Opolskie samorządy szukają pieniędzy i ograniczają...

    Opolskie samorządy szukają pieniędzy i ograniczają inwestycje

    Radosław Dimitrow

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Opolskie samorządy nie mają pieniędzy. Na 2013 roku zapowiadają mniej inwestycji.

    Opolskie samorządy nie mają pieniędzy. Na 2013 roku zapowiadają mniej inwestycji. ©Radosław Dimitrow

    Wszystko przez niższe subwencje, jakie urzędy gmin i powiatów dostaną w przyszłym roku od państwa. Skarbnicy, którzy pracują właśnie nad przygotowaniem budżetów, dwoją się i troją, żeby znaleźć pieniądze na wszystkie wydatki.
    Opolskie samorządy nie mają pieniędzy. Na 2013 roku zapowiadają mniej inwestycji.

    Opolskie samorządy nie mają pieniędzy. Na 2013 roku zapowiadają mniej inwestycji. ©Radosław Dimitrow

    W gminie Zawadzkie (pow. strzelecki), która dostanie z subwencji o 900 tys. zł mniej niż w tym roku, już wiadomo, że nie będzie dużych inwestycji. W 2013 r. urząd dokończy remonty dróg i skupi się przede wszystkim na spłacie kredytów, które zaciągnął we wcześniejszych latach.

    - Ministerstwo Finansów proponuje nam, byśmy podnieśli podatki i ograniczyli ulgi dla przedsiębiorców - tłumaczy Mieczysław Orgacki, burmistrz Zawadzkiego. - Ale jeżeli będziemy działać tak radykalnie, to przecież wpędzimy w kłopoty miejscowe firmy, które też nie są w najlepszej kondycji.

    Sąsiednia gmina Kolonowskie dostanie z budżetu państwa mniej o 800 tys. zł. Natomiast gmina Bierawa pod Kędzierzynem-Koźlem - 700 tys. zł mniej.

    - Spadła liczba uczniów, a wraz z tym subwencja na szkoły - kalkuluje Ryszard Gołębowski, wójt Bierawy. - Ministerstwo Edukacji Narodowej zmniejszyło też fundusze na nauczanie niemieckiego jako języka mniejszości. To sprawiło, że w naszej kasie jest znacznie mniej pieniędzy, a przecież utrzymanie szkół będzie nas kosztować tyle, a nawet drożej, bo w górę poszły ceny energii.

    Samorządowcy zgodnie twierdzą, że niższe budżety w gminach to cena, jaką trzeba zapłacić za budowę dróg ekspresowych i autostrad. Rząd nie ma na to pieniędzy, więc zabiera tam, gdzie może.

    Wójtowie, burmistrzowie oraz starostowie stają na głowie, żeby znaleźć oszczędności.

    W Bierawie urzędnicy mają zamrożone pensje na przyszły rok, a wójt planuje ponadto wymienić lampy uliczne na energooszczędne.

    Kolonowskie, Dobrodzień i Zębowice połączyły siły, żeby grupowo wynegocjować niższe ceny za prąd (podobnie jak wcześniej zrobił to Kędzierzyn-Koźle).

    Natomiast gmina Otmuchów, chce zarobić dodatkowe pieniądze, pobierając opłaty od... postoju autobusów na przystankach. Każde zatrzymanie się kierowcy, będzie kosztować przewoźnika 5 gr.

    - Taką możliwość daje nam ustawa o publicznym transporcie zbiorowym - tłumaczy burmistrz Jan Woźniak. - Zarobione pieniądze będą przeznaczone na utrzymanie i naprawę przystanków. Liczymy, że w ten sposób gmina zarobi dodatkowo niecałe 1 tys. zł miesięcznie.

    Żeby samorządom wystarczyło pieniędzy na utrzymanie szkół, przedszkoli i ośrodków pomocy społecznej, ograniczają wydatki, których dotychczas nie musiały ponosić. W przyszłym roku zapłacą np. mniej policjantom za dodatkowe patrole na ulicach.

    Urzędy będą też próbowały odbić sobie braki w kasach, uderzając po kieszeni mieszkańców. W gminach zapadają właśnie decyzje o podwyżkach opłat za wodę, ścieki i wywóz śmieci - od kilku do kilkunastu procent. Kierowcy mogą się natomiast spodziewać większej ilości mandatów, bo strażnicy miejscy będą częściej ustawiać fotoradary i szybciej wysyłać żądania zapłaty.

    - Kiedyś wysłanie mandatu zajmowało strażnikom kilka miesięcy. Teraz jest to zaledwie cztery dni - zauważa pan Krzysztof, który miał do czynienia ze Strażą Miejską w Głuchołazach.

    Najbardziej dotkliwe mogą okazać się jednak cięcia w inwestycjach, które odbiją się na lokalnej gospodarce. Dla małych zakładów budowlanych samorządy były często jedynymi dużymi zleceniodawcami. Jeżeli ograniczą wydatki, to firmy popadną w kłopoty, a pracownicy mogą stracić pracę.

    - A trzeba pamiętać, że małe i średnie przedsiębiorstwa płacą najwięcej podatków do samorządowej kasy - mówi Artur Kiowski, właściciel zakładu ogólnobudowlanego i jednocześnie radny powiatu strzeleckiego. - Gdy firmy będą miały mniejsze obroty, to zapłacą mniejsze podatki, co z kolei uderzy rykoszetem w samorządy. W ten sposób koło się zamyka.

    Samorządy muszą przegłosować swoje budżety na 2013 r. do końca grudnia br.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (13)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (13) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo