Podwyżki dla nauczycieli wciąż niepewne. Ma być jedynie waloryzacja płac? Dziś odbędzie się spotkanie związków zawodowych

Magdalena Konczal
Magdalena Konczal
Będą podwyżki dla nauczycieli? "Wszystkie nasze poprawki, które przyjmował Senat, Sejm wyrzucał do kosza. My w roku 2021 nie dostaliśmy żadnego wzrostu wynagrodzeń, nawet waloryzacji, a teraz nam się proponuje waloryzację poniżej inflacji i to jeszcze od września? To jest po prostu zaprzeczenie tego, co się nazywa budowaniem prestiżu, godności i zaufania" – zauważa wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński.
Będą podwyżki dla nauczycieli? "Wszystkie nasze poprawki, które przyjmował Senat, Sejm wyrzucał do kosza. My w roku 2021 nie dostaliśmy żadnego wzrostu wynagrodzeń, nawet waloryzacji, a teraz nam się proponuje waloryzację poniżej inflacji i to jeszcze od września? To jest po prostu zaprzeczenie tego, co się nazywa budowaniem prestiżu, godności i zaufania" – zauważa wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. Robert Wozniak
Udostępnij:
Podwyżki dla nauczycieli, zmiany w zakresie pragmatyki zawodowej, waloryzacja płac i przywrócenie wcześniejszych emerytur – wszystkie te kwestie stoją obecnie pod znakiem zapytania. Odkąd Ministerstwo Edukacji i Nauki ogłosiło, że proponowane przez nich reformy, jednak nie wejdą w życie, milczy jak zaklęte. W międzyczasie Związek Nauczycielstwa Polskiego przedstawił w Sejmie projekt inicjatywy ustawodawczej „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”, jednak nie cieszył się on poparciem strony rządowej. „Nie wystarczy mówić, że się chce podnieść prestiż zawodu nauczyciela, ale słowa trzeba przełożyć na określone decyzje” – twierdzi wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. Obecnie nauczycielskie związki zawodowe, które, jak same przyznają, mają tożsame postulaty w sprawie zmian w zawodzie nauczyciela, zamierzają spotkać się 22 lutego 2022 roku.

Kiedy podwyżki dla nauczycieli? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać

Rozmowy na temat zmian w zawodzie nauczyciela trwały wiele miesięcy. Ostatecznie jednak zostały wstrzymane. Związki zawodowe uważają, że stało się to z inicjatywy ministerstwa, ministerstwo z kolei, że odpowiedzialne są związki. Przemysław Czarnek w zeszłym tygodniu na antenie Polskiego Radia zaznaczył, że „aż tak dobrze nie będzie”, a odpowiedzialnością za niemożność wcielenia w życie postulowanych przez rząd zmian w pragmatyce zawodowej nauczycieli, obarczył centrale związkowe.

– To jest bardzo niesprawiedliwa, krzywdząca i nieprawdziwa ocena – uważa Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP. – Mówienie o tym, że przez związki zawodowe nie będzie wzrostu wynagrodzeń, które zapowiadał pan minister, jest nadużyciem. My propozycji ministerstwa od początku nie nazywaliśmy podwyżkami, bo jak można mówić o wzroście, gdy proponuje się zwiększenie pensum, likwidację dodatków i zabiera środki na fundusz socjalny. To jest tak naprawdę przekładanie pieniędzy z lewej kieszeni do prawej.

Projekt ZNP w Sejmie. „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”

Związek Nauczycielstwa Polskiego jest zmęczony rozmowami, które nie prowadzą do żadnego konsensusu.

– My swoje stanowisko w sprawie zmian w pragmatyce zawodowej przedstawiliśmy panu ministrowi dokładnie w maju ubiegłego roku, warunkując nasz udział w rozmowach od dwóch rzeczy: przedstawienia budżetu i środków zabezpieczających w budżecie oraz od zmiany systemu. Powróciliśmy do rozmów w październiku ubiegłego roku, ponieważ padły słowa, że jest wola ministra i premiera na zmianę tego systemu, ale w rzeczywistości takiej woli nie było. Od trwania tych rozmów otwarcie mówiliśmy o tym, że nie zgadzamy się na zwiększenie pensum, wprowadzenie tzw. godzin karcianych i zmiany w awansie zawodowym w takim wydaniu, w jakim proponowało to ministerstwo – podkreśla Krzysztof Baszczyński.

W związku z tym 9 lutego w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli”. Miałaby ona zmienić system wynagradzania, a więc uniezależnić pensje nauczycieli od kwoty bazowej, ustalanej co roku przez polityków.

– My na ten temat rozmawiamy już kilka lat – mówi wiceprezes ZNP. – Tuż przed strajkiem wszystkie trzy związki zawodowe wysunęły ten postulat i znalazł się on w ustaleniach między stroną rządową, którą kierowała pani Szydło a stroną związkową. W tych ustaleniach jest jasno napisane, że rząd szybko przystąpi do zmiany systemu. Mijają trzy lata, a nic się nie wydarzyło. Właśnie dlatego postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i złożyliśmy projekt ustawy w parlamencie.

Trudno jednak stwierdzić, czy inicjatywa ustawodawcza wysunięta przez ZNP, która zakładałby m.in. podwyższenie pensji nauczycielskich o około 1000 zł, ma szansę wejść w życie. Jak podkreśla Krzysztof Baszczyński, przedstawiciele rządu z jednej strony zapewniają, że chcą podnieść prestiż zawodu nauczyciela, z drugiej zaś – nie przekładają swoich słów na określone decyzje.

– Wszystkie nasze poprawki, które przyjmował Senat, Sejm wyrzucał do kosza. My w roku 2021 nie dostaliśmy żadnego wzrostu wynagrodzeń, nawet waloryzacji, a teraz nam się proponuje waloryzację poniżej inflacji i to jeszcze od września? To jest po prostu zaprzeczenie tego, co się nazywa budowaniem prestiżu, godności i zaufania – twierdzi wiceprezes ZNP.

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce również, by nauczyciele otrzymali tzw. dodatek covidowy. Skierowano w tej sprawie wniosek do premiera.

Spotkanie trzech central związkowych już 22 lutego

Sytuacja związana ze zmianami w pragmatyce zawodowej nauczycieli staje się coraz bardziej napięta, a ministerstwo, które początkowo planowało kontynuowanie rozmów na przełomie 2021 i 2022 roku, a niedawno deklarowało także, że „w jakimś zakresie nowelizacja [Karty Nauczyciela] będzie występowała”*, wciąż nie podaje żadnych szczegółów w tej sprawie. Związki zawodowe nie zamierzają jednak rezygnować.

– Na ostatnim spotkaniu ze stroną rządową, które odbyło się 7 grudnia, przedstawiliśmy panu ministrowi na piśmie projekt wzrostu wynagrodzeń od stycznia 2022 bez jakichkolwiek zmian w pragmatyce. Pan minister się zobowiązał, że będzie na ten temat rozmawiał z premierem. Od tego momentu nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. Przesłaliśmy panu premierowi stanowisko prezydium z poniedziałku, domagając się wzrostu wynagrodzeń o 20 proc. z wyrównaniem od stycznia. Tam jest wyraźnie zadeklarowane, że chcemy rozmawiać – zaznacza wiceprezes ZNP.

Na tę chwilę związki zawodowe będą jednak rozmawiać nie ze stroną rządową, ale między sobą. Na 22 lutego zaplanowano bowiem spotkanie trzech central związkowych: Związku Nauczycielstwa Polskiego, KSOiW NSZZ „Solidarność” oraz Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata”. Celem spotkania jest ustalenie określonej strategii dalszych działań.

*Wypowiedź ministra Przemysława Czarnka w Polskim Radiu (8.02.2022).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

8 . Etap prac poszukiwawczych w więzieniu na Rakowieckiej

Wideo

Materiał oryginalny: Podwyżki dla nauczycieli wciąż niepewne. Ma być jedynie waloryzacja płac? Dziś odbędzie się spotkanie związków zawodowych - Strefa Edukacji

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jakie podwyżki przez drugi rok jeb.ane nieroby nic nie robią siedzą w domach
G
Gość
Po prostu od września w szkolach zostanie tylko czarnek.
Więcej informacji na stronie głównej Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie