Orkiestra, tłumy i Vital Heynen show - królewskie powitanie...

    Orkiestra, tłumy i Vital Heynen show - królewskie powitanie siatkarskich mistrzów świata na warszawskim Okęciu

    Jakub Niechciał

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Powitanie siatkarskich mistrzów świata na Okęciu

    Powitanie siatkarskich mistrzów świata na Okęciu ©Bartek Syta

    Z kilkugodzinnym opóźnieniem, ale w końcu dotarli w poniedziałek do Warszawy złoci medaliści zakończonych w niedzielę siatkarskich mistrzostw świata. Na Okęciu czekało ich królewskie powitanie.
    Powitanie siatkarskich mistrzów świata na Okęciu

    Powitanie siatkarskich mistrzów świata na Okęciu ©Bartek Syta

    W pełni zasłużone, bo pokonując w finale 3:0 Brazylię Biało-Czerwoni obronili tytuł z 2014 roku, co w historii polskiego sportu nie udało się dotąd żadnej drużynie. W dodatku wymuszone awarią samolotu opóźnienie (obsługa lotniska w Mediolanie uszkodziła podczas ładowania bagaży pokrywę jednego z silników i trzeba było ściągać z Polski drugą maszynę) sprawiła, że zamiast tuż przed 12 w południe nasi siatkarze wylądowali w Warszawie kilka minut przed 18. W efekcie na Okęciu pojawiło się jeszcze więcej kibiców.

    Bartosz Kurek: Nie oceniajmy kogoś, jeśli nie przeszliśmy metra w jego butach


    - Co tu się dzieje? - dopytywał po angielsku jeden z zagranicznych podróżnych.

    Gorąco było również chwilę później na konferencji prasowej, zorganizowanej w pobliskim hotelu Mariott. Jako pierwszy do mediów wyszedł Vital Heynen. - Zawodników nie ma, konferencja będzie dziś tylko ze mną - zażartował na powitanie belgijski trener Polaków.

    Ci jednak w końcu się pojawili. Na początek głos znów zabrał jednak Heynen. - Możecie dodać trochę więcej kolorów? Moi gracze są dziś trochę bladzi. Wczoraj tacy nie byli - zwrócił się na początek do operatorów kamer Belg, gdy w końcu dostał do ręki mikrofon (wcześniej o swoim wzruszeniu chwilą zapewniali kolejno działacze, sponsorzy i minister sportu Witold Bańka).




    - Na początek było dobrze, potem trochę gorzej. Za to w ostatni piątek wszystko stało się jasne. Rozwaliliśmy Włochów w pierwszym secie, zapewniając sobie awans do półfinału - podsumował turniej. - Wieczorem napisałem do córek, żeby rezerwowały sobie bilety na pierwszy lot do Turynu. Udało im się dolecieć dopiero w niedzielę, a w finale chłopaki zrobili coś niesamowitego. Przez miesiące opowiadałem jacy są fantastyczny, ale tego nawet ja się nie spodziewałem. Obejmując w lutym reprezentację obiecałem prezesowi Jackowi Kasprzykowi mistrzostwo świata. Poszło szybciej, niż myślałem - przyznał, po czym zdjął z szyi i wręczył szefowi polskiej siatkówki swój złoty medal. - Spokojnie, mamy w bagażach kilka zapasowych - zażartował, oddając głos rozbawionych jego wygłupami siatkarzom

    - Jak z nim wytrzymujemy? Jakoś nam się udaje, trener dużo mówi, ale mówi mądrze - przyznał z uśmiechem kapitan naszej kadry Michał Kubiak.

    - Czasem nóż się w kieszeni otwiera, jak się go słucha, ale dzięki niemu stajemy się lepsi - dodał Paweł Zatorski.

    - O swoich przeżyciach nie będę opowiadał, bo poza moimi bliskimi chyba nikogo to nie interesuje - zaczął Bartosz Kurek. Dla niego to mistrzostwo musiało smakować wyjątkowo, bo cztery lata temu konflikt z ówczesnym selekcjonerem Stéphane'm Antigą kosztował go miejsce w kadrze na poprzedni mundial. W efekcie jeden z najlepszych polskich siatkarzy sukces kolegów oglądał w telewizji.

    Później wrócił do reprezentacji, ale nie brak było głosów, że najlepsze sportowe lata ma już definitywnie za sobą. Heynen mu jednak zaufał, a na mistrzostwach Kurek rozkręcał się z meczu na mecz, prawdziwy popis dając w półfinale i finale. - Chciałbym podziękować chłopakom, bo to nasz wspólny sukces. A co do mnie, to może taka mała rada: nie oceniajmy kogoś, jeśli nie przeszliśmy metra w jego butach - dodał z poważną miną.

    Za zdobycie mistrzostwa świata polscy siatkarze otrzymają do podziału 200 tys. dolarów - tyle przewidziano dla zwycięzcy turnieju (125 tys. dostaną Brazylijczycy, a 75 tys. trzeci na podium Amerykanie). Niezbyt wiele, w porównaniu z piłkarzami, ale nikt nie sprawiała wrażenia rozczarowanego. Dodatkowe 30 tys. dolarów wpłynie na konto Bartosza Kurka, wybranego MVP turnieju.

    Zdobywcy pozostałych nagród indywidualnych (Paweł Zatorski - libero, Michał Kubiak - przyjmujący i Piotr Nowakowski - środkowy) otrzymają po 10 tys.

    Bartosz Kurek na Okęciu: Dzisiaj spóźniliśmy się parę godzin, ja się spóźniłem cztery lata

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal