Powtórka z przetargu

Tomasz Dragan
- To skandal, że utrzymanie zieleni w Brzegu władze miasta chciały powierzyć drogiej firmie spoza Brzegu - uważa Janusz Gil, radny SLD. - Pan Gil nie zna ustaw - odpiera te zarzuty burmistrz Stefański.

Sprawa, o której mówią obaj politycy, dotyczy wyniku przetargu na "Bieżącą konserwację, utrzymanie i porządkowanie terenów zieleni miejskiej w centrum miasta Brzeg w latach 2002 - 2004", rozstrzygniętego pod koniec ubiegłego roku. Wówczas okazało się, że władze miasta postanowiły powierzyć to zadanie firmie z Bytomia.
- Tymczasem dowiedzieliśmy się - mówi Janusz Gil, szef klubu radnych opozycyjnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, że jedna z brzeskich firm, która również startowała w tym przetargu, złożyła odwołanie do Biura Zamówień Publicznych. Jej właściciele twierdzili, iż ich oferta była o wiele korzystniejsza od tej, wybranej przez zarząd miasta - tańsza o około 45 tysięcy złotych.

Zespół Arbitrów Urzędu Zamówień Publicznych dopatrzył się nieprawidłowości w m.in. określeniu warunków przetargu, jednocześnie unieważniając całe postępowanie. Zauważono, że zarząd miasta określił cenę usług za pielęgnacje skwerów i trawników jedynie na rok 2002, a nie - jak powinno być - również i na następne dwa lata.
- Poza tym, jak czytamy w wyroku Zespołu Arbitrów, komisja przetargowa reprezentująca władze Brzegu, bez jakiegokolwiek uzasadnienia wybrała ofertę droższą o 45 tysięcy złotych - kontynuuje Janusz Gil. - A tak naprawdę powinna ona zostać odrzucona, ponieważ wybiera się najkorzystniejszą ofertę i oczywiście najtańszą. I jeszcze jedno, chyba najważniejsze: zgodnie z umową, firma z Bytomia już w przyszłym roku przedstawiłaby nowe rachunki z cenami za swoje usługi. Z pewnością innymi, niż te obowiązujące w 2002 roku. To typowa zagrywka w przypadku, kiedy chce się wygrać przetarg. Nie wiem, jak władze miasta mogły na coś takiego pozwolić. To skandal, tym większy, że przez lata pielęgnowaniem zieleni zajmowały się brzeskie firmy. Teraz wybiera się jakiś podmiot spoza miasta, który nie zatrudnia naszych ludzi i nie płaci nam żadnych podatków. Te ostatnie opłaty uiszcza bowiem na swoim terenie. Miasto zatem nie ma żadnych korzyści, oprócz tego, że musi dołożyć do interesu, wybierając droższą ofertę. Nie rozumiem tej logiki.

Maciej Stefański, burmistrz Brzegu, ze spokojem przyjmuje słowa radnego. Jak mówi, każdemu wolno krytykować politykę władz Brzegu. Jednak jego zdaniem, radny powinien zapoznać się z kilkoma ustawami obowiązującymi samorządowców.
- A przede wszystkim z tą o zamówieniach publicznych - mówi Stefański. - Nigdzie nie jest tam napisane, że w przetargu mogą startować tylko brzeskie firmy. Mamy wolny rynek i do tej procedury może przystąpić firma nawet z Gdańska. Nas natomiast poza ceną usług interesuje to, aby wywiązywała się z obowiązków. Słowem: aby w mieście było czysto i schludnie. Komisja po przeprowadzeniu procedury wybrała najkorzystniejszą ofertę. Tak wynikało z wyliczeń, jakie stosowane są przy wyborze najkorzystniejszej oferty.
Janusz Gil i radni z jego klubu postanowili nagłośnić całą sprawę z przetargiem podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Na ręce przewodniczącego Romualda Nowaka skierowali pismo wnoszące o przeprowadzenie przez komisję rewizyjną (gremium kontrolujące działania m.in. finansowe podejmowane przez zarząd miasta) kontroli przetargów za ostatnie pół roku.
- Chcemy wiedzieć, czy ich rozstrzygnięcia są zgodne z interesem miasta i czy władze Brzegu nie naraziły nas na jakieś straty - podkreśla Gil.
Postępowanie, a potem unieważnienie procedury przetargowej oznacza dla miasta nie tylko konieczność powtórnego ogłoszenia konkursu na konserwację miejskiej zieleni, ale też zapłacenie kosztów postępowania Zespołu Arbitrów w wysokości ponad 4 tysięcy złotych.

- Dlatego pytamy, kto z władz miasta imiennie odpowiedzialny jest za rozstrzygnięcie przetargu, który został uznany za nieważny - oświadcza Gil. - Osoba ta powinna z własnej kieszeni zapłacić za decyzję Zespołu Arbitrów.
Maciej Stefański jest oburzony takim stawianiem sprawy. Uważa, że żaden z jego urzędników nie popełnił błędu przy wyborze firmy z Bytomia.
- Dlatego nie mogę nikogo ukarać, ponieważ wyrządziłbym komuś krzywdę - mówi burmistrz. - Jest wiele spraw w urzędzie i czasami niektóre kończą się dla nas niepowodzeniem. Choćby ta z przetargiem. Dodam, że zarzucono nam jedynie, iż zamiast określenia wynagrodzenia dla firmy z góry na 3 lata, przedstawiliśmy tylko na 12 miesięcy.
- Nie wiem, skąd opozycja bierze informacje o tym, że firma z Bytomia była droższa o 45 tysięcy - mówi wiceburmistrz Brzegu, Andrzej Baczyński.
- Z naszych dokumentów wynika, że jej ogólna oferta była wyższa od innych o 15 tysięcy złotych.
Janusz Gil zaznacza, że wszystkie liczby zostały wzięte przez niego z wyroku Zespołu Arbitrów.
Andrzej Baczyński przedstawia nam kulisy przetargu.

- Podczas przygotowywania przetargu braliśmy pod uwagę dwie sprawy: cenę usług i warunków płatności - mówi Baczyński. Wiceburmistrz mówi, że komisja przetargowa nie może podjąć innej decyzji niż ta, wynikająca z wyliczeń matematycznych (obowiązują specjale wzory). - Tu nie ma naprawdę żadnej nieprawidłowości - mówi. - Komisja przetargowa po przeprowadzeniu obliczeń stwierdziła, że oferta firmy z Bytomia jest o kilka punktów procentowych korzystniejsza niż pozostałych podmiotów ubiegających się o konserwowanie zieleni.
Co dalej będzie z brzeskimi trawnikami i skwerami? Na razie miasto wystąpiło do prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o możliwość zlecenia ich pielęgnacji jednej z firm, do czasu przeprowadzenia nowego przetargu.
- Mam nadzieję, że już w kwietniu ogłosimy nową procedurę przetargową - dodaje Baczyński. - Teraz zaproponujemy już sztywne ceny na kolejne trzy lata. Oznacza to, że ktoś, kto przystąpi do przetargu, będzie musiał wpisać swoje ceny na kolejne lata.
Tymczasem radni brzescy postanowili, że sprawa m.in. przetargu na zieleń miejską trafi do komisji rewizyjnej.
- Jej członkowie już się tą sprawą zajmują - powiedział nam przewodniczący Nowak.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3