Pięcioletni chłopczyk z powiatu namysłowskiego został dotkliwie pogryziony przez psa. Przewieziono go do USK w Opolu

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Chłopczyk został przetransportowany śmigłowcem LPR do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu.
Chłopczyk został przetransportowany śmigłowcem LPR do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. ratownictwo.opole.pl
Dziecko ma bardzo rozległe rany twarzy i głowy. Śmigłowcem LPR zostało przewiezione do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. Przejdzie operację chirurgiczną.

Jak poinformował starszy sierżant Dariusz Świątczak z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, około 15.00 policja otrzymała zgłoszenie o pięcioletnim dziecku, które w jednej z miejscowości powiatu namysłowskiego zostało pogryzione przez owczarka niemieckiego. Pies był na smyczy w obecności 49-letniego mężczyzny. Dziecko pozostawało pod opieką matki.
Pies jest szczepiony, co potwierdza dokumentacja. Policja ustala szczegółowe okoliczności zdarzenia.

- Chłopiec został na miejscu zaopatrzony wstępnie przez Zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – mówi dr Wojciech Walas, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dzieci i Noworodków Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. - Został on zaintubowany i helikopterem dostarczony do naszego szpitala. Na oddziale ratunkowym chirurdzy wstępnie opatrzyli rany opatrunkami bandażowymi i pacjent został przekazany do nas w celu przygotowania do operacji chirurgicznej. Rany trzeba pozszywać. Te rany twarzy i głowy są bardzo rozległe. Chłopiec jest w stanie stabilnym, ale to jest potężny uraz dotyczący bardzo wrażliwej okolicy ciała. Rany są zanieczyszczone - flora bakteryjna pyska psa powoduje zwykle złe gojenie.

OPOLSKIE INFO - 11.05.2018

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
CNN

Właściciel psa odpowiada za swojego czworonoga. Trwa śledztwo w sprawie wypadku w Kowalowicach.

 

Uwiązany pod sklepem owczarek niemiecki dotkliwie pogryzł pięciolatka. Chłopiec został pogryziony w głowę. Zaatakowana została również ciężarna matka dziecka, która próbowała chronić syna. Pięciolatek nadal znajduje się w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu, jego stan zdrowia powoli się poprawia.

 

Pięcioletni Kacper został już przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na chirurgię dziecięcą – informuje Radio Opole dziadek chłopca. Lekarze pozszywali rany, teraz rozpoczął się proces ich gojenia. Wstał już z łóżka, bawi się z innym dziećmi przebywającymi w szpitalu, także jego stan zdrowia się poprawia. 

 


Przy tym wypadku pojawiło się sporo pytań o zachowanie psa i jego właściciela. Miejscowy lekarz wracając ze spaceru przywiązał owczarka pod sklepem i poszedł zrobić zakupy. Na posesji pojawiła się dwójka małych dzieci, które ruszyły do psa, bo doskonale go znały. W pewnym momencie nastąpił atak czworonoga, który trwał dosłownie kilka sekund. Pytanie, czy należało ubrać kaganiec?
- Rada Miejska w Namysłowie uchwaliła, że pies powinien być wyprowadzany zawsze na smyczy, a kaganiec tylko w odpowiednich sytuacjach - mówi Paweł Chmielewski z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie. A te wyjątki to rasa psa wpisana na listę tych niebezpiecznych, a także agresywne zachowanie czworonoga.


- Dziś już wiemy, że ten kaganiec nie był wymagany, jeżeli ten owczarek rzeczywiście wcześniej nie przejawiał agresji. Czy akurat ten pies powinien mieć ten kaganiec, to za wcześnie wyrokować. Będzie to wyjaśniać postępowanie, które w tej chwili jest prowadzone przez naszą komendę pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kluczborku. Na razie śledztwo prowadzone jest kątem artykułu 160 kk, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – tłumaczy Chmielewski.


Zdaniem prawników właściciele psa muszą liczyć się z tym, że poniosą pełną odpowiedzialność karną, niewykluczone również, że cywilną równie. Wszystko zależy, czy rodzina będzie domagać się odszkodowania. 


- Wszystko oczywiście oceni sąd, jeśli sprawa ostatecznie tam trafi – wyjaśnia radca prawny Tomasz Dragan. – Musimy pamiętać, że to co dla nas wydaje się właściwym zabezpieczeniem nie zawsze takim zabezpieczeniem jest. Przywiązanie psa nie zawsze uniemożliwia wyswobodzenie się zwierzęcia. Gdyby był ten kaganiec, to wówczas moglibyśmy mówić o zadrapaniach, czy siniakach, a nie o dotkliwym pogryzieniu. Musimy pamiętać, że spoczywa na nas odpowiedzialność cywilna, nie mówiąc już o odpowiedzialności karnej w takiej sytuacji. 


Zdaniem prawników odszkodowania w tym przypadku mogą być bardzo wysokie. Oczywiście sąd będzie rozpatrywać, czy było tutaj umyślne, czy nieumyślne działanie. Jak ustaliło Radio Opole, z relacji świadków wynika, że lekarz od razu zaopiekował się pogryzionym pięciolatkiem i był przy nim do momentu przyjazdu pogotowia i przylotu śmigłowca LPRu. To też może być okolicznością łagodzącą. Ale jak mówią psi behawioryści, wina w 100% leży tutaj po stronie właściciela owczarka i to on powinien ponieść karę. 


- Przywiązanie psa pod sklepem było karygodne – zauważa Leszek Kois, zawodowy treser psów i behawiorysta. – Owczarek niemiecki będący stróżem, który bronić ma danego zasobu, zadziałał w tym przypadku instynktownie. Tutaj wina na pewno leży po stronie właściciela. Była to dla czworonoga niekomfortowa sytuacja. Jeśli jest jakaś więź z przewodnikiem, nagle przewodnik przywiązuje psa pod sklepem, wchodzi do niego, a zwierzę zostaje na uwięzi i nie ma możliwości ucieczki lub odszukania swojego właściciela, staje się to tzw. frustracją u psa. Właśnie w takich okolicznościach bardzo często dochodzi do pogryzień. 


Dlatego psi specjaliści, jak również prawnicy apelują, a zarazem ostrzegają, że należy sprawować odpowiednią opiekę nad czworonogiem. To właściciel w pełni odpowiada za zwierzę i warto zachować wszelkie środki ostrożności.

 

Miejmy nadzieję że prokurator dobierze się do dopy konowałowi i założy mu ''KAGANIEC''

777
Ci dzisiejsi nowoczesni

beda mieszkac (gość) 17.05.18, 10:49:43

Zgłoś naruszenie treści
Już oceniłeś tę opinię.
/ +3
/ 3

co tam dla nich takie drobiazgi, z widokami na cmentarze kupuja nory, ludzi sprowadzili do roli zwierzatek, a zwierzatka zhumanizowali. Powinni im dodatkowo wybudowac w podziemiach grobowce zamiast garazy, i niech tam sie grzebia gdzie za zycia mieszkali.
777
STERYLIZOWAĆ WŁASCICIELA I PSA POLACKIGO GRZYWNY I ODSIADKA BO ZA PSA odPOwieDZIALNY WŁASCICIEL .
k
kowalowiczanin
Słyszałem dzisiaj w informacjach ze to taki miły piesek był. Z tego co mi wiadomo to wielokrotnie uciekał właścicielowi i Kacperek nie był pierwszą ofiarą tego "łagodnego" pieska. Lecz jak dzisiaj na wsi pojawiły się media to oczywiście mieszkańcy zapomnieli o tom. No ale taka jest mentalność mieszkańców wsi że pan doktor jest przecież nietykalny. Tak naprawde to zostawił psa na posesji chłopca( pod sklepem rodziny) bez opieki.
M
Marian

Kolejny piesek co to nigdy nikogo nie ugryzł i proszę się ne bać.

p
plus
Jak cena paliwa tak szybko poszła w górę to możliwe że tak samo szybko spadnie.
m
maja
Jak prześledzimy ostatnie wypadki z pogryzieniem dzieci we wszystkich 4 z ostatnich 2 miesięcy brał udział OWCZAREK NIEMIECKI, dlaczego ten pies nie jest na liście psów agresywnych? a jest puszczany luzem przez właścicieli żeby sobie pobiegał ?
W
Wojciech K
dobrze że temat opłaty emisyjnej wciąż się rozwija, dzięki temu w najbliższym czasie w końcu odetchniemy czystym powietrzem !
Dodaj ogłoszenie