Pożar w opolskim zoo. Przyczyną było zwarcie w instalacji elektrycznej

Redakcja
Rajmund Dorotnik z wydziału kryzysowego UM Opole (z lewej)i i dyrektor zoo Lesław Sobieraj oglądają straty spowodowane przez pożar.
Rajmund Dorotnik z wydziału kryzysowego UM Opole (z lewej)i i dyrektor zoo Lesław Sobieraj oglądają straty spowodowane przez pożar. Sławomir Mielnik
Żywcem spłonęło prawie 300 zwierząt. Udało się uratować tylko pojedyncze sztuki egzotycznych płazów. Budynek nie miał instalacji przeciwpożarowej.

Opole: pożar w pawilonie płazów w ZOO

- Wszędzie pełno dymu, białego i duszącego. Nic nie było widać. Strażacy wchodzili do środka w maskach i szybko opuszczali budynek. Udało się im jednak wynieść parę pojemników z płazami. Pod koniec akcji pozwolili też wejść jednemu z naszych pracowników, on wyniósł kolejny boks - Krzysztof Kazanowski, wicedyrektor zoo relacjonuje nocny pożar w opolskim ogrodzie.

Ogień pojawił się ok. 21.30 w niedzielę. Dym na dachu pawilonu, w którym eksponowane były egzotyczne płazy, pierwsi zauważyli ochroniarz i palacz. Natychmiast wezwali strażaków. - Ja i paru innych pracowników przyjechaliśmy do zoo zaraz po straży pożarnej. Po otwarciu budynku okazało się, że całe pomieszczenie jest już zadymione... - opowiada Kazanowski.

- Buchnął ogień - dodaje Lesław Sobieraj, dyrektor zoo - Szanse na uratowanie zwierząt były małe. Strażaków niepokoiła też drewniana konstrukcja pawilonu.

Główna akcja gaszenia trwała cztery godziny, brało w niej udział 9 jednostek straży. Jeszcze dziś rano strażacy dogaszali tlące się miejsca i zabezpieczali budynek.
Z płomieni udało się wynieść 70 zwierząt z dziewięciu gatunków. Niestety, około 30 z nich padło. Wśród płazów, które uratowano, są m. in. salamandry, traszki, kumaki i asksolotle (płazy wodne, które wyglądają jak połączenie ryby z jaszczurką).

- Przebywały w wodzie, z niej czerpały tlen - wyjaśnia Krzysztof Kazanowski - Pozostałe się zadusiły.

Jednocześnie zastrzega: - Obserwujemy wyniesione z pożaru płazy. Nie wiemy, jak zareagują na nagłe wahania temperatury, w końcu na dworze był silny mróz. Nie wiemy też, na ile ucierpiały w czasie samego pożaru. Jeśli przeżyją tydzień - będziemy optymistami.

Płazy eksponowane były w parterowym budynku starej kuchni, który - po gruntownym remoncie - został ponad rok temu udostępniony zwiedzającym zoo. Nowoczesna ekspozycja składała się z 24 boksów w których prezentowano w sumie 25 gatunków płazów.

- Było tam około 300 zwierząt, w różnych stadiach rozwoju, zarówno dorosłe osobniki, jak i kijanki - mówi Lesław Sobieraj. - I niemal wszystkie zginęły. Były cennymi i rzadkimi okazami, niektóre niemal już niespotykane w naturze, np. amazońskie nadrzewne żaby, których toksycznej wydzieliny Indianie używali do zatruwania strzał.

Kolekcję w opolskim zoo tworzono prawie 10 lat. Trudno dziś wyrokować, jak długo będzie trwało jej odbudowywanie. - Najpierw trzeba ocenić, czy ten pawilon da się odbudować, potem dopiero można myśleć o odtworzeniu kolekcji. - tłumaczy dyr. Sobieraj.

Czytaj więcej: Pawilon dla płazów. Nowa atrakcja w opolskim zoo

Budynek był ubezpieczony na 500 tysięcy złotych. Jego remont i wyposażenie kosztowało 700 tys. Nie był wyposażony w czujki dymu, ani zraszacze: - Nie ma takiego obowiązku. Żaden budynek w zoo nie ma instalacji przeciwpożarowej, jest zbyt kosztowna - przyznaje Lesław Sobieraj. Dyrektor zoo dodaje, że pawilon został dopuszczony do eksploatacji także przez strażaków.

- Czynności w sprawie ustalenia przyczyn pożaru przejęła już policja - informuje brygadier Adam Janiuk z Komendy Wojewódzkiej PSP Opole - Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Ogień szedł od góry, bo wszystko, co znajdowało się powyżej 160 centymetrów - jest wypalone.

Pawilon zbadał biegły sądowy ds. pożarnictwa Karol Pieśniak. - Potwierdzam, że przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej - mówi.

Instalacja była nowa z 2010 roku. Zgodnie z przepisami miała być sprawdzona w 2015.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pożary Pieśniaka

PROSZĘ PODAĆ DO PUBLICZNEJ WIADOMOŚCI CZY SPRAWA POŻARU ZOSTAŁA UMOŻONA ??

w
wojtek
zwykłe czujki dymu i byłoby dużo lepiej, to nie są wydatki za miliony. widać że dyrekcja i pracownicy zoo nie czują się odpowiedzialni za zoo bo tak podstawowe rzeczy są dla nich niepotrzebne.

Tak się marnuje publiczne pieniądze i nikt za to nie odpowiada. Gdzie jest kontrola UKS ?
n
nel
Lesław Sobieraj dyrektor opolskiego zoo mówi że nie było go stać na założenie czujników dymu za 30 tys ?
A stać go było na pożar, spalenie zwierząt i straty materialne w wysokości 700 tys. zł ?
Powinien straty pokryć z własnych pieniędzy, a nie z naszych podatków! I powinien zostać odwołany !

Coś tu śmierdzi po tym pożarze ...
p
prm

Lesław Sobieraj dyrektor opolskiego zoo mówi że nie było go stać na założenie czujników dymu za 30 tys ?
A stać go było na pożar, spalenie zwierząt i straty materialne w wysokości 700 tys. zł ?
Powinien straty pokryć z własnych pieniędzy, a nie z naszych podatków! I powinien zostać odwołany !

m
malkontent

dyrektora wyrzucić dyscyplinarnie, zoo zamknąć, zwierzęta przenieść do innych ośrodków np. do grecji, francji, włoch

k
kris

Wydali z naszych podatków 700 tys zł na remont budynku zoo i chcą znowu łożyć na odbudowę budynku.
Dyrektor zoo powinien ponieść konsekwencje za złą instalację w nowym budynku i brak zabezpieczeń ppż.

r
rzecznik strażaków

Niestety w artykule moja wypowiedź jest zmieniona, co stawia w niekorzystnym świetle zarządcę obiektu. Przekazałem informację, że kierujący działaniem ratowniczym z Państwowej Straży Pożarnej nie określił przypuszczalnej przyczyny pożaru w ZOO, ale wszystko wskazuje na wadę jednej z instalacji znajdujących się w części stropowej, na poddaszu obiektu. Płazy wymagają specyficznego mikroklimatu, więc stąd rozbudowana instalacja grzewcza, wentylacyjna, filtrująca, oświetleniowa, urządzenia sterujące itd. Obecnie Policja wyjaśnia przyczyny powstania pożaru w ZOO. Użyte w artykule słowo „śledztwo” nie zostało przeze mnie użyte i wskazywałoby na przestępstwo!
Dodam, że Państwowa Straż Pożarna określa jedynie przypuszczalne przyczyny zdarzeń (w tym pożarów) i robi to w celach statystycznych, przede wszystkim dla własnych potrzeb (wg zapisu w rozporządzeniu MSWiA o szczegółowej organizacji ksrg), więc ilekroć jest mowa z ust strażaka o przyczynie pożaru, to zawsze jest mowa o przyczynie przypuszczalnej. Ustalanie przyczyn pożarów to ustawowe zadanie Policji i Prokuratury.
Pozdrawiam czytających NTO
bryg. Adam Janiuk
rzecznik Opolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Opolu

r
realista

zwykłe czujki dymu i byłoby dużo lepiej, to nie są wydatki za miliony. widać że dyrekcja i pracownicy zoo nie czują się odpowiedzialni za zoo bo tak podstawowe rzeczy są dla nich niepotrzebne.

M
Magic

To wstyd, żeby oszczędzać parę złotych na wyposażenie, a sobie udzielać tak wysokich wynagrodzeń...

G
Gość

700 tys na remont bylo, ale kilkadziesiat zl na czujniki dymu to juz bylo szkoda.
"-bo nie ma takiego obowiazku-"
ale jest obowiazek myslenia, jesli jest sie odpowiedzialnym za zwierzeta.
A może te 700tys to właśnie było za mało?

W
Wykrakałer

Zwarcie w instalacji elektrycznej, która została wykonana rok temu??? Koniowi to mogą powiedzieć.... Instalacja się mogła zapalić bo zapewne nawłączali tam Bóg wie ile grzejników... I to była przyczyna pożaru...
Jeśli bezpieczniki to wytrzymały,a nikt przy nich nie kombinował, to znaczy że projekt taką moc przewidywał. Cały widz w tym jak ta instalacja została wykonana, Jakie zastosowano materiały, kable, włączniki, gniazda. Jeśli wykonawca "zaoszczędził" i poszedł na "taniochę" to właśnie mogło się tak właśnie skończyć jak się skończyło. Złe, zabrudzone, luźne styki, kabel o zawyżonej oporności, fatalnej jakości oprzyrządowanie i nieszczęście gotowe.

Tak to bywa z tzw. "przetargami" gdzie wybiera się najtańszą ofertę.
Ta oferowana "taniość" tak sama z nieba nie spada. Oferent albo ma "tanich" niedoszkolonych pracowników, albo oszczędza na materiałach, albo licz, że w trakcie realizacji jeszcze coś utarguje, bo przecież jego celem jest też zysk a nie dokładanie do interesu, albo to wszystko razem do kupy.
Pisałem już wielokrotnie - mądrych i biednych nie stać na taniochę, bo do taniochy zawsze się dopłaca. Ta dopłata to najczęściej krótszy czas eksploatacji, a więc szybsza potrzeba jej odtworzenia, częstsze naprawy i remonty, wyższe koszta eksploatacji i tak w tym przypadku całkowite zniszczenie inwestycji wraz z dodatkowymi nieodwracalnymi stratami.

G
Gość

700 tys na remont bylo, ale kilkadziesiat zl na czujniki dymu to juz bylo szkoda.
"-bo nie ma takiego obowiazku-"
ale jest obowiazek myslenia, jesli jest sie odpowiedzialnym za zwierzeta.

r
ru_ra

Zwarcie w instalacji elektrycznej, która została wykonana rok temu??? Koniowi to mogą powiedzieć.... Instalacja się mogła zapalić bo zapewne nawłączali tam Bóg wie ile grzejników... I to była przyczyna pożaru...

n
names marytia

Elektrykę zakładali elektrycy, którzy kwalifikacje zdobyli po dwu tygodniowym kusie w "parafialnej szkółce niedzielnej" jaką były szkolenia organizowane przez PUP'y.
Elekromani po "kursach" są "mimowolnymi samobójcami" ginący w wyniku porażenia prądem, a instalacje przez nich wykonane wcześnie lub później ulegają awarii niejednokrotnie doprowadzając do pożarów.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3