Płetwonurkowie wyłowili z Odry ciało 61-latka

Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow
Archiwum
Udostępnij:
To mieszkaniec Mechnicy, który w sobotę wybrał się do Zdzieszowic i ślad po nim zaginął.

By skrócić sobie drogę, mężczyzna postanowił przejść po tafli lodu, którym skuta była rzeka w okolicy przeprawy promowej. W pewnym momencie lód się pod nim załamał, a 61-latek wpadł do wody i się utopił.

Świadkowie, którzy byli w pobliżu słyszeli krzyki dobiegające znad wody, ale nie byli w stanie pomóc mężczyźnie.

- Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku - mówi asp. Tomasz Urban, zastępca rzecznika prasowego w krapkowickiej policji. - Dokładne okoliczności nieszczęśliwego wypadku wyjaśni prokuratura .

Jak wstępnie ustalili śledczy, na ciele mężczyzny nie było żadnych śladów, które wskazywałyby na to, że ktoś przyczynił się do jego śmierci.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j

I skrócił sobie drogę, do Piotra!!

a
aasds

A władze Zdzieszowic powinny zająć się sprawą ludności po drugiej strony odry. Oni w zimę są odcięci od urzędów i szkół i niestety wybierają taką a nie inną drogę. kiedyś dzieciaki chodziły po lodzie do szkoły. Nie wiem jak teraz.

s
sddas

Szkoda człowieka. A dla panów reporterów pan ten był mieszkańcem Zdzieszowic. Piszecie to już kolejny raz za każdym razem się myląc Zdzieszowice nie kończą się na Odrze na jej drugim brzegu również jest teren Zdzieszowic. Wystarvzy otworzyć mapę.

Przejdź na stronę główną Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie