Pikarska III liga Skalnik Gracze - Swornica Czarnowąsy 1-1

Sławomir Jakubowski
Sławomir Jakubowski
O piłkę walczą w zielonej koszulce Krzysztof Rogan (Skalnik) z Michałem Bednarskim (Swornica).
O piłkę walczą w zielonej koszulce Krzysztof Rogan (Skalnik) z Michałem Bednarskim (Swornica). Sławomir Jakubowski
Derby naszego regionu zakończyły się sprawiedliwym podziałem punktów, który nikogo nie krzywdzi.

III liga Skalnik Gracze - Swornica Czarnowąsy 1-1

Od początku spotkania inicjatywę przejęli goście z Czarnowąs. To oni sprawniej operowali piłką i dłużej się przy niej utrzymywali. Z kolei miejscowi sprawiali wrażenie, że wyczekują na to, co zrobi rywal. - W pierwszej części spotkania chcieliśmy oddać pole gry naszemu rywalowi, aby to on konstruował grę - przyznał trener Skalnika Grzegorz Kutyła. - Później zamierzaliśmy przejąć inicjatywę i ruszyć na naszego rywala.
Przewaga w polu graczy Swornicy nie przekładała się na stwarzanie dogodnych sytuacji bramkowych. Prowadzenie uzyskali wtedy, gdy gra się już wyrównała, a skalnicy chętniej próbowali zapuścić się na połowę przyjezdnych. W 42 min po składnej akcji przyjezdnych w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Tomasz Jaworski. Przegrał pojedynek z Piotrem Kowalczykiem, ale jego drużyna w dalszym ciągu była przy piłce. W efekcie po dośrodkowaniu z prawej strony precyzyjnym i silnym uderzeniem głową popisał się Mateusz Jędrzejczyk i bramkarz Skalnika musiał wyciągnąć piłkę z siatki. - Ciężka sytuacja i trudno było obronić ten strzał - podkreślał P. Kowalczyk. - Skróciłem krótki róg, ale zawodnik gości dobrze uderzył w długi róg.

Przy niekorzystnym wyniku trener miejscowych dokonał w przerwie trzech zmian. - Wchodzą nowi zawodnicy, którzy mają poprawić jakość gry ofensywnej - zaznaczał Kutyła. - W pierwszej części mieliśmy okazje do kontr, ale drużyna ich nie wykorzystała.
Gospodarze rozpoczęli drugą część gry z animuszem i już w 47 min mogli wyrównać. Mierzone uderzenie Łukasza Mrozińskiego z 16 metrów, w pięknym stylu obronił jednak Krzysztof Stodoła. Później żadna z ekip nie wypracowała sobie okazji, którą można by nazwać stuprocentową.
Gdy do końca spotkania pozostało jedynie 5 minut składną akcję zakończoną bramką, przeprowadzili skalnicy. - W pierwszym momencie myślałem, że sędzia odgwiżdże rzut wolny dla nas - opisywał Tomasz Kowalczyk. - Puścił jednak grę, a Krzysiek Rogan dośrodkował na krótki słupek. Poszedłem w ciemno i głową umieściłem piłkę w siatce. Zwykle nie zapuszczam się w pole karne rywala, ale w tym momencie tak się ułożyła sytuacja na boisku, że poszedłem do przodu. Ten remis może być punktem zwrotnym w naszej grze i pozytywnie odbije się na zespole, a nasza gra będzie coraz lepsza.
Skalnik Gracze - Swornica Czarnowąsy 1-1 (0-1)

0-1 Jędrzejczyk - 42., 1-1 T. Kowalczyk - 85.

Skalnik: P. Kowalczyk - Sukiennik (46. Parada), Rogan, Ficoń, T. Kowalczyk - Mroziński, M. Płaza, Paciorek, D. Płaza (55. Maryszczak), Lenkiewicz (46. Stępień) - Szypuła (46. Z. Bąk). Trener Grzegorz Kutyła

Swornica: Stodoła - Tęczar, Surowiak, Brzozowski, Szynklarz - Filla (65. Benedyk), Sikorski (80. Bienias), Franek, Jędrzejczyk (65. Bednarski) - Scisło, Jaworski. Trener Maciej Lisicki

Sędziował: Mateusz Harazin (Katowice).
Żółte kartki: Rogan, Paciorek, D. Płaza, Stępień - Tęczar, Scisło.
Widzów 200.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie