rasą panów którzy mogli z człowiekiem zrobić wszystko co im się podobało. Obudz się !!! Jest rok 2011, ZOMO nie istnieje, a zwykły policjant w tym kraju to obywatel piątej kategorii. Rząd i przełożeni mają takiego w d..., a obywaele plują mu w twarz i wyzywają od "psów", "pał" itp. Przytoczę Twoje słowa"im kolejny raz napiszesz niedorzeczności to się zastanów".
Zdecydowanie popieram pana Krzysztofa i polską policję. Facet służył ludziom i tak mu się odpłacili. Pan ŻUL będzie dalej popijał piwko pod garażami z swoją emeryturkę, mam nadzieję, że przynajmniej wyrzuty sumienia, że zrujnował komuś życie sprawią że nie będzie mu już tak smakować jak kiedyś.
G
Gość
Jak zwykle prokuratura daje PO-PIS.

Takie jej zadanie a obrońcy bronić klijenta.
k
kuba_slonka@o2.pl

Jak zwykle prokuratura daje PO-PIS.

k
kasowy w markecie
Ludzie to jest jakaś paranoja. Skazano człowieka, który temu trolowi uratował życie. Nie było żadnych dowodów które wskazywałyby na winę policjanta, mało to biegli wypowiedzieli się w tej sprawie jednoznacznie - nie mógł spowodować takich obrażeń uderzeniem ręki. Nie ma narzędzie - skoro żona widziała to narzędzie w ręku to gdzie ono jest - przecież pojawiła się tam natychmiast - to co połknął narzędzie?. To farsa - polskie sądy powinno się rozwiązać a tych pasibrzuchów zarabiających po 12 tyś zagonić do uczciwej pracy. Przecież oni nawet akt nie czytają. To tragedia człowieka, któremu zabrano cztery lata życia i na koniec skazano za uratowanie życia. Ale to jest właśnie ochrona prawna policjantów - zapraszam wszystkich do służby za 2,5 zł - nocki, święta, deszcz, śnieg, ściąganie z urlopów, brak możliwości zaplanowania weekendu, zaplanowane niepłatne nadgodziny, nagrody w wysokości 150 zł brutto. Zapraszamy czemu macie mieć lepiej.

Paranoja uratował życie trolowi bo go nie zabił a może mógł bo to był Pan policjant.Zresztą ty wiesz wszystko najlepiej bo z bliskiej autopsji.Prokurator,sędzia,ławnicy i sam Sąd to kto według Ciebie?Narzędzia nie ma bo cwaniak się go szybko pozbył.Ty uważasz,że tacy kryminaliści jak skazany a może i Ty sam powinni reprezentować Polską policję.To taki sam jak ten na ostatniej manifestacji w Warszawie pobił,skopał niewinnego chłopaka.Dobrze,że udaje się te szeregi oczyścić z takich pseudopolicjantów.Zapomniałeś o przywilejach policjantów chociażby możliwa emerytura nawet mając 40 lat.Jak tam tak xię pchają propunuję podjąć teraz pracę w markecie na kasie.Zapraszam i powodzenia.
M
Mich

Ludzie to jest jakaś paranoja. Skazano człowieka, który temu trolowi uratował życie. Nie było żadnych dowodów które wskazywałyby na winę policjanta, mało to biegli wypowiedzieli się w tej sprawie jednoznacznie - nie mógł spowodować takich obrażeń uderzeniem ręki. Nie ma narzędzie - skoro żona widziała to narzędzie w ręku to gdzie ono jest - przecież pojawiła się tam natychmiast - to co połknął narzędzie?. To farsa - polskie sądy powinno się rozwiązać a tych pasibrzuchów zarabiających po 12 tyś zagonić do uczciwej pracy. Przecież oni nawet akt nie czytają. To tragedia człowieka, któremu zabrano cztery lata życia i na koniec skazano za uratowanie życia. Ale to jest właśnie ochrona prawna policjantów - zapraszam wszystkich do służby za 2,5 zł - nocki, święta, deszcz, śnieg, ściąganie z urlopów, brak możliwości zaplanowania weekendu, zaplanowane niepłatne nadgodziny, nagrody w wysokości 150 zł brutto. Zapraszamy czemu macie mieć lepiej.

Dodaj ogłoszenie