Popielów. Ludzie nie mogą wjechać na swoje podwórka

MJ
W piątek na podjeździe Edwarda Wieczorka kostka była układana po raz drugi.
W piątek na podjeździe Edwarda Wieczorka kostka była układana po raz drugi. MJ
Mieszkańcy ul. Wolności w Popielowie narzekają na źle zbudowane wjazdy do posesji - zawieszają się na nich auta.

- To jest niewiarygodne! Przed domami robią nam chodnik, ale my nie możemy przez niego wjechać na podwórka, bo zjazdy na nie są zbyt strome - denerwuje się Marcin Wieczorek, pokazując na swoje auto z przyczepą.

Przy wjeździe na posesję tył jego samochodu ociera o stromy chodnik, a przyczepa nie ma nawet szans na przejechanie.

Podobna sytuacja jest przy wjeździe na podwórko do jego ojca Edwarda.

- Budowlańcy układają ten chodnik już po raz drugi! - narzeka pan Edward. - Przecież to wszystko kosztuje.

Jacek Dziatkiewicz, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych, który realizuje inwestycje, przyjechał w piątek zobaczyć popielowską budowę.

- Będziemy musieli poprosić projektanta o wprowadzenia zmian, tak aby wjazdy na posesje były możliwe. Być może już w ciągu najbliższego tygodni uda się wykonać wszystkie poprawki - zapowiedział dyrektor Dziatkiewicz.

Jeden z wjazdów (należący do pana Edwarda) ekipy remontowe przebudowały już w piątek. Na poprawki czekają trzy kolejne.

- Gdyby projektant pojawił się na czas, nie było tych problemów. Ktoś przed robotą zwyczajnie tu nie pomyślał - komentują mieszkańcy.

Prace na ul. Wolności i Dworcowej trwają od wiosny. Prowadzone są w ramach tzw. schetynówek.
W pierwszym etapie zbudowano chodniki. W przyszłym roku na drodze położona zostanie nowa nawierzchnia. Cała inwestycja jest warta 2,3 mln zł.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
hahahaha wieczorki !!!!!

Doradzam ostrożność przy używaniu nazwisk na forach. Gdybym nazywał się Wieczorek mogłbym poczuć się obrażony choćby napisaniem nazwiska z małej litery (nie wspomnę treści), a to jest już podstawą do ujawnienia nadawcy posta i pociągnięcia do odpowiedzialności. Internet wbrew pozorom jest przeźroczysty i nikt nawet czytający nie jest do końca anonimowy.
g
gosc1
hahahaha wieczorki !!!!!
m
mieszkaniec
Uzupełnienie do tematu:
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ
z dnia 2 marca 1999 r.
(Dz. U. z dnia 14 maja 1999 r.)
§ 45. 1. Pochylenie podłużne chodnika lub samodzielnego ciągu pieszego nie powinno przekraczać 6%. Przy większych pochyleniach należy stosować schody lub pochylnie.
8. Pochylenie poprzeczne chodnika powinno wynosić od 1% do 3% w zależności od rodzaju nawierzchni i powinno umożliwiać sprawny spływ wody opadowej.
§ 79. Zjazd indywidualny powinien mieć:
4) pochylenie podłużne zjazdu w obrębie korony drogi dostosowane do jej ukształtowania,
5) na długości nie mniejszej niż 5,0 m od krawędzi korony drogi pochylenie podłużne nie większe niż 5%, a na dalszym odcinku - nie większe niż 15%.
W/w Rozporządzenie wyjaśnia nasz problem. Pochylenie zjazdu do posesji nie powinien przekraczać 5%. Każdy z nas może łatwo to zmierzyć. Wystarczy zaopatrzyć się w poziomicę dł. 1m. do jednego końca przymocować klocek o wysokości 5 cm. Położyć poziomicę na wjeździe klockiem na niższym poziomie. Jeśli oczko poziomicy wykazuje że koniec z klockiem jest niżej oznacza że pochylenie za duże. Odnosząc się do paragrafu 45 punkt 8 (wjazd na posesję jest nadal chodnikiem)pochylenie nie powinno przekraczać 3%. Musimy o to zadbać gdyż utrzymanie zimowe jest naszym obowiązkiem (odpowiadamy za połamane kończyny)a na takich krzywiznach o takie wypadki nietrudno. Sami możemy im ulec.
m
mieszkaniec
A może tych posesji nie było w czasie projektowania drogi? Ja miałem podobny przypadek: cofałem samochód i uderzyłem w murek, którego na pewno nie było, gdy wsiadałem do auta. Wybudowali go w międzyczasie i projektant murka nie wziął pod uwagę, że ja będę w tym miejscu cofał.

Gratuluję wyobraźni !!! Proponuję uaktywnić ją jeszcze raz i choć w wyobraźni zamieszkać na kilka dni w budynku położonym przy ul. Dworcowej naprzeciw restauracji (przy rzeczce), przez 24 godziny z okna widzieć jedynie szary betonowy mur, a aby wyjść na ulicę korzystać z drabinki. O wjeździe czy wyjeździe na posesję dowolnym pojazdem choćby rowerem nie ma mowy. Sytoacja podobna do wspomnianego "murka" była na istniejącym zaledwie kilka dni fragmencie chodnika przy Wolności 2. Rano było OK a po południu O ZGROZO. Wreszcie wspaniały fragment rozebrano.
m
mieszkaniec
Wieczorkowi to nic się nigdy nie podoba, wszyscy wiedzą

Ciekaw jestem gdybyś zerwał konserwację z karoserii, lub wchodząc na posesję ślizgał się mimo że chodnik suchy. Jaka wtedy byłaby reakcja. W pełni popieram Wieczorków. Projektant bierze grube pieniądze za uwzględnienie wszystkich aspektów i powinien zbadać konsekwencje w całym zakresie. Budowane i remontowane drogi mają chyba służyć mieszkańcom i użytkownikom a nie utrudniać im życie. Inaczej patrzy się z dalszej perspektywy a inaczej gdy problem dotknie bezpośrednio.
G
Gość
Wieczorkowi to nic się nigdy nie podoba, wszyscy wiedzą
G
Gość
A może tych posesji nie było w czasie projektowania drogi? Ja miałem podobny przypadek: cofałem samochód i uderzyłem w murek, którego na pewno nie było, gdy wsiadałem do auta. Wybudowali go w międzyczasie i projektant murka nie wziął pod uwagę, że ja będę w tym miejscu cofał.
Dodaj ogłoszenie