Policja zaprosiła na piknik

Fot. Andrzej Jagiełła
Można było bezkarnie penetrować wnętrza radiowozów i pobawić się prawdziwą pałką policyjną...
Można było bezkarnie penetrować wnętrza radiowozów i pobawić się prawdziwą pałką policyjną... Fot. Andrzej Jagiełła
Wczoraj stadion Gwardii był najbezpieczniejszym miejscem w Opolu. Pojawili się bowiem na nim przedstawiciele wszystkich służb oraz agencje ochrony.

W szystko za sprawą pikniku, jaki z okazji swego święta zorganizowali dla mieszkańców miasta opolscy stróże prawa. Zabawę rozpoczęła kawalkada specjalistycznych pojazdów wszystkich rodzajów policyjnych służb, która przejechała ulicami Opola i zaparkowała na stadionie. Potem, ku radości najmłodszych, nad płytą boiska pojawił się śmigłowiec, jeden z trzynastu, które służą w lotniczej jednostce policji.

Z niego właśnie wysiadł stwór zwany Policusiem, który za sprawą konkursu plastycznego "Wybierz dziecięce logo opolskiej policji" został wymyślony i nazwany przez Karolinę Jagodzińską ze Zdzieszowic.
Śmigłowiec oblegany był przez ciekawskich, tym bardziej że każdy mógł wejść do niego i choć chwilę poczuć się panem przestworzy. W tym samym czasie każdy mógł bezkarnie penetrować wnętrza radiowozów, dotknąć prawdziwej policyjnej pałki i żartować z munduru. Dla szukających wrażeń sportowych przygotowano rowerowy tor przeszkód i strzelanie z broni pneumatycznej. Tłumy chętnych ustawiły się również przy stanowisku, gdzie można było sprawdzić swą wiedzę na temat przepisów ruchu drogowego. Każdy z uczestników za prawidłową odpowiedź otrzymywał słodką i rzeczową nagrodę.

Jak przystało na policyjny piknik, na stadionie nie zabrakło pokazów wyszkolenia psów policyjnych oraz umiejętności i sprawności pododdziału specjalnego. Dużym zainteresowaniem cieszyły się stoiska firm ochroniarskich, które prezentowały swoje oferty oraz - tak jak "Gwarant" - system monitoringu ulic. Odbyła się również licytacja dwóch małych pluszowych Policusiów, z której dochód przeznaczony zostanie na konto akcji "Zabierz dziecko na wakacje", prowadzonej przez naszą redakcję. Dużą maskotkę sprzedano za 500, a małą za 250 złotych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie