Pogrzeb Romana Kirsteina. Opolanie pożegnali jednego z założycieli „Solidarności” na Śląsku Opolskim

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda

Wideo

W ceremonii pogrzebowej uczestniczyli m.in. bliscy zmarłego, przyjaciele i znajomi ze środowiska „Solidarności” oraz przedstawiciele władz samorządowych.

- Szukam Romka – mówił nad otwartym grobem Stanisław Jałowiecki, wieloletni przyjaciel i były przewodniczący Zarządu Regionu – nie mogę sobie wyobrazić jego nieobecności, braku rozmów. Tych realnych i tych przez telefon. Romek był człowiekiem, który potrafił słuchać. Miał umiejętność dialogu. W „Solidarności” lat 1980-1981 byliśmy niesłychanie różni. Nie byliśmy monolitem, ale potrafiliśmy rozmawiać, szukać wspólnego rozwiązania. Romanowi udało się przenieść tę cechę przez te wszystkie lata. Mówi się o banalności zła. Roman Kirstein pokazał, jak piękne jest banalne, codzienne dobro.

Przedstawicielka Komitetu Obrony Demokracji podziękowała zmarłemu za trzyletnią obecność i wsparcie podczas demonstracji pod budynkiem sądu. - Dla nas pan Roman był niezwykle ważną postacią i drogowskazem, autorytetem. Uwiarygodniał nasze wysiłki. Było w nim tyle umiłowania wolności… Poniesiemy ten testament wolności. Wolni ludzie będą o nim pamiętać zawsze.

Za wsparcie Polaków na Białorusi dziękowała ich liderka, Andżelika Borys. - Pan był ponad politycznymi, PR-owskimi chwytami. Pamiętał o paczkach dla polskich dzieci, zapraszał zespoły, promował kulturę, wspierał moich kolegów, gdy byli aresztowani. Bardzo nam będzie Pana brakowało.

- Był pan człowiekiem niezwykłej skromności, który potrafił skupiać wokół siebie ludzi różnych poglądów. Nawet własnych wrogów, nie uznawał ich za złych – mówiła była senator RP, prof. Dorota Simonides. - Był człowiekiem pojednania.

Podczas ceremonii przemawiali także marszałek województwa Andrzej Buła i prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski oraz wiceprzewodniczący Zarządu Regionu „S” Grzegorz Adamczyk. Modlitwie przy grobie przewodniczyli przyjaciel zmarłego z czasów pierwszej „Solidarności”, ks. Czesław Nowak oraz o. Grzegorz Kramer, proboszcz opolskiej parafii Jezuitów.

Przed południem właśnie w kościele Jezuitów odprawiono mszę św. za duszę Romana Kirsteina. Koncelebrze przewodniczył ks. Hubert Janowski.

O. Grzegorz Kramer pożegnał zmarłego jako domownika jezuitów, nawiązując do tego, że pan Roman ukrywał się w tym klasztorze w czasie stanu wojennego. Przypomniał, że przy stole w salonie państwa Kirsteinów wielu młodych działaczy uczyło się służby dla wspólnego dobra.

Przed zakończeniem mszy św. zmarłego ojca pożegnały dorosłe dzieci pana Kirsteina.

Drogi Tato, zabrakło nam Ciebie – mówili. - A wciąż tak wiele mamy Ci do powiedzenia. Za tak wiele chcemy ci podziękować. Zawsze mogliśmy liczyć na Twoje wsparcie. Zawsze dawałeś nam poczucie bezpieczeństwa i dbałeś o nas. Mogliśmy się uczyć od Ciebie uczciwości, którą ceniłeś ponad wszystko. I miłości, którą dzieliłeś się z nami i Twoją ukochaną Irenką. (…) Mówiłeś, że jesteś z nas dumny. Dziś chcemy Ci powiedzieć, że to nas rozpiera duma. Mieliśmy szczęście, że byłeś i zawsze będziesz...

Roman Kirstein zmarł nagle w piątek, 5 kwietnia. Spoczął w Alei Zasłużonych na cmentarzu w Opolu-Półwsi.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie