Pikieta przeciwko występom zwierząt w cyrku Korona w Opolu

Artur  Janowski
Artur Janowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Kilkadziesiąt osób protestowało tuż przed rozpoczęciem pokazów. - Wprawdzie wiele nas dzieli, ale łączy to, że nie akceptujemy maltretowania zwierząt - mówił Grzegorz Krukowski, jeden z pikietujących.

Dwie grupy młodych ludzi pikietowały dziś przed bramą cyrku Korona. Niektórzy skandowali "wypuścić zwierzęta, zamknąć polityków", a inni trzymali w dłoniach tablice np. z hasłem "Cyrk tak, tresura nie"

- Skrzyknęliśmy się w internecie, wprawdzie wiele nas dzieli, ale łączy to, że nie akceptujemy maltretowania zwierząt w cyrkach - mówił Grzegorz Krukowski, jeden z protestujących.

Pikiecie przyglądali się zza ogrodzenia pracownicy cyrku Korona.

- Nie wiem czy ci młodzi ludzie zdają sobie sprawę, że od lat zwierząt nikt nie męczy, a ich stan stale kontroluje lekarz weterynarii - komentowali.

Widzowie idący do cyrku pikietę mijali najczęściej bez słowa. Czasem padały słowa "Moglibyście się przestać wygłupiać".

Wszystkich protestujących spisał patrol policji.

Komentarze 52

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sonia
W dniu 28.09.2014 o 23:17, Tomasz napisał:

28.09.2014r. / Dzisiaj byliśmy w Cyrku KORONA w Warszawie.Wcześniej czytałem sporo opinii niezbyt pochlebnych i miałem dylemat czy iść.Bilet 80 PLN osoba dorosła i w tym dwoje dzieci do 10 lat. za darmo.WARTO !!!Nie było słoni i lwów ale były inne naprawdę bardzo ciekawe występy.Dzieci były zachwycone. A ja nie żałowałem wydanych pieniędzy.POLECAM BO WARTO !!!

Ma Pan racje panie Tomaszu dziękujemy

W
Waldek

Biczowac to moga ciebie jak pojedziesz do dzungli

Ł
Łukasz

Wy sie ogarnijcie i dajcie sobie spokuj bo i tak nic nie poradzicie ludzie tylko podchodzac do kas Cyrku pytaja jakie sa zwierzeta a psy i koty to po osiedlach moga zobaczyc bezdomne za to sie wezcie zielone pajacyki i tak bede chodził z dziecmi do Cyrku Cyrku Korona bo jest tam super i wszystko zadbane a wy mi tego nie zabronicie

S
Sandra

Ty sam sobie zrób wybieg bo zielonego pojecia nie macie a naruszacie naszą prace 

G
Gość
W dniu 20.07.2014 o 20:14, Anna napisał:

Ludzie, a czy Wy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że te zwierzęta są przetrzymywane w klatkach, w ramach tresury dźgane i biczowane, zmuszane do wykonywania nienaturalnych ruchów i sztuczek? To jest znęcanie się. Kto chciałby żyć w takich warunkach. Jeżeli ludziom to pasuje to niech występują, ale niech nie zmuszają zwierząt.

Ty wogole nie masz pojęcia o cyrku sam sie w głowe dźgnij zobaczysz czy to nie boli ogarnij sie z tymi debilnymi słowami

M
Małgosia

Moim zdaniem nie maja zielonego pojęcia dlatego ludzie nazywaja ich "ZIELONI'wiadomo że zwierzęta w cyrku muszą mieć opiekę nie tak jak jest w niektórych  ZOO .W niektórych małych miejscowościach te pieski które maja kojec i sa na łańcuchu jak od krowy to jest ok? myślę że nie ,ludzie któży prowadzą walki psów to jest w obec nich fer ?chyba nie pierw niech sprawdzaja warunki tam a potem ida do "CYRKU"Ja od wielu lat pracuję w Cyrku i nie wyobrażam sobie źle traktować zwierzęta po prostu wypisują głupoty żeby ludziom w głowe wbić i dzieciom jak to traktowane sa te wspaniałe zwierzaki .Paranoja nie mają poprostu zajęcia a tak wiele ludzi potrzebnych jest do pracy może za robotę by się wzieli

T
Tomasz

28.09.2014r. / Dzisiaj byliśmy w Cyrku KORONA w Warszawie.
Wcześniej czytałem sporo opinii niezbyt pochlebnych i miałem dylemat czy iść.
Bilet 80 PLN osoba dorosła i w tym dwoje dzieci do 10 lat. za darmo.
WARTO !!!
Nie było słoni i lwów ale były inne naprawdę bardzo ciekawe występy.
Dzieci były zachwycone. A ja nie żałowałem wydanych pieniędzy.

POLECAM BO WARTO !!!

 

C
Clown;)
W dniu 18.07.2014 o 21:57, cyrkowiec napisał:

W Niemczech działają cyrki: Zirkus Charles Knie, Zirkus Krone, Zirkus Roncalli - wszystkie mają się świetnie, bilety po 50 euro i wszystkie mają zwierzęta. Zwierzęta, które są cześcią cyrkowej rodziny, na których utrzymanie wydaje się tysiące euro miesięcznie (tak samo jest w Polsce), których transporty są dostosowane wg unijnych przepisów dot. transportu zwierząt. Nie wiem, czy zauważyliście, drodzy ekolodzy, ale cyrk korona, zaraz po przyjeździe do Opola dnia 17 lipca ok 22 rozpoczął montaż specjalnego namiotu dla zwierząt wraz z boksami. Zwierzęta przebywały w ciężarówkach zaledwie 2 maks 3 godz. po transporcie z poprzedniego miasta. Szkoda, że żaden z ekologów nie wybrał się na spektakl - piękne, zadbane, zdrowe zwierzaki, które w niczym nie przypominały tych "umęczonych, zestresowanych, katowanych" z pseudoekologicznych ulotek. Szkoda, że nikt z ekologów nie odwiedził zaplecza cyrku. No bo po co ? Najlepiej szczekac przed cyrkiem, nie mając zielonego pojęcia o danej firmie. Bo kiedyś obejrzało się filmik z YT... Każdy ma prawo do swojego zdania, ale nie każdy ma prawo oczerniac firmę za rzeczy, których nigdy nie praktykowała. Lekarze weterynarii odwiedzają cyrki w każdym powiatowym mieście !! (czyt. prawie codziennie)

Zgadzam się,masz racje.O godzinie,o której nie jeden człowiek leżał w łóżku,oni rozkładali namiot dla zwierzaków,i nikt sie nie pytał,czy są zmęczeni podróżą czy nie,czy o godzinie 6 rano wstaną rozkładac namiot,czy może by sobie poleżeli do 9,zjedli śniadanie i poodpoczywali.Najpierw sprawdżcie,a potem mówcie.

C
Clown;)
W dniu 19.07.2014 o 15:09, merz napisał:

