Ostatnie życzenie przed śmiercią

sxc
- Nie dotyka się ręki, bo to boli, tylko się bierze całą dłoń - mówi lekarka pracująca w Caritasie.
- Nie dotyka się ręki, bo to boli, tylko się bierze całą dłoń - mówi lekarka pracująca w Caritasie. sxc
- Adelo, Adelo, przyjdź! - nawoływał Ryszard nieżyjącą od wielu lat żonę. Kilka minut później sam pożegnał się ze światem. Ostatnie życzenia bywają różne.

- Siostro, siostro, tak mi się chce kawy i papierosa - powiedział Antoni. Po chwili przełykał z trudem kawę, kilka razy zaciągnął się papierosem. I odszedł. - Nie trzeba w takiej chwili człowiekowi żałować - mówią zakonnice z ZOL w Opolu-Szczepanowicach.

(...)
Kupowała kartki świąteczne na przyszły rok, porządną kurtkę, taką, żeby pochodzić w niej ze trzy lata. Ale kiedy poczuła, że to koniec, że rak kości jest silniejszy, przestała udawać. - Boję się, ja chyba umieram - powiedziała 27-letnia Kasia Kaczyńska.

Wstrząsający reportaż już w poniedziałkowym, papierowym wydaniu NTO

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
filip

Czy jest NIEBO za tymi drzwiami?

R
Renia

Miała dobrą emeryturę, lecz skusiła się aby pojechać do pracy za granicę.
A że kasy było ciągle mało, bo to nowe meble, czy samochód itd. więc pracowała u Niemca 8 miesięcy w roku.
Jej mąż również emeryt został w domu, a że lubił sobie wypić , tak więc teraz chlał na okrągło.

Nieraz sąsiedzi mówili czy im tego trzeba, przecież obydwoje mają dobre emerytury...

Kiedy rano listonosz puka do drzwi, widzi ze otwarte, więc wchodzi a na posadzce leży martwy człowiek.

Zmarł w samotności.

Pogrzeb, płacz lament, zawodzenie..
Ona mówi w płaczu,że gdyby była na miejscu pewnie by jej maż żył....następnie przyrzeka że już nigdy go nie opuści.

Okazały pomnik wystawiła w 1 rocznicę śmierci.... W druga rocznicę już znowu pracowała u Niemca.

Ciekawy po co teraz pracuje ?
Pewnie na lepszy pomnik dla siebie.

b
bolek

i co tu komentowac?

Dodaj ogłoszenie