Pojedynek desperatów

Redakcja
Udostępnij:
W sobotę piłkarze z Kietrza po raz drugi z rzędu zagrają wyjazdowy mecz ligowy. Tym razem w Myszkowie.

Zarówno dla Włókniarza, jak i Myszkowa runda wiosenna jest bardzo nieudana. Kietrzanie w 6 kolejkach zdobyli zaledwie 4 pkt, tracąc szanse na walkę o czołowe lokaty w lidze. Myszków przegrał trzy ostatnie mecze i w II-ligowej stawce zajmuje trzecie miejsce od końca. Obie drużyny bardzo potrzebują punktów, zapowiada się więc twarda walka desperatów. - Rywal potrzebuje punktów tak samo jak my - przyznaje Stanisław Cygan, asystent trenera Włókniarza. - Jesteśmy w dołku i musimy w oczach zarządu i kibiców, którzy oczekują od nas wyników, zrehabilitować się. Atmosfera w klubie i zespole rzeczywiście jest nieciekawa, bo apetyty były o wiele większe.

Niestety, zespół z Kietrza nie wystąpi w optymalnym składzie. Kontuzję leczy środkowy pomocnik Andrzej Jasiński, natomiast po ostatnim ligowym meczu w Łęcznej ze składu "wypadli" obrońcy Daniel Tumas (kartki) i Tomasz Sosna (kontuzja barku). - Strata Tomka najbardziej mnie martwi, bo piłkarz ten jest organizatorem gry w tyłach. Będzie pauzował dwa lub trzy tygodnie - twierdzi trener Włókniarza Petr Żemlik.
Szkoleniowcy planują kilka zmian w drużynie. - Od początku dam szanse dwóm zawodnikom, którzy dotąd grali po kilka minut w meczu - wyjaśnia P. Żemlik. - Myślę o napastniku Kowalczyku i pomocniku Marcinkowskim. Gdy nie mogą grać podstawowi piłkarze, zawsze pojawia się szansa dla zmienników. Rezerwowi mogą w takich momentach udowodnić, iż należy im się miejsce w drugoligowym zespole. Mają doskonałą okazję do pokazania swojej wartości.

Zdaniem Stanisława Cygana zespół musi znacznie uważniej zagrać w defensywie. - Tracimy za dużo bramek, co wiosną jest naszym największym mankamentem. Musimy bardziej konsekwentnie zagrać w obronie - twierdzi Cygan. - Jesteśmy znacznie wyżej od Myszkowa, ale każda następna porażka ciągnie nas w dół tabeli. Trzeba przerwać tę sytuację.
- Rywal jest w dole tabeli, ale oczekujemy trudnego meczu - uważa P. Żemlik. - U nas widać symptomy lepszej gry. Dotąd walczyliśmy z drużynami z czołówki, a teraz czeka nas seria potyczek ze słabszymi rywalami i liczę, że z nimi zaczniemy wreszcie zdobywać punkty.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie