Ozimek. Opuszczony basen miał być perełką huty Małapanew. Zabrakło ośmiu miesięcy do ukończenia budowy. Teraz to ruina [ZDJĘCIA]

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Opuszczony basen w Ozimku. Zabrakło ośmiu miesięcy do ukończenia budowy. Teraz to ruina. Czytelnik
Budowa basenu w Ozimku rozpoczęła się w latach 70. Miał to być obiekt leczniczo-rekreacyjny tamtejszej huty Małapanew. Niewiele zabrakło, aby sam basen i część kompleksu by ukończono. Teraz popada on w coraz większą ruinę. Nad niecką krytej pływalni częściowo zawalił się dach, a wkrótce runąć mogą kolejne jego elementy.

Formalna nazwa basenu w Ozimku to Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny Pracowników Huty Małapanew. Pod tym szyldem w latach 80. rozpoczęto budowę obiektu. W skład kompleksu weszły nie tylko baseny o długości 50 i 25 metrów, ale również hala sportowa, gabinety rehabilitacyjne i lecznicze oraz zaplecze hotelowe.

Obecnie teren jest rozkradziony przez złomiarzy. Nie ma tam praktycznie żadnych metalowych elementów. Wszystkie szyby są powybijane.

- Młodzież pije tu sobie alkohol albo urządza zmagania w paintball. To jednak bardzo niebezpieczne, bowiem na tym terenie nie brak niezabezpieczonych studzienek - wskazuje jeden z mieszkańców Ozimka.

Opuszczony basem w Ozimku. Wali się dach na basenie

Na terenie opuszczonego basenu w Ozimku widać też ślady działalności grafficiarzy oraz twórców murali. Te drugie są na terenie krytego basenu, m.in. na skoczni, a także w okolicznych pomieszczeniach.

W hali krytego basenu jest dziura w dachu. Nie wytrzymała jedna z potężnych belek podtrzymujących konstrukcję. Dwie inne pękły do tego stopnia, że podtrzymują je chyba tylko elementy systemu wentylacji.

Czytaj także

- Wkrótce kryty basen może też być odkryty. Zawalenie się kolejnych części dachu wydaje się już tylko kwestią czasu - uważa mieszkaniec Ozimka.

Samosiejki rosną na dachach zaplecza ośrodka. Zarasta też niecka basenu na wolnym powietrzu.

Opuszczony basem w Ozimku. To element szerszego projektu

- Obiekt ten był częścią szerokiego planu inwestycyjnego, zatwierdzonego przez władze krajowe w 1974 roku. Huta Małapanew była wtedy potężnym ośrodkiem przemysłowym, zatrudniającym ponad 7 tysięcy osób. Około 5 tysięcy z nich codziennie dowożono do zakładu, z odległości nawet 120 kilometrów, co generowało ogromne koszty - wspomina Lech Radke, który niegdyś był dyrektorem pionu ds. inwestycji w hucie w Ozimku.

- Plan ten zakładał, że lepiej będzie tym ludziom wybudować mieszkania i sprowadzić do Ozimka. To jednak wiązało się też z wykonaniem żłobków, przedszkoli i szkół. Ci ludzie musieli też mieć gdzie aktywnie spędzać czas wolny. Stąd inicjatywa budowy Ośrodka Leczniczo-Rehabilitacyjnego Pracowników Huty Małapanew - opowiada.

Czytaj także

- To miało być nie tylko centrum rekreacji dla mieszkańców, ale i rehabilitacji pracowników huty, pracujących przecież w trudnych warunkach - mówi Lech Radke.

Opuszczony basem w Ozimku. Zabrakło ośmiu miesięcy

Budowa ośrodka w Ozimku rozpoczęła się po koniec lat 70. Podzielono ją na dwa etapy. Pierwszym była budowa krytego basenu wraz ze skocznią, a także gabinetów rehabilitacyjnych wraz z zapleczem hotelowym. Drugim etapem była hala sportowa wraz z zapleczem.

- W 1989 roku pierwszy etap był na ukończeniu. Mieliśmy stan surowy zamknięty. Większość infrastruktury była gotowa, prowadzono prace wykończeniowe. Wystarczyłoby osiem miesięcy, aby ta część była gotowa! - mówi Lech Radke.

- Na drodze stanęły jednak przemiany z 1989 roku. Inwestycję wstrzymano w ramach oszczędności, a pion inwestycji w hucie rozwiązano. Byłem tak rozgoryczony, że wyjechałem na cztery lata z Ozimka - opowiada.

Czytaj także

Wrócił w latach 90. I próbował zainteresować przejęciem obiektu zarówno biznesmenów, jak i polityków. Bezskutecznie.

- Do 2003 roku ośrodek pozostawał własnością huty. Ta nie prowadziła tam żadnych działań, ale przynajmniej zapewniała ochronę obiektu - wspomina.

Opuszczony basem w Ozimku. "Serce się kraje"

Kilkanaście lat temu syndyk masy upadłościowej Huty Małapanew przekazał nieruchomość gminie Ozimek za 8 tys. zł, a więc za ułamek wartości obiektu. Gmina potem przez dobrych kilka lat próbowała znaleźć chętnego na zakup kompleksu basenowego, ale do kolejnych przetargów nikt się nie zgłaszał.

Aż do 2009 roku, kiedy to znalazł się podmiot chętny na przejęcie nieruchomości. Od tego czasu niewiele tam jednak zrobiono, a basen jak niszczał, tak niszczeje.

- Człowiek przez lata starał się o materiały na budowę tego kompleksu. Pozyskiwałem je z najróżniejszych miejsc. Prywatny właściciel nic tam nie robi. Serce się kraje patrząc, jak to miejsce teraz wygląda i zamienia się w ruinę - mówi Lech Radke.

Opuszczony basem w Ozimku. Gmina zamierza zgłosić sprawę do nadzoru budowlanego

Andrzej Brzezina, wiceburmistrz Ozimka, wskazuje, że gmina chciałaby, aby opuszczony kompleks basenowy został rozebrany.

- Z naszej perspektywy tego obiektu nie raczej da się już uratować. Znajduje się jednak w atrakcyjnej lokalizacji, doskonale nadającej się na osiedle mieszkaniowe - mówi.

Czytaj także

Andrzej Brzezina zaznacza, że istnieje jednak poważne ryzyko, że nieruchomość ma ujemną wartość.

- Mając na uwadze, że zagospodarowanie tony odpadów budowlanych na składowisku w Opolu kosztuje 500 zł netto, wiele wskazuje na to, że koszt rozbiórki całego obiektu oraz utylizacji odpadów jest większy, niż wartość całego terenu - stwierdza.

Wiceburmistrz Ozimka podkreśla, że teren basenu jest prywatny. - Mamy jednak świadomość, że ludzie na niego wchodzą, a pewne elementy nie są należycie zabezpieczone. Dlatego zamierzamy zwrócić się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, aby ten dotarł do obecnego właściciela nieruchomości i zlecił wykonanie stosownych zabezpieczeń - mówi.

Czytaj także

Lech Radke zapowiada natomiast, że jeśli starczy mu zdrowia, to po zakończeniu pandemii będzie działał w temacie pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które doprowadziły opuszczony basen w Ozimku do takiego stanu.

Obecnie miejsce to jest też popularne wśród miłośników urbexu, czyli eksploracji opuszczonych budowli.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

1960

Była Huta Małapanew nie miała gospodarzy z wyobraźnią, kiedy zmieniał się ustrój w Polsce, przecież już na kilka lat przed 1989 rokiem było widać, że socjalizm bankrutuje i wszystko się wali, tymczasem megalomania w Hucie trwała w najlepsze, jakby nic się nie działo. Ten obiekt powstał zupełnie niepotrzebnie, Ozimek jest za mały, żeby utrzymać tak potężny obiekt. Z Huty powstało kilka innych zakładów, które jakoś sobie radzą, znaczną część budynków wyburzono, żeby nie płacić wysokiego podatku od nieruchomości z budynków, gdzie nie było żadnej produkcji. W sumie Ozimek i tak poradził sobie bardzo dobrze po upadku Huty, która zatrudniała faktycznie ponad 7 tysięcy ludzi na 3 zmiany - teraz w firmach na terenie pracuje może 1500 ludzi, licząc firmy prywatne, nie mające żadnego związku z Hutą. Potężny teren w obrębie Huty stoi pusty po wyburzonej linii formierskiej zbudowanej pod koniec Gierka i aż się prosi, żeby samorząd gminy znalazł poważnego inwestora w ramach Wałbrzyskiej Strefy Ekonomicznej. Ozimek zasługuje na nowe otwarcie.

J
Ja

Odkąd Orlen kupił nto, nie ma już w gazecie, prawdziwych dziennikarzy. Ci którzy teraz piszą, niech się zdecydują, czy budowa rozpoczęła się w latach 70 czy 80.

G
Gnido

Tak "opuszczony baseM w Ozimku" tak tak , kopiuj wklej poogladaj galerię... 67 fociów klik klik :)

Dodaj ogłoszenie