Wierzyciele Eko Vimar z Otmuchowa mają dwa miesiące na zgłaszanie do sądu swoich wierzytelności. Syndyk szacuje majątek firmy. Sprzeda także spółkę firmy w Czechach.

Syndyk spółki Eko Vimar wezwał wierzycieli firmy do zgłaszania swoich roszczeń w Sekcji Upadłości Sądu Rejonowego w Opolu. 5 października br. sąd na wniosek wierzycieli ogłosił upadłość likwidacyjną firmy z Otmuchowa, która jeszcze kilka lat temu była znanym producentem kotłów domowych do centralnego ogrzewania.

Od kilku miesięcy Eko Vimar nie prowadzi już działalności produkcyjnej, a zakład w Otmuchowie stoi pusty. Pracowników zwolniono.

Kilka lat temu firma założyła swoją spółkę córkę - Cranp-Kovo w Czechach, z siedzibą zakładu w Javorniku, blisko polskiej granicy. Miało to obniżyć koszty działalności. W nowoczesnej hali uruchomiono tam także produkcję kotłów grzewczych.

- Eko Vimar w upadłości jest właścicielem stu procent udziałów w czeskiej spółce - informuje syndyk Piotr Skorupa. - Czeska firma prowadzi produkcję. Jako syndyk mogę dysponować tym majątkiem i zamierzam wystawić te udziały na sprzedaż, aby zaspokoić wierzycieli. W tej chwili przygotowywany jest bilans firmy. Obecnie nie mogę powiedzieć, czy jest zadłużona także wobec swoich pracowników.

Nie udało nam się skontaktować ani z dyrekcją firmy Eko Vimar, ani spółki Cranp-Kovo. Adresy poczty internetowej i telefony tej firmy w Czechach nie działają.

Eko Vimar był jedną z większych firm w Otmuchowie. Spółka o kapitale 25 milionów złotych należała w 24 procentach do przedsiębiorcy z  Otmuchowa Józefa Orlańskiego, a w pozostałej części do funduszu inwestycyjnego Cooparatief Avallon.

W najlepszym okresie Eko Vimar zatrudniał 200 pracowników w zakładzie w  Otmuchowie i 140 w Czechach. Produkował miesięcznie 1,4 tys. kotłów, które w większości trafiały na eksport do 31 krajów całego świata.