Poznaliśmy szczegóły programu "Rodzina 500+". Samorządowcy mają zastrzeżenia

Damian Witek AIP, TVN24/x-news

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało ostateczną wersję projektu „500+”. W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Elżbieta Rafalska, szefowa resortu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz wiceminister Bartosz Marczuk przekazali opinii publicznej dane dotyczące projektu autorstwa Prawa i Sprawiedliwości o przyznaniu 500 zł na dziecko.

Projekt ma obowiązywać od kwietnia tego roku. Poprzedzić go mają szkolenia dla samorządowców, dotyczące tego, w jaki sposób wcielać go w życie.

Świadczenie 500 zł nie będzie wliczane do dochodu przy ustalaniu innych świadczeń, m. in. rodzinnego, alimentacyjnego, czy zasiłku z pomocy społecznej. Więc oprócz pozostałych świadczeń 500 zł będzie kolejnym dodatkiem finansowym dla rodzin.

Wsparciem objęte zostaną także rodziny zastępcze. Podobnie sprawa będzie wyglądać z dziećmi adoptowanymi. W przypadku, gdy rodzina obcokrajowca będzie mieszkać wraz z nim na terenie Polski, otrzyma świadczenie. Jeśli jedno z rodziców wychowuje dziecko, ma prawo skorzystać z programu.

- Program zmniejszy ubóstwo dzieci z 23 proc. do 11 proc. - zapewnia Bartosz Marczuk, wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Marczuk oznajmia dodatkowo, że szkolenia przewidziane dla samorządowców będą w pełni sfinansowane z pieniędzy ministerialnych.

- Nie stać nas na to, aby nie robić nic w sprawie demografii w Polsce. Musimy inwestować w polskie rodziny. Polacy deklarują, że chcą mieć więcej dzieci - chcemy im ułatwić podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny – mówi Elżbieta Rafalska minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. - Oczekujemy, że wnioski złoży 2,7 mln rodzin – dodaje.

Swoje zastrzeżenia do projektu zgłosiła strona samorządowa. Według Andrzeja Porawskiego Sekretarza Strony Samorządowej z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, problem nie tkwi w samych szkoleniach, które ma opłacić strona rządowa.

- Problemem jest to, że samorządy nie dysponują odpowiednimi kwotami, które mają zapewnić wdrażanie programu. Cieszy nas zapowiedź ministra dotycząca szkoleń, ale pieniędzy może zabraknąć na zatrudnianie osób wcielających program w życie – mówi Andrzej Porawski.

- Moim zdaniem ludziom utrzymującym się z zasiłków socjalnych program niewiele pomoże, bo wcale nie zmobilizuje ich do zmienienia dotychczasowego sposobu życia – dodaje Andrzej Porawski.

Zdaniem Porawskiego „Rodzina 500+” ma też inne wady. Nie do końca wiadomo jak sprawdzi się praktyce, czy uda się go skutecznie wdrożyć. Może pojawić się szereg trudności organizacyjnych. Nie każdy samorząd dysponuje odpowiednimi zasobami potencjalnych pracowników.

Wszystko wskazuje na to, że nie tylko PiS chce, aby program został wdrożony. Ma go zamiar poprzeć również .Nowoczesna. Partia wprawdzie zgłosiła wątpliwości, ale generalnie projekt akceptuje. - Poprzemy projekt, ale z poprawkami - zastrzega Katarzyna Lubnauer wiceprzewodnicząca klubu .Nowoczesna.

Program obecnie trafił do Sejmu. Ma obyć się czytanie, dyskusja i głosowanie. Najprawdopodobniej, mimo wszystkich wątpliwości, zostanie przegłosowany w obecnym kształcie.

Materiał oryginalny:

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy ktoś to wreszcie ukróci? Przecież to nie może być na prawdę.

G
Gość

Przecież 500 złotych na dziecko to hasło marketingowe mające na celu kupienie głosów.

 

To nic z polityką prorodzinną nie ma wspólnego.

 

Dlaczego nie zrobić darmowych posiłków w szkołach? Przecież dzieci z biednych rodzin podobno głodują.

 

Dlaczego nie wydłużyć obligatoryjnie czasu pracy świetlic szkolnych i przedszkoli tak aby rodzice pracujący i płacący podatki mogli spokojnie pracować a nie kombinować bo dziecko o 16 trzeba ze szkoły odebrać?

 

Za tą kasę można dodatkowe szczepienia czy chociażby np. leczenie stomatologiczne dla dzieci. Można też zmniejszyć VAT na produkty dla niemowląt i małych dzieci.

Tyle że za prawdziwą politykę prorodzinną głosów tak łatwo się nie kupi.

 

A że społeczeństwo nasze z wyedukowaniem jest na bakier to mamy to co mamy.

 

Już widzę ten ból gdy trzeba będzie mocno ograniczyć wypłatę tych 500zł lub zupełnie zlikwidować.

A do tego na pewno dojdzie. Kwestia czasu.

 

K
Keson

Żeby niektórym coś dać, reszcie trzeba zabrać.

 

Żeby jeszcze zyskiwali ci, którzy pracują, coś wytwarzają, starają się i taka postawa by była promowana,  to by było do zaakceptowania. A jest dokładnie odwrotnie. Takim trzeba zabrać, żeby dać takim, co umieją tylko dzieci robić.

 

Ja nie mam nic do wspierania dzietności, ale sposób rozdawania kasy jest najgorszy z możliwych.

 

Dlaczego, jak tak przebierali nogami żeby rozdawać kasę, nie mogli wprowadzić np. ulg podatkowych na dzieci?

Byłaby to zarazem promocja posiadania dzieci, jak i pracy.

 

Kto się bardziej stara, pracuje, zarabia, do tego ma dzieci, zyskiwałby więcej.

 

Dlaczego nie można wprowadzić ulg w podatku dla przedsiębiorców zatrudniających osoby posiadające dzieci?

Czy w końcu dlaczego te ciężkie miliardy nie mogą iść na żłobki i przedszkola?

 

Dziś często trzeba posłać dziecko do prywatnego i płacić.

A kto posyła i płaci?

Ci którzy pracują, czyli znów by to pomogło ludziom pracującym.

 

A tak, rozdając kasę zamiast pracy - promuje się lenistwo, zamiast zarabiania na siebie - wyciąganie ręki.

I to promuje się za pieniądze tych, którzy właśnie nie są leniami i nie wyciągają rąk, tylko pracują na to, co mają.

 

Każdy mający chociaż trochę oleju w głowie to rozumie, być może media również to rozumieją, więc są przeciwko obecnej chorej władzy.

O
Ojciec, ale nie Tadeusz.
W dniu 02.02.2016 o 17:51, spełnione obietnice napisał:

Dziękujemy rządowi PiS, który jako pierwszy daje kasę na dzieci :D Zawsze się przyda !


A w kampani wyborczej nie mowila pani Szydlo o 500-set zlotych na kazde dziecko? Czy moze zle zrozumialem. Moje dzieci nic nie dostana. Blizniaki maja 18 lat, a mlodsza corka 16 lat. Ale ciemny narod to kupi i podziekuje pani Szydlo, bo jest taka dobroduszna.
Komu bedzie sie zylo lepiej?
s
spełnione obietnice

Dziękujemy rządowi PiS, który jako pierwszy daje kasę na dzieci :D Zawsze się przyda !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3