Połączenie technologii i pasji to tajemnica sukcesu absolwentów opolskiej uczelni

Red
Absolwenci Politechniki Opolskiej stworzyli rozwiązania, które są znane w całym kraju. Ich produktem flagowym, oprócz punktów łączności przy autostradach, są również systemy bezpieczeństwa w ruchu lotniczym.

Pomarańczowe budki z napisem SOS stały się nieodłącznym elementem autostradowej rzeczywistości. Niewielu Opolan wie, że za takim rozwiązaniem stoją m.in. przedsiębiorcy z naszego regionu. – Jesteśmy producentem systemów bezpieczeństwa w ruchu lądowym, a jednym z jego elementów są właśnie Kolumny Alarmowe SOS – mówi dr inż. Patryk Weisser, absolwent Politechniki Opolskiej i prezes spółki BSSTC.PL, której właścicielem jest z kolei inny absolwent Politechniki Opolskiej – dr inż. Andrzej Błachowicz. – Takie kolumny są obecnie obowiązkowo ustawiane przy autostradach (zgodnie z rozporządzeniem co dwa kilometry), a w przypadku dróg szybkiego ruchu - na MOP-ach, czyli Miejscach Obsługi Podróżnych. Pozwalają one skontaktować się z najbliższym oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na przykład gdy zauważymy zagrożenie na drodze, gdy konieczne jest wezwanie pomocy, albo gdy po prostu chcemy się dowiedzieć, ile kilometrów dzieli nas od najbliższej stacji benzynowej.

Kolumna na wagę życia i zdrowia

Sceptycy uważają, że takie punkty są zbędne w czasach, gdy praktycznie każdy ma przy sobie telefon komórkowy. Tymczasem bywa, że pomarańczowe budki stają się towarem na wagę złota i to nie tylko wtedy, gdy przez roztargnienie zapomnimy naładować baterię w telefonie. – Montowaliśmy jakiś czas temu nasz system wzdłuż drogi szybkiego ruchu, prowadzącej nad morze. Okazało się, że niedaleko Kołobrzegu – w okresie wakacji, gdy ruch w tym rejonie jest wzmożony – sieć komórkowa bywa przeciążona i zdarzają się problemy z nawiązaniem połączenia – mówi Patryk Weisser. - Czyli mamy tu sytuację, jak jeszcze kilka lat temu w noc Sylwestrową, gdy o północy wszyscy próbowali dzwonić z życzeniami, a nawiązanie połączenia w szczytowym momencie graniczyło z cudem.

Kolumna alarmowa przypomina budkę telefoniczną z dawnych lat, z tą różnicą, że by zadzwonić nie musimy mieć specjalnej karty ani żetonów. Operator może przekierować nasze połączenie na numer alarmowy, ale również na dowolny inny numer, na przykład lekarza weterynarii, gdy na autostradzie dojdzie do potrącenia zwierzęcia. Kolumny są zasilane energią solarną, co z jednej strony ma służyć środowisku, a z drugiej zapewnić bezawaryjnej funkcjonowanie, bez ryzyka jakie niosą ze sobą przerwy w dostawie energii elektrycznej w przypadku klasycznego zasilania.

Pomarańczowe budki to niejedyny system bezpieczeństwa w ruchu, stworzony przez spółkę BSSTC.PL Ich flagowym produktem jest oświetlenie przeszkodowe, umieszczane na obiektach, uznanych przez Urząd Lotnictwa Cywilnego i Dowództwo Sił Powietrznych za przeszkody w ruchu lotniczym. - Chodzi tu nie tylko o wysokie kominy, na których widzimy pulsujące, czerwone światło. Taką przeszkodą są wszystkie obiekty infrastruktury, których wysokość przekracza 45 metrów nad poziomem terenu – wyjaśnia prezes spółki. – Na Opolszczyźnie nasze oświetlenie można zobaczyć m.in. na dwóch chłodniach kominowych i blokach nowej części Elektrowni Opole. Oświetlenie przy koronie w dzień miga na biało, a w nocy - na poszczególnych poziomach – na czerwono.

Tu stawia się na autorskie rozwiązania

Spółka zatrudnia dwanaście osób i osiąga roczne obroty na poziomie kilku milionów złotych. Obecnie realizuje projekt na zlecenie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie za ponad 3 miliony złotych. Swoją siłę budowała w Parku Naukowo-Technologicznym, którego stuprocentowym udziałowcem jest Miasto Opole. Obecnie ma siedzibę w podpolskiej Dąbrowie.
Tym co łączy właściciela spółki BSSTC.PL Andrzeja Łachowicza i jej prezesa Patryka Weissera jest wykształcenie zdobyte na Politechnice Opolskiej. - W większości przypadków bazujemy na naszych autorskich rozwiązaniach, które powstały w oparciu o naszą myśl technologiczną. Zawsze staramy się szukać rozwiązań praktycznych, a nie tylko teoretycznych, dlatego cenne jest to, że uczelnia daje swoim studentom szansę na praktykowanie w biznesie i to jeszcze zanim staną się absolwentami – mówi Patryk Weisser, który zajmuje się też prowadzeniem badań naukowych i prac laboratoryjnych dla innowacyjnych firm z branży elektroenergetycznej i chemicznej. – Chętnie dzielimy się swoim doświadczeniem, dlatego bierzemy pod skrzydła młode osoby, które są jeszcze w trakcie nauki. Śmiało mogę powiedzieć, że odnieśliśmy sukces, ale oczywiście mamy apetyt na więcej i wierzę, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie