Pięć światów

Danuta Nowicka
Przez długie lata legitymacje artysty fotografika posiadało trzech opolan. Teraz jest ich pięciu.

Jeśli przyjąć, że artystyczna fotografia w regionie ma swój początek w przyjęciu do Związku Polskich Artystów Fotografików pierwszego opolanina, Adama Śmietańskiego, w tym roku mija jej lat pięćdziesiąt. W ciągu tego półwiecza były awanse w związkowej hierarchii - od delegatury po samodzielny oddział. Aktualnie współtworzą go Roman Hlawacz, jako przewodniczący, Jan Berdak, Marek Maruszak, Sławomir Dubiel i Marek Szyryk.

Radząc, jak fotografować artystycznie, Jerzy Busza w swoim "antyporadniku" napisał: "Najważniejsze, by na zdjęciu wyeksponować ten element widzianego świata, dla którego sięgamy po aparat". Uszczegółowia: "Jeśli fotografowi podoba się twarz, nie fotografuje ucha ani tłumu". Pozornie jak najdalej od takiego rozumienia sztuki pozostaje Berdak. To, czym buduje zawodową karierę, polega na przetwarzeniu rzeczywistości wedle własnej koncepcji. Kiedyś w tym celu posługiwał się nożyczkami, dziś, wyznaje, źródłowe przekazy przetwarza techniką cyfrową. W wirtualnej przestrzeni posiada adres wirtualnej galerii. Jednak mimo radykalnych zmian, wyraz jego kompozycji niewiele się zmienił. Wciąż podstatwowym elementem kompozycji jest kobiece ciało, "uniwersalny obraz człowieka".

Przeciwnym biegunem zawładnął Marek Maruszak. Zapalony tropiciel i dokumentalista zabytków od samego początku dbał, by w kadrze zawrzeć możliwie pełną prawdę o przedmiocie. Perfekcjonizm szczęśliwie skojarzony z entuzjazmem, z ciekawością świata zaowocowały dzisiaj wystawami i wspaniałymi albumami z podróży na Śląsk i poza region, poza Polskę. Na jubileuszowej wystawie Maruszak przedstawia "21 krótkich opowiadań włoskich" o zabytkach, a tym samym o przeszłości, wciąż intensywnie obecnej w naszych pokręconych czasach.

W kadrze Romana Hlawacza najczęściej mieści się człowiek z odkrytą prawdomówną twarzą, z ubóstwem dobytku i teren jemu przypisany: pustoszejące lub opuszczone miejsca - ogród, okna bez firan, dogorywające domy. Oczywiście to jedno z wielu spojrzeń tego fotografika, autora 40 wystaw i wielokrotnego laureata.
Jakże odmiennym spojrzeniem uzupełniają ekspozycję najmłodsi wiekiem i stażem - Sławoj Dubiel i Marek Szyrek. Pierwszy znajduje inspiracje w opuszczonej cementowni: tropi "zmęczenie materii" i znaki przemijania. Drugi koncentruje uwagę na tym, co małe, smutne, na swój sposób piękne w prostocie: łodygi w szklanej formie, nieuprzątnięty talerz, drewno stołu, surowe wnętrze.
Pięciu autorów, pięć światów. Idealna równowaga.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie