Pływa frytka w szampanie. I pstryka!

Zbigniew Górniak
Zbigniew Górniak
Zbigniew Górniak archiwum
Miałem zaszczyt uczestniczyć w uroczystości, która odbywała się w jednej z najbardziej oryginalnych auli uniwersyteckich w Europie. Rektorskie gronostaje, kardynalska purpura, generalskie lampasy, wszechobecna czerń garniturów oraz sukni, tu i ówdzie perły.

W swoich podbitych skórą oxfordach ślizgałem się jak na łyżwach po wiekowych kamiennych posadzkach, a moje nagniotki wołały o pomoc, ale wiadomo - etykieta wymaga czasem cierpień. No i krzepiła mnie świadomość tego, kto po tych kamieniach kiedyś stąpał - między innymi kilku noblistów oraz cała lwowska szkoła matematyczna. Poza tym śpiewał chór, a muzyka łagodzi obyczaje, więc nie śmiałem nawet zakląć w myślach na londyńskiego szewca, który źle zmierzył mi stopę. Było czcigodnie.

I nagle do sali wtargnęła grupa meneli. Znamy wszyscy ten typ ludzi: za duże ciuchy, ubranie na cebulkę i w kolorystyce tak ponurej, że można nie prać przez miesiąc, bo i tak nikt nie pozna, co najwyżej wywącha. Ten i ów miał na głowie worek do odkurzacza starego typu, bo nie papierowy, lecz z materiału. Co zamożniejsi nosili bojówki, reszta przyszła w dżinsach, często bez paska, więc odsłaniających rowek.

Menele rozbiegli się po sali, a każdy dźwigał te swoje menelskie siaty i siateczki. Część obległa podium z notablami, kilku rzuciło się na kolana w rytuale poddaństwa, niektórzy czołgali się po posadzce jak komandosi. Ochrona nie interweniowała, a oni dobrali się do swoich toreb i zaczęli z nich wyciągać nowoczesne aparaty fotograficzne z obiektywami jak lufy czołgów. I gdy rozległo się pospólne pstrykanie, wtedy pojęliśmy, że to nie są żadni menele, lecz fotoreporterzy przy pracy.

Zrobiło mi się trochę głupio, że tak źle oceniłem swoich kolegów z branży, ale tylko trochę, bo to nie moja wina, że oni się tak maskują, a poza tym ja nie odczuwam solidarności zawodowej. Mogę długo recytować listę najbardziej znielubianych przez siebie dziennikarzy, a otwierałby ją Jacek Żakowski, którego Bronisław Wildstein wielokrotnie nazwał Urbanem III RP, co jest mocno chybione, bo o ile Urban posiada poczucie humoru, trzyma do siebie dystans i mimo wszystko intryguje, o tyle Żakowski nudzi, jest nadęty i odpycha. Ale Żakowski przynajmniej gustownie się nosi.
Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego medialna obsługa pewnych imprez nie jest obwarowana wymogiem przyjścia w marynarce i koszuli. Czy aż taki jest dziś strach przed wyobrażoną mocą mediów, że nawet nobliwe instytucje boją się im coś zasugerować? Ejże, ta moc jest fikcyjna. Oto od roku straszymy faszyzmem i dyktaturą, a sondaże jak nie chciały nas słuchać, tak nie chcą.

Cenię waszą pracę, koledzy fotoreporterzy, i wbrew temu, co się dziś mówi, że fotografem może być każdy, bo każdy ma aparat w telefonie, uważam, że zrobienie dobrego zdjęcia to sztuka nie lada. Wielu z was to potrafi, ale zadbajcie przy okazji o ubiór. Na konkurs chopinowski niekoniecznie trzeba przyjść w bezrękawniku z kapturem na głowie, a na wykład inauguracyjny w sandałach. Czy nie czujecie się czasem jak frytka, która wpadła do szampana?

Ja wiem, że ta robota wymaga poczucia swobody, że tu bardziej pasuje strój myśliwego lub sportowca, też się w nim dobrze czuję. Mam również świadomość, że nie każdy wie, jaki sobie kupić garnitur, żeby mu było w nim do twarzy. Przy okazji więc przestrzegam przed garniturami z Tesco, bo one dobrze leżą na człowieku tylko w trumnie, pod warunkiem, że jest zamknięta. Ale na Boga, ciut, ciut klasy. Jakaś frywolna chusteczka w kieszonce, jakiś fular pod szyją (to taka chustka pedałówka), jakieś spinki do koszuli. I psik, psik za uchem - boss albo paco rabane. Macie przecież żony, pogadajcie z nimi, doradzą. To zapewne dobre kobiety są.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

szanowni Państwo ...to rzeczywiście wybitny felieton....

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3