Powitanie olimpijczyków na Okęciu. Medale medalami, a najlepszy i tak jest Zbigniew Bródka - królewskie powitanie polskich olimpijczyków

Hubert Zdankiewicz

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Tłum kibiców, oklaski, fanfary i wielki transparent - tak polscy kibice powitali w czwartek na warszawskim Okęciu wracających z Pjongczangu polskich olimpijczyków.

Głównym daniem - jeśli można użyć takiego zwrotu - mieli być rzecz jasna skoczkowie narciarscy, dzięki którym Biało-Czerwoni wracają do Polski z dwoma medalami - złotym Kamila Stocha i brązowym w drużynie. Najbardziej spektakularne powitanie zgotowali jednak fani Zbigniewa Bródki, stojący z wielkim transparentem.

Napis dobrze oddawał ich nastroje. "Zmienić tej tradycji nikt nie jest w stanie, Zbyszek jest najlepszy i tak pozostanie".

- Będą jakieś okrzyki? - zagadnął kibiców reporter "Polsatu".
- Były cztery lata temu, teraz chyba sobie darujemy - odpowiedział mu jeden z trzymających transparent. Na zawiedzionego jednak nie wyglądał.
- Z Soczi Zbigniew Bródka wracał jako mistrz olimpijski, teraz wraca bez medalu. Trochę chyba szkoda - nie ustępował reporter.
- Szkoda, ale może za cztery lata znów będzie medal - nie tracił optymizmu pan Tomek (tak się przedstawił). - Wszyscy jesteśmy z Domaniewic (miejsce zamieszkania Bródki - red.). Dla nas i tak jest bohaterem - podkreślał.

Jako pierwsi wyszli jednak skoczkowie. - Chciałbym bardzo podziękować wam za postawę, walkę, za to co zrobiliście dla Polski. Dziękuję wam za to, Polska jest z was dumna, jesteście wielcy - przywitał ich minister sportu Witold Bańka. Później mikrofon dostał do rąk dyrektor-koordynator PZN Adam Małysz, który nawet nie ukrywał, że jest lekko zdziwiony tym faktem. - Ojej, szkoda że prezesa nie ma, bo ja nie jestem najlepszy w przemówieniach - rozpoczął z uśmiechem. - Dziękujemy, że przyszliście i pamiętajcie, że sezon jeszcze trwa. Nie zamęczcie nam chłopaków - dodał.

- Dziękujemy, że z nami jesteście i trzymacie (w oryginale trzymiecie) - rozpoczął Stefan Hula. Po konkursie drużynowym on i koledzy byli lekko rozczarowani, bo walkę o srebrny medal przegrali dosłownie o włos. Na Okęciu nikt już nie narzekał. - Jesteśmy szczęśliwi, ten brązowy medal to spełnienie marzeń. Będziemy dalej dawać siebie wszystko - zapewniał Hula.

- Daliśmy z siebie sto procent i jestem z tego bardzo dumny - zgodził się z nim Dawid Kubacki.

- To nie jest koniec, wciąż jesteśmy głodni sukcesów - zapowiadał Maciej Kot. - Ten historyczny, pierwszy, drużynowy medal to dla nas motywacja do dalszej ciężkiej pracy. Mamy potencjał - zapewniał.

- Miałem trochę więcej czasu, więc zdążyłem się przygotować - zażartował, pytany polski hymn Piotr Żyła, który przegrał rywalizację i jako jedyny nie wystartował w Pjongczangu w żadnym konkursie. Nie stracił jednak humoru, a oprócz wspierania kolegów umilał sobie czas grą na gitarze. - Nasz hymn nie jest na szczęście trudny, szybko poszło - dodał z uśmiechem.

Na koniec mikrofon dostał Kamil Stoch. - Nie zawsze udaje się wyłączyć emocje, ale jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Nie składamy broni - zapewniał - Chciałbym podziękować za wsparcie, zwłaszcza po pierwszym konkursie. Pomogło nam się pozbierać- zwrócił się do kibiców (na normalnej skoczni po pierwszym konkursie Hula prowadził, a Stoch był drugi, po drugim obaj wypadli poza podium -red.).

Nie zabrakło pytań o przyszłość Stefana Horngachera, którym od pewnego czasu interesują się Austriacy. Niemiecki dziennik „Bild” doniósł również ostatnio, że trener naszych skoczków może zastąpić prowadzącego niemiecką kadrę Wernera Schustera. Jego podopieczni wywalczyli w Pjongczangu trzy medale , ale Austriak nie chce ponoć przedłużyć obowiązującej do 2019 roku umowy

- Kontrakt Stefana obowiązuje do końca sezonu i zrobimy wszystko, by z nami został - zapewniał Małysz.

Wszystko o IO Pjongczang 2018 - polub nas i bądź na bieżąco!

Sportowy24.pl

Wszystkie polskie medale w historii zimowych IO [GALERIA]

Więcej wideo na Youtube Sportowy24 - zasubskrybuj i nie przegap!

Materiał oryginalny: Powitanie olimpijczyków na Okęciu. Medale medalami, a najlepszy i tak jest Zbigniew Bródka - królewskie powitanie polskich olimpijczyków - Sportowy24

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.
i przyklepać! Koniecznie przyklepać!
G
Gość
I jeszcze nasrać! Koniecznie nasrać!
Dodaj ogłoszenie