Opolskie sklepy kuszą promocjami

Iwona Kłopocka iklopocka@nto.pl 77 44 32 603
Większość sieciowych sklepów w Opolu rozpoczęła poświąteczne wyprzedaże od pułapu 50 procent. Wytrawni sklepowi łowcy czekają, aż ceny spadną o 70 proc. (fot. Sławomir Mielnik)
Większość sieciowych sklepów w Opolu rozpoczęła poświąteczne wyprzedaże od pułapu 50 procent. Wytrawni sklepowi łowcy czekają, aż ceny spadną o 70 proc. (fot. Sławomir Mielnik)
Ledwo rozpakowaliśmy choinkowe prezenty, a już znowu ruszamy na zakupy. Kupując 30-50-70 procent taniej, wydajemy więcej, niż planowaliśmy.

Czekałam z zakupem ciepłej odzieży specjalnie na poświąteczne wyprzedaże. Zima dopiero ma przyjść, więc warto było - Beata Śliwińska, która wczoraj przed południem przyjechała do Opola z Krapkowic z dumą pokazuje kremową kurtkę Sixthsense, która poprzednio kosztowała 399 zł, a teraz zaledwie 199 zł. - Zaoszczędzone 200 zł wydam na buty dla córek. Dziewczynki od dawna mają upatrzone kozaki typu emu. Już sprawdziły w CCC - ze 119 zł zostały obniżone do 79 zł.

Zobacz: Ruszyły poświąteczne wyprzedaże. Sprawdź, jakie masz prawa

Karolina i Monika szykują się na studniówkę. - Pieniądze dostałyśmy od Mikołaja, a ubrać się postanowiłyśmy na wyprzedażach. Takie zakupy to podwójna atrakcja - śmieją się dziewczyny. Od rana buszowały wczoraj z opolskim „Solarisie”. Karolina już złowiła małą czarną z drapowaną spódniczką z tafty za 169 zł. Monika zaczęła od butów. Trafiła śliczne markowe szpileczki przecenione z 259 na 149 zł. Do nich dopiero dopasuje sukienkę - i kolorystycznie, i cenowo.

Do 400 zł wyda przeciętny Kowalski w tym roku na poświątecznych wyprzedażach - wynika z badań Silesia City Center w Katowicach. - Zakupy planuje aż 81 proc. ankietowanych - twierdzi Dominika Musialik, marketing manager SCC.

Zobacz: Rok 2012. Jakie czekają nas podwyżki?

Polacy pokochali wyprzedaże, a handlowcy łowy na klienta. - Gdyby nie wyprzedaże czas poświąteczny byłby dla nas martwy, a tak mamy pełny sklep kupujących - mówi kierownik sieciowego sklepu z odzieżą młodzieżową w opolskiej „Karolince”.

W tym roku w wielu sklepach wyprzedaże zaczęły się już od pułapu 50 procent.

- To atrakcyjna przynęta - uważa psycholog Zofia Głowacka. - Daje poczucie, że pieniędzy się nie wydaje, ale oszczędza. Klient z reguły nie postępuje racjonalnie, najczęściej kupuje pod wpływem impulsu. Wychodząc ze sklepu z kilkoma torbami, zamiast z jedną, nie myśli, że wydał więcej, niż planował i niż potrzebuje.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie