Petycja do władz województwa o wycofanie pozwu przeciw Alinie Czyżewskiej. Co na to urząd marszałkowski?

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Udostępnij:
Urząd marszałkowski pozwał Alinę Czyżewską zarzucając jej naruszenie dobrego imienia województwa opolskiego. Część mieszkańców nie zgadza się z tym działaniem i prowadzi w sieci zbiórkę podpisów pod petycją o wycofanie sprawy z sądu. Urzędnicy odpierają, że są gotowi na krytykę ze strony aktywistów i społeczników.

Alina Czyżewska to aktorka oraz działaczka ruchów obywatelskich. Na początku marca wskazała, że dr hab. Monika Ożóg wygrała konkurs na stanowisko dyrektora Muzeum Śląska Opolskiego dzięki koncepcji zawierającej obszerne fragmenty wizji muzeum przygotowanej przez Jarosława Suchana, dzięki której w 2014 roku został dyrektorem Muzeum Sztuki w Łodzi. Pojawiły się zarzuty o plagiat, Monika Ożóg podała się do dymisji.

Pod koniec lipca okazało się, że urząd marszałkowski pozwał Alinę Czyżewską. Przedstawiciele urzędu tłumaczyli ruch przeciwko aktywistce "formułowaniem przez nią nieprawdziwych zarzutów, rzutujących na postrzeganie całego Województwa Opolskiego".

"W wypowiedziach Aliny Czyżewskiej przedstawicielom Województwa Opolskiego bezpodstawnie zarzucono bowiem, że działają oni bez poszanowania prawa, dopuścili się popełnienia przestępstwa braku archiwizacji materiałów archiwalnych, zastraszania osób trzecich oraz zaniechań w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa plagiatu" - wskazywano.

Sama Alina Czyżewska w rozmowie z "nto" stwierdziła, że pozew jej nie przeraża, choć ją zaskoczył.

Petycja w sprawie wycofania pozwu przeciw Alinie Czyżewskiej

Od kilku dni w sieci trwa też zbiórka podpisów pod petycją, której autorzy domagają się wycofania pozwu przeciwko aktorce i aktywistce.

"Pani Czyżewska działając dla dobra Województwa Opolskiego i mając w swych działaniach zawsze na uwadze przede wszystkim transparentność i przejrzystość działania władzy została bezpodstawnie oskarżona o rzekome naruszenie dóbr osobistych wspólnoty samorządowej Województwa Opolskiego" - czytamy w dokumencie.

Mogą się pod nią podpisywać zarówno mieszkańcy Opolszczyzny, jak i osoby spoza regionu. Ci pierwsi tym samym podkreślają, że jako mieszkańcy regionu nie czują się urażeni działaniami Aliny Czyżewskiej i nie chcą, aby działania przeciw niej były finansowane z publicznych pieniędzy. Ci drudzy mogą wyrazić zaniepokojenie i sprzeciw wobec działań opolskiego samorządu.

Urząd marszałkowski: Jesteśmy przygotowani na krytykę

- Petycja jeszcze do urzędu nie wpłynęła. Jak wpłynie, to wtedy władze województwa będą podejmować w tej sprawie decyzje - stwierdza Violetta Ruszczewska, rzecznika urzędu marszałkowskiego.

Zapewnia, że urząd jest przygotowany na krytykę ze strony aktywistów oraz społeczników i zaznacza, że muszą oni "pozostawać świadomi granic wolności wypowiedzi i nie mogą publicznie pomawiać kogoś o działania sprzeczne z prawem i popełnienie przestępstwa".

- Pozew, skierowany przez Województwo Opolskie przeciwko Alinie Czyżewskiej o naruszenie dóbr osobistych, nie jest spowodowany działaniami Aliny Czyżewskiej podejmowanymi w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa plagiatu - zaznacza. - Jedyną jego podstawą jest naruszenie dóbr osobistych Województwa Opolskiego w postaci jego dobrego imienia i renomy w drodze formułowania przez Alinę Czyżewską nieprawdziwych wypowiedzi, w których zarzuca ona władzom Województwa oraz urzędnikom działania sprzeczne z prawem, popełnienie przestępstwa braku archiwizacji dokumentów archiwalnych, szykanowanie osób trzecich oraz zaniechanie działań wymaganych przepisami prawa - argumentuje pani rzecznik.

- Brak reakcji ze strony Województwa Opolskiego stanowiłby zaniechanie skutkujące uznaniem, że wypowiedzi Aliny Czyżewskiej są prawdziwe. A tak nie jest - kwituje Violetta Ruszczewska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

J. Parys: Zajęcie statków przez władze Doniecka to rodzaj odwetu

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maggi2

Oczywiście. Aktywistom w tym kraju wolno wszystko czy zgodne czy nie zgodne z prawem. Można nawet na balkonie bić się po jajkach bez konsekwencji. Taka to nasza pol tfu unia właśnie

Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie