reklama

Pediatry w Opolu ze świecą szukaj. Co zrobił zdesperowany ojciec?

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Zaktualizowano 
Pediatrów na Opolszczyźnie brakuje.
Pediatrów na Opolszczyźnie brakuje. Dariusz Gdesz (O)
Rodzice przez dwie doby próbowali wezwać lekarza do chorej córki. Ostatecznie pediatrę przywieźli sami z... sąsiedniego powiatu.

- To jest kuriozalna sytuacja, gdy w stolicy województwa nie można znaleźć nikogo, kto pomógłby dziecku - denerwuje się pan Piotr spod Opola.

Jego niespełna 7-letnia córka zachorowała w ubiegły weekend. Dziecko miało prawie 40 stopni gorączki. Lekarz stwierdził, że jest to paragrypa i zalecił postawienie baniek. - Po tych bańkach córka stanęła na nogi, zaczęła jeść i myśleliśmy, że najgorsze jest za nami - wspomina ojciec.

Kryzys przyszedł następnego dnia. Wróciła gorączka, a dziecko zaczęło słaniać się na nogach i dostawać ataków kaszlu.

- Córka jest alergiczką i ma obniżoną odporność, dlatego baliśmy się, że to zapalenie płuc. Żona regularnie wydzwaniała do dwóch przychodni w Opolu, ale nikt nie odbierał. W końcu zaczęła dzwonić do pediatrów, którzy mają prywatne praktyki. Mieliśmy numery do czterech czy pięciu, ale też nic nie wskóraliśmy - wspomina pan Piotr.

Po godzinie 18.00 opolanie już wiedzieli, że pozostaje im tylko skorzystanie z nocnej opieki zdrowotnej. - Ale córka miała stawiane bańki, więc baliśmy się, że taka eskapada tylko jej zaszkodzi - wspomina ojciec. - Ostatecznie po dwóch dobach poszukiwań pediatry, dziecko zgodziła się obejrzeć pani doktor z Krapkowic. O godzinie 21.00 jechałem po nią do sąsiedniego powiatu. W głowie mi się nie mieści, że dziecku nie mógł pomóc nikt w Opolu.

NFZ potwierdza, że pediatrów w regionie brakuje. - Ale w sytuacji, gdy rzecz się dzieje po godzinach pracy przychodni i dotyczy osoby obłożnie chorej należy zgłosić się do placówki nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej - mówi Beata Cyganiuk z opolskiego oddziału NFZ. - Jest tam zakontraktowanych kilku lekarzy właśnie po to, aby jeden mógł dojechać do chorych, którzy sami nie są w stanie dotrzeć do przychodni.

Wykaz takich placówek wraz z numerami telefonu można znaleźć na stronie opolskiego NFZ.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 22

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dobry lekarz rodzinny, pediatra, który pracuje w poradni dziecka przy Sieradzkiej 3 to Pani Teresa Spakowska , ale również jeśli jest taka potrzeba pojawia się na wizytach domowych w ramach prowadzonej przez siebie praktyki prywatnej. Myślę, że możesz się skontaktować z lekarzem rodzinnym pod numerem 508 570 983

G
Gość

Aj tam, aj tam! Jak nie ma w Opolu Pediatry! Są lekarze, sama z dzieckiem jeżdżę do kompetentnej lekarki do Opola i to właśnie z ... krapkowic. Dziwię się rodzicom, bo z artykułu widzę, że Ci państwo mają już duże, 7 mioletnie dziecko, a więc w razie potrzeby ma się już przez tyle lat "swojego lekarza". Gdy na przeszkodzie staną inne ograniczenia np. finansowe, nie wierzę by na nocnym i świątecznym dyżurze nie pomogli lekarze ewentualnie wskazali jakieś rozwiązanie. Radzę wszystkim rodzicom zapoznać się wcześniej z wykazem dyżurów na stronie NFZ, gdy dziecko zdrowe, bo w chorobie często tracimy głowę.

g
gosc

To jest 70 lat po wojnie. Za czasów Komuny ( którą można lubić , lub nie) , rozwiązanie systemu służby zdrowia było w miarę dobrze zorganizowane. Dostęp był do wszystkich lekarzy  w najbliższych Przychodniach i do specjalistów bez żadnych skierowań jak  to ma miejsce w obecnych czasach. Nie było żadnych lekarzy I kontaktu , tylko byli lekarze  którzy przyjmowali w godzinach pracy każdego zgłaszającego się pacjenta. Przychodnie lekarze , pielęgniarki robiące zastrzyki były do godz 22. A w  przypadkach gorączki chorego przyjeżdżały karetki do domu robiąc zastrzyki.

