Pamiętnik pisany w oblężonej Nysie

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Grete Hoffmann mieszkała do marca 1945 roku w tym domu przy dzisiejszej ul. Moniuszki - pokazuje Sebastian Miechkota.
Grete Hoffmann mieszkała do marca 1945 roku w tym domu przy dzisiejszej ul. Moniuszki - pokazuje Sebastian Miechkota.
Sebastian Miechkota od pół roku tłumaczy i publikuje w internecie dziennik, prowadzony w 1945 roku przez Niemkę, tutejszą urzędniczkę.

Grete Hoffmann, pracownica nyskiego magistratu, zaczęła pisać swój pamiętnik 14 lutego 1945. Wokół Nysy wojsko rozstawiało akurat sprzęt wojenny przed nadchodzącym frontem.

Dwa tygodnie później z miasta wyjechał pierwszy pociąg do Bawarii z ewakuowanymi kobietami i dziećmi. 4 marca 1945 roku na Nysę spadła bomba lotnicza, a tydzień później zaczął się ostrzał artyleryjski. Kobieta opisuje dzień po dniu życie oblężonego miasta, pisze o bombardowaniach, o panice wśród miejscowych, ale też o nawrocie zimy, swoich obawach o dorosłe dzieci.

21-letni Sebastian Miechkota także w lutym, ale tego roku przetłumaczył z niemieckiego pierwszy zapis dni Grety Hoffmann. Fragmenty umieszcza w dziale historycznym nyskiego portalu www.nysa.info. Cyklicznie tłumaczy 140-stronicową książeczkę, a w internecie na te odcinki czeka stałe grono czytelników i komentatorów.

- Wspomnienia Grety Hoffmann zostały w 2003 roku wydane w Niemczech w Hildesheim, gdzie trafiła duża grupa byłych mieszkańców Nysy - opowiada Sebastian. - Dostałem je od znajomej, która wie, że interesują mnie dzieje Nysy.

Dzięki internetowi nyscy historycy amatorzy zaczęli wspólnie zbierać i wymieniać informacje o autorce wspomnień. Ustalili, w którym domu (przy dzisiejszej ul. Moniuszki) mieszkała. Znaleźli publikowane przez nią przed 1945 rokiem widokówki Nysy. Razem rozwiązują też i inne zagadki historyczne Nysy. Czasem nawet spotykają się na wspólnych wyprawach.
- Nasza wiedza o tamtych czasach jest bardzo podręcznikowa - mówi Sebastian Miechkota. - Chciałem spojrzeć na te czasy oczami zwykłego człowieka. Najbardziej interesuje mnie właśnie codzienne życie prostych ludzi. Jako mały chłopak oglądałem stare fotografie Nysy i zauroczyło mnie, że miasto było kompletnie inne niż to dzisiejsze.

Sebastian zapowiada, że jeszcze w tym roku skończy tłumaczenie i całość zamieści w sieci. Jeśli ktoś mu pomoże, jest gotów wspomnienia także wydrukować.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
p_12
skąd można ściągnąć ten pamiętnik?
G
Gość
Interesuję się historią. Może rozszerzyć zakres zainteresowań na okres nie od 1945 a np od 1930 , 1933 lub 1939 ?
394266
W dniu 24.08.2008 o 22:13, gość napisał:

Szkoda że zapomina się o wspomnieniach repatriantów i pierwszych mieszkańców miasta po wojnie. Ciekawe też byłyby wspomnienia robotników przymusowych z okolicznych wsi, którzy pozostali tu i jeszcze żyją i mogą nam wiele opowiedzieć.



Dlaczego "zapomina się"?
Masz takie wspomnienia pod ręką, dawaj z nimi choćby na forum Nysa.pl. Tam jest spora grupa ludzi zainteresowanych historią. Z pewnością przywitają twoją publikację z wielkim zainteresowaniem.
c
coyot
W dniu 24.08.2008 o 16:24, Gość napisał:

powtarzam : spadaj dzidziusi bo ci nakopię w pieluchy


buhahaha
Ale się dowartościowałeś ?!
Naprawdę, taki to najlepszy sposób !!!
g
gość
Szkoda że zapomina się o wspomnieniach repatriantów i pierwszych mieszkańców miasta po wojnie. Ciekawe też byłyby wspomnienia robotników przymusowych z okolicznych wsi, którzy pozostali tu i jeszcze żyją i mogą nam wiele opowiedzieć.
G
Gość
W dniu 22.08.2008 o 14:00, coyot napisał:

Bo sie przestraszę ... dzieciaku !!!Buhahaha


powtarzam : spadaj dzidziusi bo ci nakopię w pieluchy
c
coyot
W dniu 22.08.2008 o 12:48, Gość napisał:

dobra dzidziusiu, spadaj bo nudzisz.


Bo sie przestraszę ... dzieciaku !!!
Buhahaha
G
Gość
W dniu 22.08.2008 o 06:35, coyot napisał:

I tu sie gościu mylisz !


dobra dzidziusiu, spadaj bo nudzisz.
c
coyot
W dniu 22.08.2008 o 00:56, Gość napisał:

tyle samo co Ciebie mój wpis ... kolego.


I tu sie gościu mylisz !
G
Gość
W dniu 20.08.2008 o 15:54, coyot napisał:

A co cię to kolego obchodzi ???


tyle samo co Ciebie mój wpis ... kolego.
n
najwyzszy80
Ciekawy pomysł Słowa uznania.
A
Andrzej Wredny
Jeszcze raz słowa uznania Jimmi za wykonaną przez Ciebie pracę.
Może kiedyś, także Twoim staraniem ukaże się polskie wydanie pamiętnika opatrzone dodatkowo stosownym komentarzem...?
c
coyot
W dniu 20.08.2008 o 16:40, prawnik napisał:

a co z prawami autorskimi kolego? Masz pozwolenie wydawcy oryginalu lub rodziny autorki na publikacje przetlumaczonej wersji oryginalu ? Chyba o tym zapomniales co ?


A co cię to kolego obchodzi ???
p
prawnik
a co z prawami autorskimi kolego? Masz pozwolenie wydawcy oryginalu lub rodziny autorki na publikacje przetlumaczonej wersji oryginalu ? Chyba o tym zapomniales co ?
S
Silo
Tak trzymać. Trzeba ratowac ciągłość historyczną Śląska, bo potomni gotowi pomysleć że przed 1945 to tu było pustkowie. Tymczasem był to rok wielkiej zapaści, z której wiele miejscowości dopiero teraz odzyskuje blask. Takie teksty pozwalaja na stworzenie ponadnarodowej wspólnoty, której wspólnym mianownikiem jest wspólne miejsce życia ludzi.
Dodaj ogłoszenie