Opolszczyzna chce zmniejszyć emisję dwutlenku węgla

Redakcja
Aż 18 proc. gazów cieplarnianych powstaje podczas produkcji rolnej, głównie przy hodowli świń i bydła.
Aż 18 proc. gazów cieplarnianych powstaje podczas produkcji rolnej, głównie przy hodowli świń i bydła.
Za cztery lata w regionie emisja CO2 ma być mniejsza o 20 proc. Na Opolszczyźnie regionie najwięcej dwutlenku węgla produkują powiaty opolski, krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski.

Andrzej Kalinowski z Radomierowic w gm. Murów od czterech lat produkuje paliwo ekologiczne - granulat z biomasy, 6 tys. ton rocznie. Podczas jego spalania emisja CO2 do powietrza jest zerowa. Oprócz tego Kalinowski prowadzi poletka doświadczalne z różnymi odmianami roślin energetycznych. O czyste powietrze dba od dawna.

- Ale dotąd byłem osamotniony w swoich działaniach - podkreśla. - Całe szczęście, że to się zmienia, a biomasę zaczęły już wykorzystywać elektrownie. Ekologia to kosztowna sprawa, bez pomocy władz województwa niewiele się zmieni.

Zgodnie z wciąż obowiązującymi wytycznymi UE Polska musi do 2012 r. zmniejszyć o 20 proc. emisję gazów cieplarnianych, a jednocześnie 20 proc. energii wytwarzać z tzw. źródeł odnawialnych. Czy Opolszczyzna poradzi sobie z tym wyzwaniem?
- Plasujemy się w środku stawki województw, jeśli chodzi o emisję dwutlenku węgla, odpowiadamy za 7 procent jego krajowej produkcji - mówi Tomasz Kostuś, członek zarządu województwa, odpowiedzialny za rolnictwo i ochronę środowiska.
- Mamy strategię, żeby obniżyć emisję CO2 i jeśli nie napotkamy niespodziewanych przeszkód, zrealizujemy ją do 2012 roku.

W naszym regionie najwięcej dwutlenku węgla produkują powiaty opolski, krapkowicki i kędzierzyńsko-kozielski. To rejony przemysłowe. Ale Opolszczyzna to przede wszystkim rolnictwo - pozornie bezpieczne.

Tymczasem z badań wynika, że aż 18 proc. CO2 przedostającego się do atmosfery to efekt produkcji rolnej, głównie hodowli świń i bydła.

- Dlatego pracę zaczynamy u podstaw, od wiejskich zagród - mówi Kostuś. - W 2009 gminy na inwestycje ekologiczne dostaną 120 mln złotych. Za kilka dni do opolskich rolników dotrze 3 tysiące informatorów, z których dowiedzą się, jak i gdzie starać sie o unijne fundusze na ekologię.
W swojej strategii zarząd województwa zwraca uwagę na biomasę - pochodzącą z upraw roślin energetycznych i zielonych odpadów - oraz na produkty uboczne z hodowli. Metan i gnojowicę można wykorzystać w biogazowniach.

- Oczywiście, budowa przydomowych biogazowni jest kosztowna, w Polsce są tylko cztery - mówi Tomasz Kostuś. - A Niemcy mają ich aż cztery tysiące. Bo na dłuższą metę taka inwestycja się opłaca. Podobnie jak w wiatraki, elektrownie wodne, źródła geotermalne... I na nie właśnie postawimy.

Pytania związane z finansowaniem inwestycji ekologicznych należy wysyłać pod adres e-mail: info.prow@umwo.opole.pl, można też zasięgać informacji telefonicznie, pod nr. (077) 44 83 205.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ł
Łukasz

Moim zdaniem żeby bardzo gwałtownie zmniejszyć ilość dwutlenku węgla należałoby: wprowadzać na drogi samochody na wodę lub na energię słoneczną , a co za tym idzie zmniejszyło się również ilość samochodów na LPG. Najlepszym przykładem jest to że w okresie zimowym w Polsce np. w województwie łódzkim co roku zauważyłem ze spada coraz mniej śniegu.

~bolo~

I znów powraca temat spalania śmieci w piecach, palenia róznych smieci w ogniskach.
Na Gombrowicza władza chce powrotu palenia we własnych piecach przez mieszkańców zamiast korzystania z ciepła ciepłowni.
Neptycy w tej naszej gospodarce.
Należy rozwinąć centralne ogrzewanie skojarzone z elektrownią - ogrzewać jak największą ilośc domów z sieci ciepowniczej.
Nie słychać w Opolu o kredytowaniu zadań związanych z montowaniem kolektorów na dachach - zaścianek UNII.
No cóż jestesmy najlepsi w rankingach w kraju, więc po co się starać o wiecej.

G
Gandharwa

7 % to dużo. Przecież stanowimy 2,3 ludności kraju o wyprodukowujemy 2,5 % krajowego PKB.

Dobrze, że Marszałek Kostuś zauważył problem polskiego rolnictwa jako emitenta gazów cieplarnianych, bo jest to naprawdę duży problem.
Nie chodzi tu bezpośrednio o dwutlenek węgla ale o N2O oraz CH4, gazy odpowiednio 21 i 331 razy bardziej mające negatywny wpływ na efekt cieplarniany niż CO2.

Przeliczając te gazy na ekwiwalenty CO2 wychodzi pokaźna cyfra.
Do tego jest też bardzo negatywny wpływ rolnictwa na stan czystości wód.
Tu podam hasło: Włodzienin , tylko tyle.

Dodaj ogłoszenie