Pierwszy wpadł kurier

Lod
Policjanci z opolskiego Wydziału Biura Śledczego zlikwidowali laboratorium chemiczne do produkcji amfetaminy. Fabryczkę zorganizowano w Ustce, a prowadził ją mieszkaniec Opola.

Opolscy policjanci działali wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji w Warszawie. W chwili zatrzymania w mieszkaniu, gdzie znajdowało się laboratorium, przebywały trzy osoby. Policjanci weszli do mieszkania w ostatniej fazie produkcji, kiedy gotowy był narkotyk w stanie płynnym. Można było z niego uzyskać 4 kilogramy amfetaminy. Z tej ilości producenci sporządziliby około 40 tysięcy porcji o wartości rynkowej 500 tysięcy złotych. Zabezpieczono także odczynniki chemiczne oraz aparaturę służącą do produkcji narkotyków.
Organizatorem procederu był 33-letni mieszkaniec Opola. W chwili zatrzymania towarzyszyła mu 25-letnia kobieta, również mieszkanka Opola, oraz 54-letni chemik z Warszawy. Jak ustalili opolscy policjanci, wyprodukowana amfetamina była przemyca do Szwecji. I właśnie mieszkańcowi Opola policja postawiła główny zarzut produkowania narkotyku, wprowadzania go do obrotu oraz organizowania przemytu do Szwecji. Na ślad przestępców policja wpadła jeszcze w ubiegłym roku, kiedy w Szwecji zatrzymano kuriera podczas próby przemycenia 2,5 kilograma amfetaminy. Mężczyzna został już skazany i tam właśnie odbywa karę.
Wczoraj decyzją Sądu Rejonowego w Opolu wszystkie zatrzymane osoby zostały tymczasowo aresztowane. Za produkowanie i wprowadzenie do obrotu narkotyku grozi im kara co najmniej 3 lat więzienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie