Pancerny "atak" z Norwegii

Zenon Kubiak
Niemiecki czołg średni Pz. Kpfw III. Projekt powstał w połowie 1936 w firmie Daimler-Benz.
Niemiecki czołg średni Pz. Kpfw III. Projekt powstał w połowie 1936 w firmie Daimler-Benz. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Stary "Patton", Pz. Kpfw III i M 88 trafiły do poznańskich pancerniaków jako dar Królestwa Norwegii
Egzemplarz, który trafił do Poznania ma wiele braków (brak silnika, skrzyni biegów, wyposażenia wewnętrznego, brak kół i gąsienic itd.), ale to, co się
Egzemplarz, który trafił do Poznania ma wiele braków (brak silnika, skrzyni biegów, wyposażenia wewnętrznego, brak kół i gąsienic itd.), ale to, co się zachowało jest w dość dobrym stanie. Pierwszym etapem remontu będzie odbudowa układu jezdnego, dlatego muzeum prosi o kontakt wszystkie osoby, którzy posiadają części/podzespoły/elementy czołgu Pz.Kpfw III ( lub działa StuG III ).
Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Egzemplarz, który trafił do Poznania ma wiele braków (brak silnika, skrzyni biegów, wyposażenia wewnętrznego, brak kół i gąsienic itd.), ale to, co się zachowało jest w dość dobrym stanie. Pierwszym etapem remontu będzie odbudowa układu jezdnego, dlatego muzeum prosi o kontakt wszystkie osoby, którzy posiadają części/podzespoły/elementy czołgu Pz.Kpfw III ( lub działa StuG III ).

(fot. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych)

Wszystkie trzy pojazdy to dar Królestwa Norwegii. Najstarszy z całej trójki, niemiecki Pz.Kpfw III dotarł do muzeum jako pierwszy. Po nim - dwa pozostałe pojazdy pancerne: czołg M47 Patton i wóz zabezpieczenia technicznego M88.

Pz.Kpfw III to niemiecki czołg średni wyprodukowany w 1940 r., był jednym z 308 pojazdów typu H. Po wycofaniu go ze służby czynnej wraz z dwoma innymi został przerobiony w nieruchome schrony/magazyny na lotnisku w Bardufoss. Wylane zostało na nie kilkadziesiąt ton betonu. Stały zapomniane do 2006 r., kiedy to odkryto, że pod grubą warstwą betonu są czołgi.

Odrestaurowany czołg PzKpfw III Ausf. H w muzeum w Saumur [1]
Odrestaurowany czołg PzKpfw III Ausf. H w muzeum w Saumur [1] Igor Kurtukov/Wikimedia Commons

Odrestaurowany czołg PzKpfw III Ausf. H w muzeum w Saumur [1]
(fot. Igor Kurtukov/Wikimedia Commons)

Pz.Kpfw III był najbardziej dynamicznie rozwijanym modelem służącym w armii III Rzeszy. Uzbrojeniem pierwszych egzemplarzy, wybudowanych w 1937, były działa kalibru 37 mm. Ponieważ nie sprawdzały się one w walce z czołgami alianckimi, już w 1940 zaczęto produkować czołgi wyposażone w armaty kalibru 50 mm (zarówno krótko- jak i długolufowe). W połowie 1942 rozpoczęto przezbrajanie wozów w krótkolufowe działa kalibru 75 mm.

Ograniczono też ich rolę do bezpośredniego wspierania własnej piechoty i osłaniania czołgów ciężkich PzKpfw VI Tiger przed piechotą przeciwnika. W połowie 1943 zupełnie zaprzestano ich produkcji, a przed końcem roku następnego, wozy PzKpfw III niemal zupełnie zniknęły z oddziałów frontowych. Kilka z nich pozostało jednak do końca wojny, głównie w jednostkach okupacyjnych.

Niemiecki czołg sfotografowany podczas przerwy w walkach na terenie Polski. [2]
Niemiecki czołg sfotografowany podczas przerwy w walkach na terenie Polski. [2] Bundesarchiv, Bild 101I-318-0083-32 / Rascheit / C

Niemiecki czołg sfotografowany podczas przerwy w walkach na terenie Polski. [2]
(fot. Bundesarchiv, Bild 101I-318-0083-32 / Rascheit / C)

Model H. Po doświadczeniach wyniesionych z kampanii francuskiej, postanowiono zwiększyć opancerzenie czołgów PzKpfw III. Zmiany jednak nie były drastyczne i sprowadzały się do zamontowania dodatkowych płyt pancernych grubości 30 mm (opancerzenie typu aplique) z przodu kadłuba. Zwiększono także do 30 mm grubość pancerza z tyłu kadłuba. Wymieniono również koła napędzające i gąsienice. Masa pojazdu wzrosła do 21 600 kg. Czołg PzKpfw III Ausf. H produkowany był wyłącznie z działami 5 cm KwK 38 L/42. Od października 1940 do kwietnia 1941 wyprodukowano 308 sztuk.

