Piotr Kler: - Wracam na krótko

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Piotr Kler
Piotr Kler Mirosław Dragon
Rozmowa z Piotrem Klerem, założycielem i właścicielem firmy Kler SA.

- Po czterech latach przerwy wrócił pan na fotel prezesa firmy. Co było powodem tego comebacku?
- To jest tylko przejściowa zmiana. Firma znajduje się w okresie przygotowania do przekształcenia w organizację holdingową, gdzie za obszar produkcyjny i administrację odpowiada mój syn Sebastian, a za obszar związany z kanałami dystrybucji mój zięć Rafał Desczyk. Od 1 stycznia 2015 roku nasza firma podzieli się na spółkę produkcyjną DFM. DFM to historyczna nazwa dawnej Dobrodzieńskiej Fabryki Mebli, na terenie której mieści się obecnie nasza firma zakład produkcyjny. Ja Będę Pozostanę nadal prezesem Kler S.A., ale po podziale będzie to bardzo mała spółka.

- Firma Kler już od kilku lat dzieli się na spółki córki. Jak wygląda ten podział?
- W tej chwili jest około 20 różnych spółek, które działają na rzecz firmy Kler. Nasze salony w Czechach, na Ukrainie czy w Warszawie działają jako spółki prawa handlowego. Dobroteka w Dobrodzieniu również jest odrębną spółką.

- Na wieść o pana powrocie na stanowisko prezesa wielu pracowników ucieszyło się, że największym zakładem pracy w Dobrodzieniu znowu będzie rządził jej założyciel i że “będzie jak dawniej", czyli przed restrukturyzacją.
- Cały czas byłem i jestem na bieżąco ze sprawami firmy, uczestniczę w podejmowaniu decyzji, podpowiadam pomysły, które razem realizujemy, ale wiek robi swoje. Mam już 64 lata i już jest odpowiedni czas aby przekazać firmę dzieciom.

- Mieszkańcy Dobrodzienia mieli też nadzieję, że po pana powrocie za stery firmy Kler przestanie redukować etaty, za to zwiększy zatrudnienie.
- Kiedyś mieliśmy 7 zakładów produkcyjnych, nie tylko w Dobrodzieniu, ale także w Boroszowie za Olesnem. W tych siedmiu zakładach pracowało prawie 1000 osób. Dzisiaj mamy jeden duży zakład w Dobrodzieniu przy ul. Piastowskiej i strukturę zatrudnienia 570 osób, a produkcja jest większa niż wtedy! Mamy lepszą wydajność, efektywność, logistykę. Reorganizacja była niezbędna, żeby nasze meble nadal miały wysoką jakość, ale cena była dobra i konkurencyjna.

- Czy kryzys gospodarczy mocno dotknął branżę meblową?
- Spadki sprzedaży w branży były bardzo wysokie, niektóre firmy nawet upadły. Kryzys najbardziej dotknął jednak segmentu tanich mebli, u nas spadki były minimalne. Ale Rynek meblowy nie jest łatwy. Nasi klienci oczekują, aby meble były naprawdę wysokiej klasy. Oferujemy produkty robimy w trzech segmentach: premium, średnim oraz ekonomicznym. Jednak nawet meble z grupy ekonomicznej muszą zachować wysoką jakość. Inaczej nie byłyby sprzedawane z logo Klera.

- Analityk rynku meblarskiego Tomasz Wiktorski mówił, że najgorszy dla branży meblowej był rok 2012. Przestał wtedy działać efekt Euro 2012. Hotele, które szykowały się na mistrzostwa, wyposażyły się w meble rok wcześniej i zamówienia załamały się.
- Dla nas 2012 był akurat bardzo dobry. Zanotowaliśmy niemal rekordową sprzedaż! Mieliśmy zamówienia zarówno od klientów instytucjonalnych, czyli głównie hoteli, jak i od klientów indywidualnych.

- No tak, skoro nawet Władimir Putin zamawia meble z Klera.
- Wielu znanych ludzi zamawia nasze meble: artyści, piosenkarze, politycy, biznesmeni.

- Nie możecie zdradzać, które ze znanych osób odpoczywają na waszych meblach wypoczynkowych?
- Sami tego nie wiemy. To nie jest tak, że prezydent Putin wszedł do naszego salonu i zamówił komplet wypoczynkowy. Zamówienie złożone zostało przez projektanta wnętrz. Do nas informacja ta dotarła okrężną drogą. O tym, że nasze meble ma były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma, dowiedzieliśmy się ze zdjęcia w gazecie - Leonid Kuczma siedział na naszej sofie z Aleksandrem Kwaśniewskim. Wiemy też, że nasze meble użytkują słynni bokserzy bracia Kliczko.

- Wielu prezesów i właścicieli firm narzeka, że chociaż jest bezrobocie, nie potrafią znaleźć pracowników, ponieważ nie ma kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjami. Wy również macie ten problem?
- Działamy według zasady, że sami "wychowujemy sobie" fachowców - pracownik u nas pracuje, uczy się i zdobywa kwalifikacje. To właśnie pracownik z dużym stażem i doświadczeniem jest właśnie największą siłą firmy! Podczas gdy w innych firmach roczna rotacja pracowników sięga nawet 20 procent, to u nas wynosi zaledwie 1 procent.

- Producenci mebli z Dobrodzienia złączyli siły i od dwóch lat po latach przerwy wrócili do organizacji Targów Meblowych. To sposób na walkę z kryzysem?
- Jest to sposób na pozyskanie klientów. W ostatnich latach w Dobrodzieniu wybudowało się 6 dużych salonów meblowych, więc kryzys naprawdę nie dotknął nas aż tak bardzo. Dobrodzień zawsze miał renomę miasta stolarzy, tak było już w latach PRL-u. Jeśli kilka dużych firm meblarskich wspólnie organizuje Targi Meblowe, razem oferuje w tym czasie korzystne rabaty na swoje produkty, to tym większa jest szansa, aby przyjechali do Dobrodzienia także klienci spoza Opolszczyzny.

- W Dobrodzieniu wybudowano nowe salony meblowe, ale firmy nie zwiększają zatrudnienia. Nie ma wielu ofert pracy.
- Uważam, że w Dobrodzieniu bezrobocia nie było i nie ma. Oczywiście, oficjalnie bezrobocie jest na poziomie 4-5 procent, myślę jednak, że na ten wynik w dużej mierze wpływają osoby, które wyjechały za pracą za granicę. Podczas naboru pracowników do działu produkcji okazało się, że nikt tak naprawdę nie jest zainteresowany podjęciem pracy, pomimo, że daliśmy ogłoszenie do Powiatowego Urzędu Pracy w Olesnie. Właśnie tak wygląda u nas bezrobocie. Cały czas poszukujemy szwaczek. W tej sytuacji musimy podejmować współpracę z firmami kooperującymi.

- To dlaczego z jednej strony nie ma u nas wielu ofert pracy, a z drugiej nawet na te nieliczne wolne etaty nie ma chętnych?
- Wielu ludzi wyjeżdża do pracy za granicę, ponieważ tam teoretycznie zarobki są wyższe. Tylko, że mało kto przelicza, ile kosztuje tam utrzymanie dwóch domów, przejazdy do Polski... Po odliczeniu tych wszystkich dodatkowych kosztów, często okazuje się, że tam zarobi się niewiele więcej. Jeśli ktoś ma chęć do pracy, to dobrą pracę znajdzie także u nas.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie