Ogromne kurniki stoją już w Dobrodzieniu. Jeszcze większa ferma drobiu ma stanąć w Główczycach. Mieszkańcy urządzili pikietę przed Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Opolu.

Termin i miejsce pikiety nie były przypadkowe. W RDOS-iu trwały właśnie rozmowy w sprawie wielkiej fermy drobiu, jaka ma powstać w Główczycach pod Dobrodzieniem.

Kilkaset metrów od domów ma stanąć 15 wielkich kurników, w których jednorazowo będzie milion kur.

Przeliczając cykle hodowlane (czyli kolejne uboje), rocznie będzie tam hodowane kilka milionów brojlerów.

Nie chcemy żyć w fetorze, toksynach i zanieczyszczeniach - mówią mieszkańcy Główczyc. - Sanepid wydał decyzję negatywną, gmina odmówiła wydania decyzji. Nawet Nadleśnictwo Lubliniec zwraca uwagę, że ferma może zagrozić orłowi bielikowi, który niedaleko ma swoje gniazdo.

Protestujący mieszkańcy nie zostali wpuszczeni do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na spotkanie.

Podobna ferma kur znajduje się w Dobrodzieniu przy ul. Piastowskiej. Ferma w Główczycach ma być jeszcze większa.

- Taka ferma to wzmożony ruch samochodów ciężarowych, wywóz odchodów, drobiu, nieustający fetor, a także gazy i pyły, w tym szczególnie szkodliwy dla zdrowia amoniak i siarkowodór - dodają mieszkańcy.

Mieszkańcy Główczyc do swoich protestów dołączają raport środowiskowy, opracowany przez naukowców Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Zobacz galerię
Zrobienie raportu zleciła gmina Dobrodzień. Autor raportu obliczył, że emisja amoniaku z fermy wyniesie ponad 240 tysięcy kilogramów rocznie!

- Ten raport bezlitośnie wypunktowuje błędy i nieprawdy w raporcie inwestora oraz pokazuje rzeczywistą skalę zagrożeń: groźbę katastrofy ekologicznej dla Główczyc oraz sąsiednich wiosek Zwozu oraz Dzielnej – mówią mieszkańcy.

- Gmina wydała decyzję odmowną w tej sprawie – informuje Waldemar Krafczyk, sekretarz gminy Dobrodzień.

Odmowa gminy nie zamyka jednak sprawy.