reklama

PGNiG Superliga. Gwardia Opole przeżywała bardzo różne chwile, ale na koniec mogła się cieszyć z pokonania MMTS-u Kwidzyn

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Zaktualizowano 
Odniesienie zwycięstwa nad MMTS-em kosztowała Gwardię naprawdę dużo wysiłku. Mirosław Szozda
Gwardia Opole miała momenty słabości w meczu 8. kolejki PGNiG Superligi z MMTS-em Kwidzyn, ale koniec końców wygrała u siebie 29:25.

Potyczka ta zapowiadała się bardzo ciekawie przede wszystkim ze względu na to, jak pasjonującą rywalizację stoczyły ze sobą obie te pod koniec poprzedniego sezonu. Po bardzo zaciętym dwumeczu o brązowym medal, minimalnie lepsza okazała się wtedy Gwardia. To również ona przystępowała do środowego spotkania mając o jedno zwycięstwo więcej niż MMTS.

Dwie pierwsze bramki w meczu zdobyli co prawda gracze z Kwidzyna, ale później inicjatywa już właściwie przez całą pierwszą połowę była po stronie gospodarzy.

Po stronie Gwardii bardzo solidnie funkcjonowała współpraca z kołem. Występujący na pozycji obrotowego Mateusz Jankowski dość często otrzymywał piłkę na szóstym metrze, a kiedy tak się działo, zazwyczaj kończyło się to golem lub rzutem karnych dla jego drużyny. Jego wysiłki znacząco przyczyniły się do tego, że po 16 minutach gry było 10:7 dla miejscowych.

Przyjezdni szybko jednak pokazali, że posiadający trzybramkową przewagę opolanie absolutnie nie mogą czuć się bezpiecznie. Kilka nieskutecznych prób gwardzistów, w połączeniu z niezłą grą solidnie osłabionych kadrowo gości (brakowało w ich szeregach kontuzjowanych Adriana Nogowskiego, Roberta Orzechowskiego, Kamila Kriegera, Przemysława Rosiaka i Michała Potocznego) sprawiło, że pod koniec pierwszej odsłony MMTS zbliżył się do rywala na dystans jednego trafienia. A w międzyczasie jeszcze kilkakrotnie Gwardię od utraty gola ratował w trudnych sytuacjach bramkarz Mateusz Zembrzycki.

Drugą część gry między słupkami rozpoczął jednak w opolskim zespole Adam Malcher. Błyskawicznie zasygnalizował swoją obecność dwoma obronionymi rzutami karnymi, ale ... na niewiele się to zdało. Jego koledzy przeżywali bowiem ogromny kryzys w ofensywie, przez co MMTS , z bardzo dobrze spisującym się golkiperem Bartoszem Dudkiem, odskoczył w 40. minucie na 16:20.

I wtedy ... Gwardia ponownie zaczęła grać. A kiedy już jej zawodnicy się przebudzili, była to pobudka z prawdziwego zdarzenia. Sygnał do odrabiania strat dał trzema kolejnymi golami skrzydłowy Karol Siwak. Kiedy chwilę później w jego ślady poszedł Jankowski, gospodarze odzyskali prowadzenie i po sześciu kolejnych trafieniach, po nieco ponad trzech kwadransach, wygrywali 22:20.

Ta seria na tyle wzmocniła pewność siebie opolskiej drużyny, że potem już tylko potwierdzała ona swoją wyższość. Kolejne karne odbijał Malcher, a efektownymi i zarazem skutecznymi akcjami zaczęli się popisywać rozgrywający Szymon Działakiewicz i Kamil Mokrzki. W związku z takim obrotem spraw, przypieczętowanie sukcesu w końcówce było już dla opolan tylko formalnością.

Teraz Gwardię, ze względu na przerwę reprezentacyjną, czeka dwa i pół tygodnia przerwy od ligowych zmagań. Powróci do nich w pierwszy weekend listopada.

Gwardia Opole - MMTS Kwidzyn 29:25 (15:14)
Gwardia: Zembrzycki, Malcher - Jankowski 7, Mokrzki 7, Siwak 5, Działakiewicz 4, Zarzycki 3, Mauer 2,Morawski 1, Milewski, Skraburski.
MMTS: Szczecina, Dudek, Matlęga - Biegaj 6, Kryński 5, Peret 5, Netz 3, Adamski 2, Grzenkowicz 2, Guziewicz 1, Landzwojczak 1, Kutyła, Ossowski, Przytuła.
Kary: Gwardia - 14 min., MMTS - 14 min.

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3