Tym, że utylitarnie patrząc, tresura psów policyjnych i ratowniczych służy wyższemu dobru, zwierzęta te zasługują na naszą wdzięczność, bo ich życie zostało poświęcone celom wyższym - ratowaniu wielu istnień przed zagrożeniami a nawet śmiercią. Musisz być totalnym ignorantem, jeżeli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tym, a tresurą w cyrkach, gdzie umęczone i zastraszone zwierzęta wykonują idiotyczne sztuczki ku uciesze bezmyślnej gawiedzi. Faktycznie, zwierzęta są pod opieką weterynarzy. Są też pod opieką treserów i "opiekunów" cyrkowych. Ale wcale to nie oznacza, że dbają oni o kondycję psychiczną tych zwierząt i że w ogóle zależy im na ich szczęściu. Nie jest tak. Cyrkowcom zależy jedynie na pieniądzach, dlatego zwierzęta cyrkowe mają być ładne, uczesane, wyglądać na zdrowe. Jednak każdy człowiek, posiadający krztynę empatii, wie, że najpiękniejsze dzikie zwierze to takie, które przebywa w swoim naturalnym środowisku. W cyrku mogą wyglądać pięknie, ale w rzeczywistości ich psychika jest złamana, przeżywają one prawdziwe piekło - ciasne klatki, ciągłe podróże, tresura (kary cielesne za niestosowanie się do poleceń tresera i prewencyjne, łamiące psychikę zwierzęcia, by pokazać mu, kto jest "panem"). Trzeba być degeneratem, pozbawionym wyższych uczuć, żeby cieszyć się z krzywdy tych zwierząt i płacić ludziom, którzy na owej krzywdzie budują imperium finansowe. Trzeba być ignorantem, by mimo tej wiedzy, dalej wspierać ten proceder i oszukiwać się, że zwierzęta w cyrku są szczęśliwe i "sztuczki" robią, bo chcą. A w rzeczywistości robią je ze strachu przed batem. Dla nich to niekończące się pasmo cierpień, zastraszenia i koszmaru.  Wreszcie wycieczki osobiste w kierunku protestujących. Wiele z osób, które przyszły na manifestację, posiada wyższe wykształcenie, większość z nich pracuje, wiele także udziela się społecznie w przeróżnych inicjatywach niekomercyjnych. Najłatwiej jest pluć na wszelkich aktywistów, siedząc w domku przed komputerem. Morda zapchana mięsem, żołądek zalany piwem i wielce zadowolony pan świata, plujący jadem na wszystkich, którzy poświęcają swój czas na działalność społeczną i aktywistyczną, podczas gdy szanowny pan ten czas poświęca na zarabianie na nowy telewizor i oglądanie go w domu. Niektórzy poza własną michą z żarciem i własną rozrywką nie widzą świata. Większość ludzi to bezmyślni egoiści, ale wcale nas to nie dziwi. Wasze ataki wcale nas nie zniechęcają do dalszej walki o prawa zwierząt i inne cele. Jest wręcz przeciwnie, będziemy działać jeszcze więcej przeciwko krzywdzeniu czujących istot, wyzyskiwaniu i innym niegodziwościom. Nie jest to nasz kaprys. To nasz moralny OBOWIĄZEK. To nasz imperatyw i możecie pluć na nas jadem przez internet, w********jąc schabowego, ale to nas nie powstrzyma. Każda taka akcja zmusi do myślenia jakiś procent ludzi, którzy o niej słyszą lub ją widzą. Jakiś procent z nich odkryje, że coś jest nie w porządku i zacznie działać. Każde nasze działanie zostawia ślad, który przetrwa i przeniesie się do nowych umysłów.WALKA TRWA

Oj,widać ,ze masz małą wiedzę o tym cyrku..  Widziałeś tresurę tych zwierząt?Widziałeś,jak są traktowane?Nie,to po co się wypowiadasz?Ajak obrońcy są tacy poinformowani,to bat nie jest już w użyciu,we współczesnym cyrku;)Najpierw pójdżcie,zobaczcie,a potem porozmawiamy;)

C
Clown;)

Wydaje mi się ,że "obrońcy" widzą to co chcą widzieć,bo zwierzętom nie dzieje sie żadna krzywda,nie są ani bite ,ani dżgane.Tresura wygląda tak,że za każdy krok,dostają nagrodę,jeśli krok nie jest taki jaki oczekiwaliśmy,to czekamy,i zwierze chęcią zdobycia nagordy,zrobi ten odpowiedni ruch.Tak więc nie zgadzam się z obrońcami;)

 

d
dezerter
W dniu 20.07.2014 o 15:44, Gość napisał:

a co z roślinami czy rośiny nie maja prawa aby rosly bez zbednej ingerencji

 

rośliny nie są istotami czującymi, nie posiadają umysłu ani układu nerwowego.

chyba, że pijesz do czegoś innego; w takim razie tak, najlepiej, aby były organiczne i przy ich hodowli stosowano tak mało chemii, jak to tylko możliwe.

 

Ludzie, a czy Wy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że te zwierzęta są przetrzymywane w klatkach, w ramach tresury dźgane i biczowane, zmuszane do wykonywania nienaturalnych ruchów i sztuczek? To jest znęcanie się. Kto chciałby żyć w takich warunkach. Jeżeli ludziom to pasuje to niech występują, ale niech nie zmuszają zwierząt.

 

tyle, ze ich to nie obchodzi, bo dla nich wynaturzony, egoistyczny i zdegenerowany gatunek ludzki jest jedynym priorytetem, zaraz po pełnej misce, telewizorze, samochodzie i własnej wygodzie. oni nadal uważają, że zwierzę jest rzeczą, z którą człowiek ma moralne prawo robić, co mu się rzewnie podoba, wliczając w to eksploatację na rzecz "rozrywki", "pokarmu", futer i innych wypaczonych zachcianek człowieka - nowotworu, ohydnego wykwitu tej planety.

A
Anna

Ludzie, a czy Wy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że te zwierzęta są przetrzymywane w klatkach, w ramach tresury dźgane i biczowane, zmuszane do wykonywania nienaturalnych ruchów i sztuczek? To jest znęcanie się. Kto chciałby żyć w takich warunkach. Jeżeli ludziom to pasuje to niech występują, ale niech nie zmuszają zwierząt.

G
Gość
W dniu 20.07.2014 o 15:32, merz napisał:

Typowa gadka konserwy. Czym jest racjonalizm? Tym, czym dana jednostka/grupa uważa, że jest. Dla nas, obrońców praw zwierząt, racjonalizm = utylitaryzm. Jest to nie tylko wynik rozważań moralnych (imperatyw kategoryczny), ale też prawo natury, wyrażane poza językiem pojęciowym. Trzymanie zwierząt w klatkach i zmuszanie ich do wykonywania idiotycznych sztuczek, to gwałt na prawie naturalnym. To nie jest w porządku i tym bardziej, to nie jest śmieszne. Jakim prymitywem trzeba być, żeby cieszyć się na widok zastraszanych, dzikich zwierząt, trzęsących się przed batem, wyrwanych ze swojego naturalnego środowiska? Żeby pokazać dzieciom, jak wygląda koń, słoń, tygrys czy niedźwiedź, wystarczy włączyć National Geographic lub Animal Planet, lub po prostu YouTube. Żeby zobaczyć, czym jest cyrk, można poszukać w Internecie filmów dokumentalnych, ukazujących zakulisowe realia cyrku. Poważnie, czy oglądanie dzikich zwierząt w tak wynaturzonych sytuacjach posiada jakikolwiek walor edukacyjny? Więcej, niż o samych zwierzętach, mówi to o ludziach, którzy się nimi zajmują - wynaturzeni, zdegenerowani biznesmeni, robiący grube pieniądze na krzywdzie i cierpieniu innych czujących istot.

a co z roślinami czy rośiny nie maja prawa aby rosly bez zbednej ingerencji

m
merz
W dniu 20.07.2014 o 09:49, Gość napisał:

Dokad ten świat zmierza niedługo dzieci widzac konia będa mówily co to za zwierzę.Nie jestem zwolennikiem torturowania zwierzat i przetrzymywania ich w klatkach jednak trzeba zachowac racjonalne myślenie.

 

Typowa gadka konserwy. Czym jest racjonalizm? Tym, czym dana jednostka/grupa uważa, że jest. Dla nas, obrońców praw zwierząt, racjonalizm = utylitaryzm. Jest to nie tylko wynik rozważań moralnych (imperatyw kategoryczny), ale też prawo natury, wyrażane poza językiem pojęciowym. Trzymanie zwierząt w klatkach i zmuszanie ich do wykonywania idiotycznych sztuczek, to gwałt na prawie naturalnym. To nie jest w porządku i tym bardziej, to nie jest śmieszne. Jakim prymitywem trzeba być, żeby cieszyć się na widok zastraszanych, dzikich zwierząt, trzęsących się przed batem, wyrwanych ze swojego naturalnego środowiska?

 

Żeby pokazać dzieciom, jak wygląda koń, słoń, tygrys czy niedźwiedź, wystarczy włączyć National Geographic lub Animal Planet, lub po prostu YouTube. Żeby zobaczyć, czym jest cyrk, można poszukać w Internecie filmów dokumentalnych, ukazujących zakulisowe realia cyrku. Poważnie, czy oglądanie dzikich zwierząt w tak wynaturzonych sytuacjach posiada jakikolwiek walor edukacyjny? Więcej, niż o samych zwierzętach, mówi to o ludziach, którzy się nimi zajmują - wynaturzeni, zdegenerowani biznesmeni, robiący grube pieniądze na krzywdzie i cierpieniu innych czujących istot.

r
rebeliant
W dniu 19.07.2014 o 15:09, merz napisał:

Tym, że utylitarnie patrząc, tresura psów policyjnych i ratowniczych służy wyższemu dobru, zwierzęta te zasługują na naszą wdzięczność, bo ich życie zostało poświęcone celom wyższym - ratowaniu wielu istnień przed zagrożeniami a nawet śmiercią. Musisz być totalnym ignorantem, jeżeli nie dostrzegasz różnicy pomiędzy tym, a tresurą w cyrkach, gdzie umęczone i zastraszone zwierzęta wykonują idiotyczne sztuczki ku uciesze bezmyślnej gawiedzi. Faktycznie, zwierzęta są pod opieką weterynarzy. Są też pod opieką treserów i "opiekunów" cyrkowych. Ale wcale to nie oznacza, że dbają oni o kondycję psychiczną tych zwierząt i że w ogóle zależy im na ich szczęściu. Nie jest tak. Cyrkowcom zależy jedynie na pieniądzach, dlatego zwierzęta cyrkowe mają być ładne, uczesane, wyglądać na zdrowe. Jednak każdy człowiek, posiadający krztynę empatii, wie, że najpiękniejsze dzikie zwierze to takie, które przebywa w swoim naturalnym środowisku. W cyrku mogą wyglądać pięknie, ale w rzeczywistości ich psychika jest złamana, przeżywają one prawdziwe piekło - ciasne klatki, ciągłe podróże, tresura (kary cielesne za niestosowanie się do poleceń tresera i prewencyjne, łamiące psychikę zwierzęcia, by pokazać mu, kto jest "panem"). Trzeba być degeneratem, pozbawionym wyższych uczuć, żeby cieszyć się z krzywdy tych zwierząt i płacić ludziom, którzy na owej krzywdzie budują imperium finansowe. Trzeba być ignorantem, by mimo tej wiedzy, dalej wspierać ten proceder i oszukiwać się, że zwierzęta w cyrku są szczęśliwe i "sztuczki" robią, bo chcą. A w rzeczywistości robią je ze strachu przed batem. Dla nich to niekończące się pasmo cierpień, zastraszenia i koszmaru./Tym GNIOTEM potwierdzasz jedno:Ochrona Fauny i Flory jak najbardziej,tylko nie z takimi degeneratami jakimi wy jestescie. Wy jestescie  akcjonalistami za 5PLN!!!. Wreszcie wycieczki osobiste w kierunku protestujących. Wiele z osób, które przyszły na manifestację, posiada wyższe wykształcenie, większość z nich pracuje, wiele także udziela się społecznie w przeróżnych inicjatywach niekomercyjnych. Najłatwiej jest pluć na wszelkich aktywistów, siedząc w domku przed komputerem. Morda zapchana mięsem, żołądek zalany piwem i wielce zadowolony pan świata, plujący jadem na wszystkich, którzy poświęcają swój czas na działalność społeczną i aktywistyczną, podczas gdy szanowny pan ten czas poświęca na zarabianie na nowy telewizor i oglądanie go w domu. Niektórzy poza własną michą z żarciem i własną rozrywką nie widzą świata. Większość ludzi to bezmyślni egoiści, ale wcale nas to nie dziwi. Wasze ataki wcale nas nie zniechęcają do dalszej walki o prawa zwierząt i inne cele. Jest wręcz przeciwnie, będziemy działać jeszcze więcej przeciwko krzywdzeniu czujących istot, wyzyskiwaniu i innym niegodziwościom. Nie jest to nasz kaprys. To nasz moralny OBOWIĄZEK. To nasz imperatyw i możecie pluć na nas jadem przez internet, w********jąc schabowego, ale to nas nie powstrzyma. Każda taka akcja zmusi do myślenia jakiś procent ludzi, którzy o niej słyszą lub ją widzą. Jakiś procent z nich odkryje, że coś jest nie w porządku i zacznie działać. Każde nasze działanie zostawia ślad, który przetrwa i przeniesie się do nowych umysłów.WALKA TRWA

 

Dodaj ogłoszenie