M47 Patton – amerykański czołg podstawowy I generacji. Pojazd wyprodukowany w krótkiej serii, szybko wycofany z uzbrojenia US Army, ale przez wiele lat
M47 Patton – amerykański czołg podstawowy I generacji. Pojazd wyprodukowany w krótkiej serii, szybko wycofany z uzbrojenia US Army, ale przez wiele lat używany przez armie sojuszników USA. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych

M47 Patton - amerykański czołg podstawowy I generacji. Pojazd wyprodukowany w krótkiej serii, szybko wycofany z uzbrojenia US Army, ale przez wiele lat używany przez armie sojuszników USA.
(fot. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych)

M47 to amerykański czołg podstawowy, budowany w pośpiechu na potrzeby wojny koreańskiej (w której nie zdążył wziąć udziału). Pośpiech sprawił, że była to konstrukcja niezbyt udana, dlatego armia amerykańska dość szybko pozbyła się czołgów M47, przekazując je za darmo sojusznikom lub sprzedając armiom innych państw. Był produkowany w latach 1951-1953. Egzemplarz, który przybył do Poznania, wcześniej trafił do armii norweskiej w latach 50. i był używany do wczesnych lat 80.

M88 to wóz zabezpieczenia technicznego, jeden z większych pojazdów tego przeznaczenia na świecie. Jest podstawowym WZT wielu armii w tym armii amerykańskiej. Podstawowym zadaniem M88 jest naprawa i ściąganie uszkodzonych czołgów z pola bitwy, a także wydobywanie unieruchomionych czy zatopionych pojazdów. Udźwig wyciągarki to aż 70 ton! Egzemplarz, który trafił do Poznania, został wyprodukowany w 1980 r. i jest w doskonałym stanie.

Obecnie Centrum jest jedyną placówką w Europie Środkowo-Wschodniej, która posiada prawie wszystkie pojazdy uzbrojenia pancernego produkcji amerykańskiej, począwszy od czołgu M4 Sherman, poprzez czołgi M47, M48 i M60 Patton do wozu zabezpieczenia technicznego M88.

To nie pierwszy prezent od Norwegów...

TKS – polski lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) z okresu przed II wojną światową. Obok czołgu 7TP był podstawową bronią polskich sił pancernych podczas
TKS – polski lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) z okresu przed II wojną światową. Obok czołgu 7TP był podstawową bronią polskich sił pancernych podczas kampanii wrześniowej 1939. Wikimedia Commons

TKS - polski lekki czołg rozpoznawczy (tankietka) z okresu przed II wojną światową. Obok czołgu 7TP był podstawową bronią polskich sił pancernych podczas kampanii wrześniowej 1939.
(fot. Wikimedia Commons)

Dzięki staraniom polskiego MSZ do kraju trafiły szczątki przedwojennej polskiej tankietki, starannie odrestaurowanej przez poznańskich fachowców. Zrekonstruowany pojazd zaprezentowany został w ruchu pod koniec września br.

TKS to lekki czołg rozpoznawczy. Produkowano go w Polsce od 1934 r. i był jednym z podstawowych czołgów używanych przez polską armię w czasie kampanii wrześniowej. Od dawna o sprowadzeniu tankietki marzył mjr Tomasz Ogrodniczuk, kustosz poznańskiego Muzeum Broni Pancernej i wreszcie to marzenie się spełniło. W zeszłym roku dzięki staraniom dyplomatycznym udało się sprowadzić wrak TKS z Norwegii.

Surowa norweska aura, na działanie której tankietka była wystawiona przez kilkadziesiąt lat, spowodowała, że wrak był w stanie agonalnym. Początkowo nikt nie wierzył, że uda się go przywrócić do jazdy.

TKS został rozebrany do "ostatniej śrubki", a każda z części pieczołowicie odrestaurowana. Trwało to kilka długich miesięcy, ale efekt był zaskakujący. Większość zachowanych elementów udało się uratować. W czasie remontu udało się także pozyskać trochę oryginalnych części, m.in. koła jezdne i rolki, część trzeba było zrekonstruować.

Odbudowana konstrukcja okazała się na tyle mocna, że postanowiono spróbować uruchomić tankietkę. Niestety, nie udało się zdobyć oryginalnego silnika, został więc zamontowany nieoryginalny, powojenny - ale także polskiej produkcji - górnozaworowy silnik Żuka.

Norwegowie przekazali do polskich muzeów także kilka egzemplarzy zabytkowych dział
Norwegowie przekazali do polskich muzeów także kilka egzemplarzy zabytkowych dział Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Norwegowie przekazali do polskich muzeów także kilka egzemplarzy zabytkowych dział
(fot. Flickr/Ministerstwo Spraw Zagranicznych)

TKS został rozebrany do "ostatniej śrubki", a każda z części pieczołowicie odrestaurowana. Trwało to kilka długich miesięcy, ale efekt był zaskakujący. Większość zachowanych elementów udało się uratować. W czasie remontu udało się także pozyskać trochę oryginalnych części, m.in. koła jezdne i rolki, część trzeba było zrekonstruować.

Odbudowana konstrukcja okazała się na tyle mocna, że postanowiono spróbować uruchomić tankietkę. Niestety, nie udało się zdobyć oryginalnego silnika, został więc zamontowany nieoryginalny, powojenny - ale także polskiej produkcji - górnozaworowy silnik Żuka.

ZENON KUBIAK, MM Moje Miasto

Oprac. m. in. na podstawie artykułu z Wikipedii,

autorstwa

, udost. na licencji CC-BY-SA 3.0


[1] Zdjęcie udostępnione jest na licencji:

Creative Commons
Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach. 2.5.

Strona autora fotografii


[2] Zdjęcie udostępnione jest na licencji:

Creative Commons
Uznanie autorstwa - Na tych samych warunkach. 3.0. Niemcy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Pancerny "atak" z Norwegii - Nasza Historia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie