Orlik Opole pokonał Stoczniowca II Gdańsk 8:4 i 7:3

fot. Mariusz Matkowski
Dariusz Olejnik był wyróżniającym się zawodnikiem dwumeczu.
Dariusz Olejnik był wyróżniającym się zawodnikiem dwumeczu. fot. Mariusz Matkowski
Opolski zespół wziął na Toropolu rewanż za porażki w Gdańsku. Dwa wygrane spotkania z rezerwami Stoczniowca zwiększyły też szansę awansu do fazy play off w I lidze.

Gospodarze obawiali się spotkań z mocnym rywalem. Te jednak okazały się płonne, a goście, którzy przywieźli do Opola tylko dwie piątki, nie byli w stanie zagrozić Orlikowi.

Oba mecze miały podobny przebieg. Stoczniowiec w pierwszych tercjach rzucał na szalę wszystkie siły - w pierwszym meczu nawet prowadził - później jednak do głosu dochodzili opolanie.

W sobotę (3 stycznia) miejscowi zaczęli od nieporadnych ataków, a dobrze broniącego Tomasza Witkowskiego nie potrafił pokonać żaden z napastników. Kilka razy podopieczni trenera Jerzego Pawłowskiego nie potrafili skończyć akcji strzałami. Tymczasem pierwszą bramkę, po niegroźnej kontrze zdobył w 8. min Dawid Maj, wykorzystując gapiostwo opolskiej obrony i bramkarza. Gdańszczanie poszli za ciosem i kilka razy groźnie kontrowali, jednak golkiper Tomasz Szatkowski nie dał się już zaskoczyć.

W II tercji Orlik ruszył do bardziej zmasowanych ataków, a Stoczniowiec momentami zamykany był we własnej tercji. Ten sposób gry szybko przyniósł efekt w postaci wyrównującej bramki Dariusza Olejnika.
Zamiast jednak powiększyć prowadzenie opolanie znów się zagapili, co znakomicie wykorzystał najlepszy w Stoczniowcu Aron Chmielewski. Na więcej gości już stać nie było.

W 33. min świetną dobitką po strzale Bartłomieja Bychawskiego popisał się Przemysław Pawłowski i Orlik objął prowadzenie 3:2. Nie oddał go już do końca spotkania, choć chwilę później doskonale interweniował Szatkowski.

- Te mecze były dla nas przetarciem po świątecznej przerwie w grze - stwierdził Szatkowski. - Musiało minąć trochę czasu, zanim zaskoczyliśmy, zwłaszcza w ataku i zaczęliśmy strzelać bramki. Ze swojej gry jestem średnio zadowolony. Popełniłem kilka błędów, ale wybroniłem też w sytuacji sam na sam, która mogła dać gościom remis po trzy. To mógł być ważny moment, więc akurat ta interwencja cieszy.

Protokół

Protokół

Orlik Opole - Stoczniowiec II gdańsk 8:4 (0:1, 4:1, 4:2) oraz 7:3 (0:0, 4:0, 3:3)

Bramki dla Orlika: Olejnik (24.), Kosidło (29.), Pawłowski (34.), Stopiński (37.), Wacławczyk (46.), Wójcik (49.), T. Sznotala (55., 57.) oraz T. Sznotala (27.), Resiak (33.), Bychawski (34.), Olejnik (38.), Cwy-kiel (47.), Frańczak (54.), T. Sznotala (59.).
Orlik: Szatkowski, Nobis - Chodysz, Pawłowski, Słowik, Olejnik, Stopiński, Resiak, Wójcik, Zwierz, Wacławczyk, Cwykiel, Bychawski, Siwiak, Kosidło, T. Sznotala, Ł. Sznotala, Frańczak, Hirsz. Trener Jewrzy Pawłowski.
Widzów 200.
Kary 24 i 30 oraz 18 i 10 min.

Tradycyjnie Orlik łapał sporo kar. W III tercji na lodzie było przez jakiś czas tylko trzech opolan, co wykorzystali goście zdobywając 3 bramkę. Konto Orlika zamknął Tomasz Sznotala strzelając dwie ostatnie bramki meczu.

W rewanżu goście dobrze bronili się przez półtorej tercji. Orlik znów nie potrafił wykorzystać swojej przewagi. Kiedy jednak w 27. min bramkę zdobył Sznotala, kolejne były już kwestią czasu. W III tercji opolanie się rozluźnili i dzięki Chmielewskiemu Stoczniowiec zmniejszył rozmiary porażki.

- W sobotę na początku meczu mój zespół zaprezentował świąteczną formę
- skomentował spotkanie Pawłowski. - Kiedy chłopcy się rozkręcili i przyspieszyli grę było już lepiej. Rewanż był podobny do pierwszego meczu, dlatego bardziej jestem zadowolony z wyników niż z gry.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Kibic~
Orlik zagrał w weekend naprawdę dobre mecze i oby tylko taka formę prezentowali do końca rozgrywek. ORLIK OPOLE
Dodaj ogłoszenie