PlusLiga. Sensacja w Nysie. Wielki triumf Stali nad PGE Skrą Bełchatów!

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Marcin Komenda (nr 5) bardzo dobrze KIEROWAŁ grą Stali. Jego koledzy na środku i na skrzydłach byli również zabójczo skuteczni.
Marcin Komenda (nr 5) bardzo dobrze KIEROWAŁ grą Stali. Jego koledzy na środku i na skrzydłach byli również zabójczo skuteczni. Wiktor Gumiński
Odnosząc swoje drugie zwycięstwo w sezonie, Stal Nysa sprawiła ogromną niespodziankę. W meczu 18. kolejki u siebie ograła bowiem 3:0 PGE Skrę Bełchatów.

Sensacyjne, ale z przebiegu spotkania w pełni zasłużone trzy punkty dla nysan są dla nich niezwykle ważne w kontekście układu dolnej części tabeli. Dzięki nim odskoczyli bowiem od zajmującego ostatnią, spadkową pozycję MKS-u Będzin już na sześć „oczek”.

W potyczce z PGE Skrą od początku do końca oglądaliśmy taką wersję Stali, jaką zawsze chcielibyśmy oglądać. Nosa miał również szkoleniowiec naszego beniaminka Krzysztof Stelmach, wystawiając w wyjściowym składzie środkowego Macieja Zajdera. Ten odwdzięczył mu się w najlepszym możliwy sposób, kończąc mecz z nagrodą MVP.

Statuetkę tak naprawdę mógł jednak otrzymać każdy z graczy nyskiego zespołu. W pierwszej partii najmocniej wyróżniał się przyjmujący Bartosz Bućko. Skończył on wtedy 5 z 6 ataków, ale w tym elemencie skuteczność całej drużyny była imponująca, bo wyniosła aż 75 procent (15/20)! To sprawiło, że Stal właściwie przez cały czas posiadała przewagę i wygrała 25:20.

Druga partia zaczęła się od prowadzenia Skry 6:2, ale wtedy do głosu zaczął na dobre dochodzić wspomniany wcześniej Zajder. To przy serii jego mocnych zagrywek nysanie błyskawicznie wyrównali na 8:8. Na tym jednak wcale nie zakończyła się świetna postawa gospodarzy w polu serwisowym. Zza linii dziewiątego metra mnóstwo szkód po stronie bełchatowskiej drużyny wyrządził również m.in. przyjmujący Łukasz Łapszyński. A jeżeli dodać do tego, że był również bardzo skuteczny na siatce, podobnie jak od kilku tygodni świetnie spisujący się atakujący Wassim Ben Tara, Stal odzyskała inicjatywę i tym razem zwyciężyła 25:22.

Trzeci set przez większość czasu układał się jednak lepiej dla przyjezdnych. Kiedy wydawało się, że są oni na najlepszej drodze do przedłużenia rywalizacji, miejscowi zanotowali spektakularny zryw. Dzięki niemu doprowadzili do remisu 21:21, a następnie także do gry na przewagi. W niej bohaterem znów okazał się Zajder. Kolejna jego punktowa zagrywka zakończyła spotkanie i tym samym zapewniła Stali nie tylko bezcenne trzy punkty, ale i duży zastrzyk pozytywnego morale przez kolejnymi ligowymi bojami.

Stal Nysa - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:20, 25:22, 26:24)
Stal: Komenda, Bućko, Lemański, Ben Tara, Łapszyński, Zajder, Ruciak (libero) oraz Bartman, Szczurek, Filip, Dembiec (libero).
Skra: Łomacz, Sander, Huber, Petkovic, Ebadipour, Kłos, Piechocki (libero) oraz Milczarek, Bieniek, Mitic.

Złota Piłka dla Lewego?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie