Pikieta w obronie dyrektora Głuchołaskiego Centrum Kultury

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
„W obronie naszej kultury” oraz „Murem za Ćwiekiem” – takie hasła znalazły się na transparencie, z którym w środę protestowała grupa mieszkańców Głuchołaz.

Sześcioro mieszkańców Głuchołaz przyszło o godzinie 7 rano pod urząd miejski, aby demonstrować poparcie dla Jana Ćwieka, dyrektora Centrum Kultury. O tej porze do urzędu przychodzą pracownicy i burmistrz, który był ewidentnym adresatem pikiety. Protestujący postali w milczeniu i się rozeszli. Na miejsce przyjechał też patrol policji.

- Nie podjąłem żadnej decyzji personalnej dotyczącej Centrum Kultury – mówi burmistrz Głuchołaz Edward Szupryczyński. – Czekam na ustalenia instytucji, które prowadzą postępowania wyjaśniające, m.in. prokuratury czy Inspekcji Pracy. Chcę mieć pełny ogląd sytuacji.

Audytor z urzędu zakończył już długotrwałą kontrolę w GCK. Informacja z audytu niebawem ma być udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej gminy Głuchołazy. Jak informuje burmistrz Szupryczyński – audyt wykazał pewne uchybienia, na przykład to, że dyrektor Jan Ćwiek zawierał umowy w formie ustnej, a jest zobowiązany do formy pisemnej. Takie uchybienia można jednak poprawić w bieżącej pracy.

Wokół dyrektora Jana Ćwieka zrobiło się gorąco na początku roku. Część radnych skrytykowała go za to, że swoim prywatnym samochodem wjechał do foyer nowej biblioteki, gdzie zrobił drobną naprawę i sprzątanie auta. Potem zakładowa organizacja Solidarności w piśmie do komisji kultury postawiła dyrektorowi szereg zarzutów o charakterze pracowniczym. Padło nawet słowo „mobbing”.

To po tym wystąpieniu burmistrz skierował sprawę do prokuratury i PIP. W obronie dyrektora stanęło 24 pracowników placówki kultury. Ok. pięciuset mieszkańców podpisało się pod poparciem dla pracowników, broniących dyrektora. Mimo tego rada miejska dała dyrektorowi żółtą kartkę i w kwietniu nie przyjęła jego sprawozdania z działalności ośrodka w 2020 roku.

Ostre polemiki w obronie Jana Ćwieka prowadzi natomiast w Internecie jego syn i pisarz Jakub Ćwiek.

- Niektóre osoby zrobiły z tej sprawy show i zabawę, tymczasem przy okazji jest ośmieszana instytucja kulturalna w mieście. To dziecinada – komentuje burmistrz Edward Szupryczyński. – Podejrzewam też, że większość mieszkańców podpisujących się pod petycją w obronie dyrektora nie zna stanowiska związków zawodowych.

Konflikt odbił się też na atmosferze pracy GCK. Obie strony zapowiedziały, że nie będą publicznie tego komentować, ale już padły zapowiedzi cywilnych procesów o naruszenie dobrego imienia.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Głuchołazy

Dla jasności burmistrz jest z PO. W mieście kumplostwo i stagnacja. Żeby było jak było!

Dodaj ogłoszenie