Opolszczyzna będzie miała mniej pieniędzy na wydatki [wideo]

Edyta Hanszke
Edyta Hanszke

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Marszałek Andrzej Buła chce, żeby instytucje podlegające samorządowi województwa wspomogły się innymi źródłami finansowania, np. z funduszy Unii.

Na dzisiejszym spotkaniu z kadrą kierowniczą departamentów urzędu marszałkowskiego i podległych jednostek (należą do nich m.in. Muzeum Śląska Opolskiego, Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach, filharmonia, Teatr Kochanowskiego, biblioteki pedagogiczna i wojewódzka, placówki medyczne, ośrodek doradztwa rolniczego w Łosiowie) marszałek zapowiedział, że konieczna jest zmiana w podejściu do wydawania pieniędzy samorządowych i unijnych oraz reorganizacja zatrudnienia.

- Chciałbym, by ograniczyły one finansowanie z działalności bieżącej, a uzupełniły swoje budżety z pieniędzy projektowych - mówi Andrzej Buła. - Tak jak to już robi np. Regionalne Centrum Rozwoju Edukacji, które 70 proc. pracowników opłaca z funduszy pochodzących z projektów.

Z wyliczeń urzędu marszałkowskiego wynika, że w 2015 roku pula na wydatki bieżące samorządu województwa w porównaniu z 2014 stopnieje o 20 mln zł - do 160 mln zł.

Andrzej Buła, który przygotowuje swój pierwszy budżet regionu, ma taki plan, że po rozmowach z dyrektorami departamentów i jednostek podległych uda się zapewnić im finansowanie z pieniędzy unijnych, czy z samorządów innych szczebli, albo przedsiębiorstw.

Równocześnie marszałek przyznał, że Komisja Europejska nie zgadza się na finansowanie z funduszy Unii na lata 2014-2020 nowych inwestycji w kulturę, dziedzictwo narodowe czy służbę zdrowia.

Filharmonia Opolska dotąd częściowo opłacała pracowników np. z projektu "Kwitnące Opolskie" i szukała pozabudżetowych źródeł na swoje utrzymanie, ale...

-Wszystko zależy od skali finansowania spoza budżetu, jaką mielibyśmy teraz osiągnąć - mówi Waldemar Olszewski, dyrektor FO.

Z kolei szef innej opolskiej instytucji (anonimowo, bo marszałek zastrzegł, że nie chce publicznej dyskusji) twierdzi, iż nie słyszał o projektach, z których placówka kulturalna mogłaby finansować etaty.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Opolskie powinno być podzielone i to nie na zasadzie jakiejś kreski na mapie, tylko w tym celu powinno zostać w każdym powiecie przeprowadzone głosowanie gdzie chce on należeć.

M
Max1

Czyli, pan marszalek daje kominiarki ale na stacje benzynowe musicie panstwo juz sami napadac.

G
Gość

to naprawdę wspaniały przykład dla pracodawców - marszałek w Urzedzie zatrudnia pracowników samorządowych,podpisuje umowy o prace lub zatrudnia na podstawie powołania ( to znaczy ze ma na to srodki w budzecie -inaczej narusza dyscyplinę finansów publicznych) -a potem kombinuje jak nie płacic pracownikom z własnych srodków-i to publicznie.

co na to PIP ?

a może tak zacząć na próbe wypłaty marszałkom robic -jak urząd zarobi na programach unijnych.

S
Slezan s Polska
Mam pytanie do mieszkańców Opola i "województwa" opolskiego: gdzie jest to dno, w które musicie zaryć, żeby uznać że to "źródło utrzymania dla nielicznych z miasta Opole" zwane szumnie "województwem opolskim", to pomyłka kilku mieszkańców Opola, którzy stali się urzędasami przy korycie?
G
Gość

Przecież głośno nikt nie powie że najpewniej będą zwolnienia,

nie przed wyborami!

Ale miejsce dla partyjnych fumfli zawsze się znajdzie w urzędzie, czy dobrze czy źle.

G
Gość

a kto to jest ten buła??? Przecie ten facet niem pojęcia o tym, co proponuje!

o
obserwator

A miała być Zielona Wyspa z Polski i "Opolskie kwitnące - tu zostaję" - w sam raz reklama dla lemingów.

h
henryk

Jeden z dyrektorów szpitali powiedział mi dzisiaj, że to jedna wielka fikcja planować wynagrodzenia z projektu, zwłaszcza w perspektywie roku budżetowego - to taka zasłona dymna, to jedna wielka bzdura jak można w wydatkach bieżących mając na uwadze biurokrację unijną zaplanować wydatki z projektu? czy marszałkowi coś pomyliło się ?

Dodaj ogłoszenie