Oświatowa burza w Nysie. Nie będzie połączenia „ekonomika” z...

    Oświatowa burza w Nysie. Nie będzie połączenia „ekonomika” z „budowlanką”

    Krzysztof Strauchmann

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Burzliwe posiedzenie powiatowej komisji oświaty w bibliotece LO Carolinum.
    1/8
    przejdź do galerii

    Burzliwe posiedzenie powiatowej komisji oświaty w bibliotece LO Carolinum. ©Krzysztof Strauchmann

    Pod wpływem protestów Zarząd Powiatu Nyskiego wycofał się dziś z planów połączenia dwóch szkół - nyskiego „ekonomika” z „budowlanką”. Protestująca pod salą młodzież przyjęła to okrzykami zadowolenia.
    O potrzebie reorganizacji sieci szkół ponadpodstawowych, wynikającej przede wszystkim ze zmian demograficznych, mówią obie strony politycznego sporu w Nysie. Koncepcja przygotowana przez nowy zarząd powiatu była jednak wprowadzana w błyskawicznym tempie. Wszystkie uchwały i konsultacje musiały być być przeprowadzone w lutym.

    Tymczasem po raz pierwszy o projekcie poinformował w radiowym wywiadzie w ubiegłą środę wicestarosta Jacek Chwalenia. Oficjalnie władze przedstawiły ją dyrektorom zainteresowanych szkół w poniedziałek w południe.

    Tymczasem już w poniedziałek rano zaprotestowała młodzież z „ekonomika”, tworząc żywy łańcuch wokół swojej szkoły. We wtorek na posiedzenie powiatowej komisji oświaty w tej sprawie przyszło ok. stu uczniów „ekonomika” z transparentami i plakatami. Po kilkunastu minutach na salę przyszło też kilkudziesięciu uczniów „budowlanki”. Z wnioskiem o wycofanie tego punktu z porządku obrad wystąpił opozycyjny radny Jan Woźniak, a komisja na tajnej części obrad poparła go. W tej sytuacji zarząd powiatu wycofał swoją propozycję.

    - Nie odstępujemy od reorganizacji szkół. Wrócimy do tematu we wrześniu – powiedział dziennikarzom starosta Andrzej Kruczkiewicz. - Powołamy zespół z udziałem rodziców, nauczycieli i wypracujemy strategię dla szkół. Zmiana jest koniecznością. Jeśli za dwa lata nie będzie decyzji, to usłyszymy płacz nauczycieli, którzy będą zwalniani ze szkół.

    Zarząd powiatu nyskiego chciał połączyć Zespół Szkół Ekonomicznych z Zespołem Szkół Technicznych. Faktycznie jednak byłoby to przeniesienie „ekonomika” z budynku przy ul. Sikorskiego do „budowlanki” na Szopena. Żeby pomieścić tyle młodzieży w jednym obiekcie zarząd zaplanował włączenie jednej z klas technikum ZST do „mechanika” czyli Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego na ul. Orkana. Zwolniony budynek na Sikorskiego prawdopodobnie zostałby przekazany na siedzibę Centrum Mandatowego, które powstało trzy lata temu i gwałtownie się rozwija jako jeden z urzędów administracji skarbowej. Centrum szuka kolejnych biur, a do ich potrzeb bardziej pasuje „ekonomik”.

    - Nasz budynek jest po remontach. Mamy dobrze wyposażone pracownie, salę gimnastyczną, boisko, monitoring, młodzież czuje się tu bezpiecznie i lubi naszą szkołę. Zdobyliśmy na to duże środków poza budżetem - mówi Alicja Gajek, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych. Szkoła liczy 420 uczniów, we wrześniu po podwójnym naborze spodziewa się ok. 480 uczniów.

    - Jesteśmy dużą szkołą i nie ma żadnego uzasadnienia do zmiany naszej siedziby. Walczymy o samodzielność. Młodzież wybiera nasze kierunki kształcenia i nie chce się identyfikować z „budowlanką”. Nie widzę sensu takich zmian, choć być może za kilka lat sytuacja się zmieni. Są jednak w powiecie szkoły, które walczą o przetrwanie, bo nie mają naboru i zmiany należałoby zacząć od tych szkół.

    Poprzednie władze powiatu też przygotowywały zmiany w oświacie, które miały wejść w życie od września tego roku. Po wyborach ich koncepcja poszła do kosza.

    - Mieliśmy zamysł połączenia Zespołu Szkół Technicznych i „mechanika” z siedzibą przy ul. Orkana – mówi były wicestarosta, obecnie radny opozycji Piotr Woźniak. - Nie mieliśmy zamiaru zmian w ZSE, w który zainwestowano bardzo dużo pieniędzy. W pustym budynku „budowlanki” mógłby powstać np. sąd, którego budowa od lat się przeciąga.

    Burza ucichła, ale niesmak pozostał. Młodzież zareagowała żywiołowo, nie tylko przychodząc na demonstracje w czasie lekcji, ale też komentując sprawę w internecie i mediach społecznościowych. Posypały się złośliwe komentarze, obraźliwe memy. Fala krytyki, nawet hejtu spotkała szczególnie wicestarostę Jacka Chwalenię. Opinie wyrażające wyższość czy pogardę pojawiły się także wobec społeczności szkolnych. Odczuli to uczniowie „budowlanki”, nazywanej przez niektórych internautów „patologią”.

    - Chcemy publicznych przeprosin ze strony Zespołu Szkół Ekonomicznych – mówi dyrektor Zespołu Szkół Technicznych Izabela Żukowska, wspierana przez uczniów i nauczycieli swojej placówki. - Takie treści pojawiły się na Facebooku Zespołu Szkół Ekonomicznych. Ktoś na to pozwolił. A przecież my znaleźliśmy się w tej samej sytuacji co „ekonomik”, tak samo walczyliśmy o swoją szkołę, a nas nas spadł cały hejt w sieci.

    W środę rano młodzież „budowlanki” zamierza protestować na ulicy. przeciwko proponowanym zmianom w oświacie, ale też przeciwko fali wzajemnego hejtu w sieci.

    Budżet alert - wszystkie informacje o budżecie obywatelskim

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Rewolucja w rozliczaniu podatków

    Rewolucja w rozliczaniu podatków

    Już w marcu koncert Julii Pietruchy!

    Już w marcu koncert Julii Pietruchy!

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Hakerzy kradną dane ze smartfonów, zabezpiecz je.

    Nagroda Karola Wielkiego. Zgłoś się!

    Nagroda Karola Wielkiego. Zgłoś się!