reklama

Polska - Senegal. Piłka nożna to jedna z wizytówek Senegalu" - rozmowa z prof. Jeanem Diattą, Senegalczykiem z Poznania

Marek ZaradniakZaktualizowano 
Jean Diatta mieszka w Polsce 33 lata. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu
Jean Diatta mieszka w Polsce 33 lata. Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu Paweł F. Matysiak
Z profesorem Jeanem Diattą, Senegalczykiem mieszkającym w Poznaniu, kierownikiem Zakładu Biogeochemii Katedry Chemii Rolnej i Biogeochemii Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, o senegalskiej drużynie piłkarskiej i meczu Polska- Senegal.

Zobacz też: Polska - Senegal. Transmisja na żywo w telewizji i internecie. Gdzie oglądać mecz w TV? Pierwszy mecz Polski na MŚ 2018 [LIVE, ONLINE]

Marek Zaradniak: We wtorek na mundialu czeka nas mecz Polska - Senegal. Jak to się stało, że Senegal stał się jedną z potęg afrykańskiej piłki nożnej. Wszak byliście już na mundialu w roku 2002 i doszliście wtedy do ćwierćfinału...

Jean Diatta: Senegal robi wszystko, aby nie być w tyle pod każdym względem. W dziedzinie społecznej, gospodarczej, politycznej i sportowej. Sport jest jedną z wizytówek kraju. To nie tylko piłka nożna, ale również lekkoatletyka i koszykówka. Wielu zawodników trenuje za granicą, więc tym bardziej sport jest elementem wizerunku kraju. Do tego dochodzą sporty narodowe, jak zapasy senegalskie, które konkurują na równi z piłką nożną. Mówi się, że są najbardziej emocjonalnym sportem dla Senegalczyków.

Jakie są mocne strony senegalskiej drużyny piłkarskiej?
Po pierwsze, nasi zawodnicy nie mają kompleksów. Drugą zaletą jest rozpiętość wieku w drużynie od 20 do 33 lat. Starsi przekazują młodszym nie tylko wiedzę techniczną, ale pokazują, że szanują ich. A młodsi szanują starszych. Wszyscy mają przecież wspólny cel. Chodzi o jakość gry. Trzeci element to doświadczenie, które zdobywają lokalnie. Do tego po raz pierwszy w historii trenerem jest Senegalczyk Alliou Cisse. Cały sztab techniczny to sami Senegalczycy. To też ma swoją wartość. Wcześniej jednym z trenerów był Polak Henryk Kasperczak.

Wasz trener grał w drużynie na mistrzostwach świata w roku 2002. Wtedy byliście niespodzianką. Mówi pan, że dziś też jesteście silni. A może jednak są słabe strony?
Drużyna jest silna. Prawie 90 procent piłkarzy trenuje w znanych klubach zagranicznych. Większość reprezentantów to zawodnicy wypożyczeni. Aby drużyna była spójna, pewne przyzwyczajenia muszą się krystalizować, a to nie dzieje się od razu. Spójność zespołu może więc okazać się lekką kulą u nogi.

Jak daleko, pana zdaniem, możecie dojść?
Najpierw trzeba wyjść z grupy. To pierwszy etap. W w naszej grupie grają drużyny z czterech kontynentów i każdy gra swój futbol. Uczestnicy mundialu nie należą do słabych, bo trzeba było naprawdę przedzierać się przez gęstą siatkę, aby znaleźć się na mundialu. Przyjmuję opcję 50 na 50. Pierwszy rezultat będziemy mieli dziś. Myślę, że w pierwszej połowie pomiędzy Senegalem a Polską będzie mocna równowaga. Druga połowa zależeć będzie od tego, jakim stylem będą grać Polacy. Czy będą grać stylem afrykańskim, czyli szybko i pokazowo czy europejskim, czyli technicznym i wykończą Senegal.

Czy zatem Senegal obawia się Polski?
Senegal nie obawia się nikogo, tak samo jak Polska też nie obawia się nikogo. Osobiście obawiam się dwóch zawodników polskich, którzy grają futbol afrykański z taktyką europejską. To Grosicki i Błaszczykowski. Grosicki to napastnik grający po lewej stronie, a Błaszczykowski to pomocnik, który ze swoją dynamiką zajmuje nieraz miejsce napastnika. Ich futbol jest, moim zdaniem, największym wyzwaniem dla Senegalu.

A jakich zawodników senegalskich powinna obawiać się Polska?
Cały senegalski atak jest groźny dla polskiej obrony. To szybcy i bardzo zwinni zawodnicy. Obrona Polski jest solidna, ale statyczna. Nie wymieniam żadnego senegalskiego nazwiska, bo wszyscy są zwinni. I to może być największe wyzwanie dla Polski.

Proszę opowiedzieć o sobie, jak długo jest pan w Polsce?
W Polsce mieszkam 33 lata. W 1991 roku ukończyłem Akademię Rolniczą w Poznaniu. Dziś jestem profesorem Uniwersytetu Przyrodniczego.

Rozmawiał Marek Zaradniak m.zaradniak@glos.com

Zobacz też:

Polska - Senegal w strefie kibica w Poznaniu. Co musisz wied...

Mówiłem, mówiłem, aż przestałem mówić...TOP 15 najlepszych t...

Kogo boją się Senegalczycy i czyi kibice piją więcej oglądając mecz? Magazyn Sportowy mundial na mecz Polska - Senegal:

Wideo

Materiał oryginalny: Polska - Senegal. Piłka nożna to jedna z wizytówek Senegalu" - rozmowa z prof. Jeanem Diattą, Senegalczykiem z Poznania - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3