Pacjent zniknął ze strzeleckiego szpitala

fot. Radosław Dimitrow
Stanisław K. po opatrzeniu w szpitalu samowolnie opuścił  budynek. Policjanci po kilku godzinach znaleźli mężczyznę leżącego w krzakach. Był skrajnie wyziębiony.
Stanisław K. po opatrzeniu w szpitalu samowolnie opuścił budynek. Policjanci po kilku godzinach znaleźli mężczyznę leżącego w krzakach. Był skrajnie wyziębiony. fot. Radosław Dimitrow
Niewiele brakowało, by 80-latek ze Strzelec Opolskich zmarł z wyziębienia pod oddziałem ratunkowym. Nikt nie zauważył, gdy wyszedł ze szpitala.

Mężczyzna trafił do szpitala w nocy z wtorku na środę. Miał tam zostać do czasu aż poczuje się lepiej. Ale personel medyczny nie zauważył, kiedy pacjent sobie poszedł.

Stanisław K. trafił do szpitala trochę na własne życzenie. Wcześniej pił dużo wódki ze swoimi kompanami.

Gdy wychodzili z baru, 80-latek potknął się i spadł ze schodów, uderzając głową o chodnik. Wystraszeni przechodnie wezwali karetkę. Po kilkunastu minutach mężczyzna przewieziony został do szpitala.

Tam medycy opatrzyli mu głowę i podłączyli do kroplówki. Przebadali też krew. Stanisław K. miał 3 promile alkoholu.

Problem w tym, że gdy pacjent tylko trochę lepiej się poczuł, wstał z łóżka, wyszarpał kroplówkę i wyszedł z oddziału ratunkowego.

O zniknięciu Stanisława K. szpital nie powiadomił ani rodziny, ani policji. Lekarze tłumaczą się, że przypadki samowolnego opuszczenia szpitala zdarzają się często.

- Pijani pacjenci wstają, ubierają się i po prostu wychodzą - mówi Ryszard Wileński, ordynator oddziału ratunkowego. - Nie zawsze jesteśmy w stanie ich zatrzymać.

W środę po południu syn Stanisława K. powiadomił policję, że ojciec nie dotarł do domu. Nikt nie wiedział, gdzie może być.

- Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania - mówi Beata Kocur, oficer prasowy strzeleckiej policji. - Sprawdzili czy nie przebywa u znajomych i odwiedzili w mieście lokale, w których najczęściej przesiadywał. W akcji brało udział 18 funkcjonariuszy i 2 psy tropiące.

Jeden z psów na podstawie zapachu ze swetra zaginionego chwycił trop.

Zaprowadził przewodnika w zarośla, które... znajdują się w pobliżu szpitala.

- O godz. 21.00 policjanci znaleźli mężczyznę leżącego w krzakach - mówi Kocur. - Był przytomny, jednak nie potrafił się poruszać z uwagi na skrajne wyziębienie organizmu. Od razu został on przyjęty na oddział intensywnej terapii strzeleckiego szpitala.

Mężczyzna miał dużo szczęścia. Przeżył dlatego, że noc z wtorku na środę była wyjątkowo ciepła.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kk
droga Oleńko, mój dziadek nie jest pijakiem
J
Jacenty
~as~, ~ona-----~, ~oleńka~ ... rodzeństwo ~dupka~ ???
o
oleńka
Jaki redaktor - takie teksty! Temat medialny stworzy z byle wieści o pijaku!
o
ona-----
A jezeli oddzial intensywnej terapii to oddzial wewnetrzny to milo czytac... Chyba redaktorku najpierw trzeba sie zorientowac w sytuacji a potem pisac artykuly a nie sobie samemu bajeczki wymyslac...
a
as
Troska dziennikarzyny o pijocka az w d..pe szczypie.
J
Jacenty
W dniu 07.11.2008 o 00:34, dupek napisał:

Na szczęście zniknięcie pacjenta zauważył redaktorek nto, i po strachu! Możemy pić i przewracać się pod krzakami redaktorek z ntop nas znajdzie i uratuje!!!


No rzeczywiście, to mógł napisać tylko ~dupek~ !!!
d
dupek
Na szczęście zniknięcie pacjenta zauważył redaktorek nto, i po strachu! Możemy pić i przewracać się pod krzakami redaktorek z ntop nas znajdzie i uratuje!!!
g
glina
W dniu 06.11.2008 o 22:00, piotruś napisał:

... panie jareczku, pan nie pisze, pan pracuje :-)



PIOTRUŚ , strzelaj dalej , tym razem "pudło"

POZDRAWIAM , A PIJAKÓW NA IZBĘ ZA 600 ZŁ. A NIE DO SZPITALA Z NASZYCH PODATKÓW .

SŁUŻBA ZDROWIA !!! DAĆ SPOKÓJ PIJAKOM.

""STARZEC , W TYM WIEKU I PO TAKIEJ DAWCE ALKOHOLU , TO JAK DZIECKO - zatem rodzinę pociagnąć do odpowiedzialności za brak opieki nad dzieckiem ""
p
piotruś
W dniu 06.11.2008 o 20:22, glina napisał:

a co to ? szpital strzelecki to zamknieta placówka lecznicza ? co to lekarz ma być strażnikiem ? PACJENT DECYDUJE O BYĆ LUB NIE , W SZPITALU.W sumie dobrze ze facet sobie poszedł , szpital to nie wytrzeżwiałka , a rodzina niech sobie bardziej dziadka pilnuje.Jako pacjent , nie chce wąchaćpijackich smrodow w szpitalu i uważam iz lepiej jak lekarz bedzie udzielajacym pomocy a nie strózem zapitych obywateli.PONADTO , FACET MAJACY TYLE PROMILI ALKOHOLU POWINIEN Z WLASNEJ KIESZENI ZAPLACIC ZA SZPITAL I POMOC LEKARSKĄ.



... panie jareczku, pan nie pisze, pan pracuje :-)
p
perelka
W dniu 06.11.2008 o 20:22, glina napisał:

a co to ? szpital strzelecki to zamknieta placówka lecznicza ? co to lekarz ma być strażnikiem ? PACJENT DECYDUJE O BYĆ LUB NIE , W SZPITALU.W sumie dobrze ze facet sobie poszedł , szpital to nie wytrzeżwiałka , a rodzina niech sobie bardziej dziadka pilnuje.Jako pacjent , nie chce wąchaćpijackich smrodow w szpitalu i uważam iz lepiej jak lekarz bedzie udzielajacym pomocy a nie strózem zapitych obywateli.PONADTO , FACET MAJACY TYLE PROMILI ALKOHOLU POWINIEN Z WLASNEJ KIESZENI ZAPLACIC ZA SZPITAL I POMOC LEKARSKĄ.


To prawda,co pisze glina i sie z nim zgadzam,a gdzie była ta troskliwa rodzinka jak dziadek80 letni sie upijal,bo 3 promile alkoholu we krwi nie ma sie po jednym kieliszku.Chyba najwyzszy czas,by pijani płacili za udzielana i pomoc i leczenie,a nie jak to zazwyczaj bywa jeszcze maja pretensje,a personel musi sie z nimi użerac,zamiast ten czas poswiecic na leczenie i pielegnacje ludzi naprawde chorych,a nie pijanych.Widocznie wytrzezwial i nie zyczył sobie byc leczonym dalej,wiec wyszedl,a kochajaca rodzinka odnalazła sie dopiero kiedy????
g
glina
a co to ? szpital strzelecki to zamknieta placówka lecznicza ? co to lekarz ma być strażnikiem ? PACJENT DECYDUJE O BYĆ LUB NIE , W SZPITALU.
W sumie dobrze ze facet sobie poszedł , szpital to nie wytrzeżwiałka , a rodzina niech sobie bardziej dziadka pilnuje.

Jako pacjent , nie chce wąchaćpijackich smrodow w szpitalu i uważam iz lepiej jak lekarz bedzie udzielajacym pomocy a nie strózem zapitych obywateli.

PONADTO , FACET MAJACY TYLE PROMILI ALKOHOLU POWINIEN Z WLASNEJ KIESZENI ZAPLACIC ZA SZPITAL I POMOC LEKARSKĄ.
Dodaj ogłoszenie