Były Przychodnie zakładowe, które rozwiązywały problemy zdrowotne pracowników w dużych zakładach . Natomiast w małych zatrudniano  na umowy zlecenia lekarza . Kwestie  lekceważące pacjenta , który nie był zadowolony z leczenia przez lekarza , rozwiązywały zw zawodowe w macierzystych zakładach. I nie było mowy o żadnym złym traktowaniu pacjenta jeszcze pracownika. Obecnie z roku na rok służba zdrowia jest coraz gorsza. I zamiast zmieniać i zmusić władze do likwidacji tej patologii w służbach zdrowia .To my dyskutujemy i przyzwalamy , choćby jak Ci  wypowiadający i pouczający rodziców na tym forum .Niektórych osób po prostu nie da się czytać. Z jakich rodzin oni wyrośli, że nie mają szacunku do chorego dziecka. Niektórzy piszą , że stawianie baniek  to jest średniowiecze . A ja ze swojego życia mówię , że bańki nie jednemu życie uratowały.Natomiast  w średniowieczu nie było  takie traktowania i pozostawiania sprawy bez pomocy  i rozwoju . Ludzie byli o niebo bardziej życzliwi ,  jak nasze społeczeństwo.

 

G
Gość

Chory tatuś szukający sensacji - na Witosa jest szpital a w Opolu przychodni jest wixej niż 2 żałośni ludzie szukający sensacji. Dwa dni dzwonic do lekarza zamiast pojechać do szpitala. Katowicka, Witosa, poliklinika

p
polo

Z bolącym zębem jechałam w nocy do Brzegu. Oj, Opole, może zamiast przyłączać sąsiednie gminy samo się przyłączysz np. do Katowic lub Wrocławia.

o
olo
W dniu 13.02.2016 o 10:07, Gość napisał:

PARAGRYPA-nonsens,co to znaczy ,co za bzdury wygaduje lekarz.PARAGRYPA PARABANKI CO ZA DZIWACZNE NAZWY powstały.

 


 

lekarz wygaduje? czy rodzic mówi a dziennikarz pisze?a może taka sytuacja nie miała miejsca tylko nto coś napisać chciało.biorąc pod uwagę poziom gazety bardzo prawdopodobne.

z
z Niemodlina

Jak brakuje - przecież ŻYJE SIĘ LEPIEJ

s
spod Opola

Widzę proste rozwiązanie : przyłączcie Krapkowice do Opola - wtedy w Opolu będzie co najmniej jedna pediatra, która przyjedzie do mocno chorego dziecka do domu. Bonusem będzie bezpośredni dostęp do autostrady... no, działacie?

G
Gość

PARAGRYPA-nonsens,co to znaczy ,co za bzdury wygaduje lekarz.PARAGRYPA PARABANKI CO ZA DZIWACZNE NAZWY powstały.

m
mamuśka oj mamuśka

Lepiej poczytaj po co stawia siebańki a nie nie pieprzysz co slina na jezyk przyniesie albo mądrości ze swojej niedouczonej glowki. Ale pzynajmniej usmialam sie z rana z ciebie..

1111

Naciagany jakis artykol albo rodzice malo kumaci!

m
mamuśka

Też dla mnie dziwna historia.

W przychodni z reguły jest problem aby ktoś odebrał telefon,zwłaszcza teraz w sezonie grypowym.Trzeba było jechać osobiscie się zarejestrować.

Drugie-bańki,hmmm.Stara,niby dobra metoda .Ale na zapalenie płuc  a nie na grypę.

Trzecie-skoro macie samochód,trzeba było opatulić dziecko  i przenieść do auta i pojechać do NPL-u.

Czwarte-odważna pani doktor,że w tych czasach nie bała się wsiąść do samochodu z nerwowym człowiekiem być może nieznajomym.Chyba ,że znajomym.

Nie piszę jako pracownik słuzby zdrowia,ale jako zwykła mamuśka ,która myśli rozsądnie.

 

M
Marzena

Dzwonic na pogotowie? No ja was prosze odesla do Optimy. Moje 6 miesieczne dziecko mialo 40 stopni kazrali migo wrzucic do wanny z kzimna woda a porem jechac do optimy. Wiec z wnioskami nie bylabym taka hop do.przodu.

a
anna

No prosze Was... Do goraczki karetka? Jakas kpina.. ja mialam 41 stopni garaczki i nie umiam stac na nogach.. powiedziano mi, ze oni do goraczki nie jezdza. A Pani doktor z Optimy nie chciala ruszyc tylka na wizyte domowa. Musialam nafaszerowac sie tabletkami i isc do lekarza pierwszego kontaktu po czym wyladowalam w szpitalu na zapalenie pluc i oplucnej..

A
Aleksandra

Czytam tu wypowiedzi,które są bardzo krzywdzące dla rodziców tego dziecka. Nie oceniacie ich,proszę, bo nie macie pojęcia o sytuacji a wielce doktorzy wszyscy nagle.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3