Oszukani chcą rozliczyć członków mafii kredytowej w głośnej sprawie Proculus, Council. Będą oskarżycielami posiłkowymi

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Osobno przed sądem mają stanąć osoby tworzące trzon zorganizowanej grupy przestępczej, a osobno osoby odpowiedzialne za bezpośrednią obsługę ludzi.
Osobno przed sądem mają stanąć osoby tworzące trzon zorganizowanej grupy przestępczej, a osobno osoby odpowiedzialne za bezpośrednią obsługę ludzi. archiwum policji
Na ławie oskarżonych zasiądą fałszywi „doradcy” finansowi, którzy wrabiali ludzi w gigantyczne kredyty. Pokrzywdzeni chcą uczestniczyć w procesie jako oskarżyciele posiłkowi.

O procederze pisaliśmy po raz pierwszy na łamach nto w 2016 r. Opisaliśmy wtedy liczne przypadki mieszkańców Opolszczyzny, którzy po kontaktach z fałszywymi „doradcami” finansowymi, mieli uruchamiane gigantyczne kredyty. Podejrzani działali pod nazwami m.in. Proculus i Council.

Przykładowo mieszkańcowi Strzelec Opolskich uruchomili kredyty na ponad 300 tys. zł. Z kolei mieszkańcowi wsi pod Tarnowem Opolskim pośrednicy podsunęli do podpisania kilka umów na 164 tys. zł.

W obu przypadkach miesięczne raty przekraczały możliwości finansowe mieszkańców. Niedługo po tym okazało się, że podobnych przypadków było w znacznie więcej w różnych częściach kraju.

Oszuści bazowali wręcz na osobach nie mających zdolności kredytowej. Przekonywali ich, że muszą podpisać, dokumenty na wysokie sumy, które będą potem częściowo umorzone.

„Stosowano najróżniejsze socjotechniki, mające na celu doprowadzenie pokrzywdzonych do zawarcia umów kredytowych, a w efekcie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” - czytamy w jednym z komunikatów Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Oszuści zarabiali na bardzo wysokich prowizjach, które udzielały im banki. Wiedzieli przy tym jak wykorzystać luki w systemach bankowych, które teoretycznie powinny uniemożliwiać zaciąganie kredytów powyżej zdolności finansowej (np. słali wnioski o kredyty w jednym czasie)

Ze względu na ogromną skalę procederu (około 3,3 tys. pokrzywdzonych na kwotę ok. 320 mln zł i 34 instytucji udzielających kredytów i pożyczek), śledztwo w tej sprawie trwało blisko 7 lat.

13 stycznia br. w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu odbędzie posiedzenie organizacyjne.

W sprawie oszustw kredytowych podejrzanych jest ponad 200 osób. Osobno przed sądem mają stanąć osoby tworzące trzon zorganizowanej grupy przestępczej, a osobno osoby odpowiedzialne za bezpośrednią obsługę ludzi. Spora część pokrzywdzonych będzie działać w roli oskarżycieli posiłkowych.

- Chcę stanąć twarzą w twarz z tymi oszustami i rozliczyć ich za to co zrobili - mówi nam jeden z pokrzywdzonych ze Strzelec Opolskich. - Oni zatruli moje życie. Do dziś jestem ciągany przez banki do spłacania pożyczek, których nie miałem ochoty i potrzeby zaciągać.

Oskarżyciele posiłkowi będą mogli (podobnie jak prokurator) zgłaszać własne wnioski dowodowe, zadawać pytania przesłuchiwanym osobom, a także odwołać się od wyroku.

Pokrzywdzeni liczą na jak najszybsze zakończenie procesu. Część banków i instytucji udzielających pożyczki wstrzymała bowiem swoje egzekucje do momentu zakończenia sprawy karnej. Jeśli sąd potwierdzi, że do zawierania umów kredytowych dochodziło na drodze przestępstw, to pokrzywdzonym, będzie łatwiej wyplątać się z kłopotów finansowych.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska